zamknij

Sport

Kolejny setowy thriller, kolejne pewne zwycięstwo Gwardii [RELACJA]

2018-10-28, Autor: prochu

Gwardia Wrocław bez straty seta pokonała w sobotni wieczór KPS Siedlce. Pewność siebie wrocławskich siatkarzy rośnie z meczu na mecz. Kolejny wytrzymali nerwowe końcówki, a w drugiej partii wrocławianie znów zgotowali kibicom thriller, bo wygrali 37:35. Tytuł MVP trafił w ręce Jakuba Nowosielskiego, który na siatce nie bał się odważnych rozwiązań.

Dla zespołu z Siedlec ten mecz był okazją do przełamania wyjazdowej niemocy, która prześladuje go od początku tego sezonu. Gwardia do tego starcia podeszła spokojnie, chcąc zadowolić kibiców, którzy znów licznie zebrali się w hali przy Krupniczej. Od początku tego spotkania wrocławianie kontrolowali jego przebieg. Po raz pierwszy w tym sezonie udało im się pewnie rozpocząć grę i utrzymać to do końca seta. Świetnie na rozegraniu radził sobie Jakub Nowosielski, który często grał środkiem i z drugiej linii. Tam dobrze spisywali się dwaj środkowi - Błażej SzymeczkoArkadiusz Olczyk. Obaj trzymali dobry poziom gry, jednak to Olczyk bardziej się wyróżniał. Mecz zakończył z 67% skutecznością w ataku i trzema punktowymi blokami.

Reklama

W drugim secie powtórzył się scenariusz z ostatniego meczu wyjazdowego z AZS-em Częstochowa. Od pierwszych piłek tego seta gra była bardzo wyrównana. Obie drużyny starały się wypracować kilkupunktową przewagę, ale rywal skutecznie to uniemożliwiał. Ponownie byliśmy świadkami długiej wymiany siatkarskich ciosów, która skończyła się dopiero po 13 piłkach setowych. W końcówce siedlczanie niemalże podawali rękę wrocławianom, psując aż sześć zagrywek. Gwardziści potrafili wykorzystać błędy gości i doświadczenie zebrane w Częstochowie, dzięki czemu po morderczej batalii wygrali drugą partię 37:35.

- Nie patrzyłem na wynik, każdy z nas skupił się na tym, żeby dobrze rozegrać każdą kolejną piłkę. Atmosfera w zespole jest niesamowita i to także nas nakręca. Takie sety bardzo budują naszą drużynę, pokazują, że mamy mocne charaktery - mówi Maciej Naliwajko, kapitan Gwardii Wrocław.

W nerwowych końcówkach po raz kolejny Nowosielski mógł liczyć na niezawodnego Maruszczyka. Przyjmujący znów był bardzo ważnym ogniwem w ataku, mecz zakończył z 76% skutecznością w tym elemencie gry. Na skrzydłach nie wstrzymywał ręki, a w polu serwisowym potrafił niejednokrotnie zaskoczyć przeciwnika. Choć ostatnia partia znów należała do zaciętych, to Gwardia nie oddała jej do końca. Pewnie wygrała trzeciego seta i całe spotkanie, po raz pierwszy w tym sezonie 3:0. Z dorobkiem 14 punktów zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli, a apetyty rosną w miarę jedzenia.

- Cały tydzień szykowaliśmy się do tego, żeby każdy z nich mógł wejść na parkiet. W pierwszym secie, gdy przewaga na to pozwoliła, dałem szansę zagrać też innym zawodnikom. Jestem zadowolony z całego zespołu, wielu z nich jest jeszcze bardzo młodych. Napędzamy się każdym kolejnym zwycięstwem - podsumowuje Piotr Lebioda, trener Gwardii Wrocław.

Gwardia Wrocław - KPS Siedlce 3:0 (25:16, 37:35, 25:23)
Gwardia: Szymeczko (6), Lubaczewski (5), Nowosielski (2), Maruszczyk (23), Olczyk (8), Superlak (10), Dzikowicz (libero) oraz Obrempalski, Naliwajko (8), Sternik (2), Lebioda (libero), Śnieżek
KPS: Oroń (8), Antosik (1), Łaba (7), Kowalczyk (14), Abramowicz (7), Saada (10), Januszewski (libero) oraz Wiczkowski, Grzymała, Gibek.
MVP spotkania: Jakub Nowosielski.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Gdzie BWA Awangarda powinna mieć siedzibę po remoncie Pałacu Haltzfeldów?





Oddanych głosów: 19