zamknij

Sport

KFC Gwardia wygrała w Kluczborku. Wrocławianie na podium tabeli

2019-10-07, Autor: prochu

Po bardzo dobrym meczu KFC Gwardia Wrocław pokonała na wyjeździe Mickiewicza Kluczbork 3:0. Tym samym wrocławska drużyna awansowała na trzecie miejsce w tabeli Krispol 1. Ligi.

Przed meczem wydawało się, że Mickiewicz będzie naprawdę wymagającym rywalem. Gospodarze niedzielnego starcia byli wyżej w tabeli niż Gwardia, a do tego dochodziła przewaga własnej hali. Parkiet szybko jednak zweryfikował przedmeczowe przewidywania. Już na początku pierwszego seta wrocławianie narzucili swoje warunki i kontrolowali przebieg spotkania. Pierwszy set skończył się dość szybko. Zaledwie po 22 minutach Gwardziści świętowali wygraną partię do 25:15.

Reklama

Znacznie więcej wysiłku kosztował ich drugi set. Miejscowi postawili się i byli blisko wygranej. Ostatecznie po zaciętej końcówce i grze na przewagi, wrocławianie wygrali 29:27.

- Zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie i zrealizowaliśmy założenia przedmeczowe. Natomiast nie wystrzegliśmy się kilku prostych błędów. Stąd też ta nerwowa końcówka w drugim secie. Brawo dla chłopaków za to, że wytrzymali tę próbę nerwów i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę - mówi Krzysztof Janczak, szkoleniowiec KFC Gwardii.

Trzeci set przypominał ten pierwszy. Choć miejscowi utrzymywali tempo wrocławian na początku, w połowie seta gwardziści zbudowali sobie kilkupunktową przewagę, której nie wypuścili do końca meczu. Ostatecznie ekipa z Dolnego Śląska wygrała 25:20, a cały mecz 3:0.

- Zdajemy sobie sprawę, że dzisiaj zespół z Kluczborka miał nieco słabszy dzień. Czym to było spowodowane? Trudno mi powiedzieć. Może naszą presją, bo mocno zagrywaliśmy i odrzucaliśmy ich przyjęciem. Graliśmy też nieźle w pierwszym tempie, dzięki czemu skrzydła się otwierały. My prowadziliśmy swoją grę. Zawsze łatwiej się gra, jak się prowadzi. Brawa dla całej drużyny. Chłopcy zmianowi, którzy wchodzili, idealnie wypełnili swoją rolę. Zasłużone MVP dla Błażeja Szymeczko, który wyglądał bardzo dobrze w tym meczu. Mamy trzy punkty. Po to tutaj przyjechaliśmy. Oczywiście trener zawsze się przyczepi do kilku niuansów, detali. Natomiast zaczyna wychodzić to, co ja staram się przekazać zawodnikom. To, nad czym pracujemy od dłuższego czasu. Jestem zadowolony z postawy zespołu. Nie tylko tych chłopaków na parkiecie, ale też tych w kwadracie rezerwowych. W nich było widać to "chciejstwo". To, że moim zawodnikom bardzo zależało, przełożyło się na trzy punkty. Pracujemy nad tymi elementami, które dzisiaj nie wychodziły, nie zapominając o tych, które wychodziły - dodaje Janczak.

Kolejne spotkanie Gwardii za tydzień - w niedzielę, 13 października, wrocławianie podejmą Zaksę Strzelce Opolskie.

Mickiewicz Kluczbork - KFC Gwardia Wrocław 0:3 (15:25, 27:29, 20:25)
Mickiewicz: Woroniecki (1), Pasiński (13), Lewandowski (8), Owczarz (14), Bułkowski (5), Loshakov oraz Pawlak (2), Parcej (2), Mucha (1), Kowalonek, Szablewski, Wasilewski (libero), Jaskuła (libero).
KFC Gwardia: Nowosielski (1), Lubaczewski (13), Olczyk (6), Gromadowski (8), Gibek (13), Szymeczko (12, MVP) oraz Sternik (1), Wnuk, Cierniak, Paszkowski, Kaźmierczak, Maćkowiak, Lewicki, Mihułka (libero), Kołtowski (libero).

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy przyszłość Wrocławia zależy od jakości edukacji?




Oddanych głosów: 29