zamknij

Kultura

„Komedia czy tragedia?, czyli czytanie klasyki dramatu na festiwalu Opowiadania

2019-10-04, Autor: Michał Hernes

Słynny reżyser teatralny Peter Brook powiedział kiedyś, że teatr żyje i staje się na bieżąco, nie w bibliotekach czy archiwach. Między innymi dlatego jestem wielkim fanem czytań dramatów. Zwłaszcza, gdy dodatkowo ożywia się je, patrząc na tekst współczesnym okiem, jak to miało miejsce w trakcie Festiwalu Opowiadania.

– Odświeżając dotychczasową perspektywę wyczuciem bieżącej rzeczywistości, zobaczymy w tekście nowe kształty, nowe szczyty i przepaści, nowe światła i cienie. I będziemy się dziwić, że wcześniej ich nie widzieliśmy – mawiał Peter Brook.

Ja dziwiłem się i zachwycałem, patrząc i słuchając, jak twórczość Thomasa Berhnarda została odświeżona przez dramatopisarkę Agnieszkę Wolny-Hamkało, tłumaczkę Sławę Lisiecką, reżyserkę Martynę Majewską, a przede wszystkim przez aktorów: Ewelinę Żak i Tomasza Wysockiego, którym towarzyszyli studenci „Słabego roku” (Łukasz Zubrzycki, Marta Franciszkiewicz, Zuzanna Kotara, Joanna Sobocinska, Kaja Janiszewska, Samanta Zwolennik, Maciej Kaczor i  Czesław Matuszak).

W "Claus kupuje sobie spodnie i idzie ze mną na obiad" przyczynkiem do rozmowy o kondycji współczesnego austriackiego (ale też polskiego) teatru stała się rozmowa… o spodniach (co bardzo ciekawie zostało zinterpretowane przez młodych aktorów teatralnych).  Wszak teatr „jest jedną wielką beznadziejnością/ przychodzą do niego wszyscy/którzy do końca życia szukają nadziei.

Moim zdaniem nie sposób nie odnieść do polskich realiów refleksji o tym, że „Austriacy uważają / że ich ojczyzna jest tragedią / podczas gdy jest to jednak komedia". Mnie skłoniła ona jednak bardziej do uśmiechu (przez łzy) niż śmiechu, a przede wszystkim – do zadumy.

Niezależnie od gorzkich, tragikomicznych konkluzji bardzo cieszę się, że na Festiwalu Opowiadania wysłuchałem i zobaczyłem jak polscy artyści mierzą się z klasykiem Berhnarda. W teatrze kocham jakość żywego doświadczenia – ważne są więc dla mnie zarówno spektakle, jak i właśnie czytania. Teatr to praca, która nigdy nie będzie miała końca. Czekam więc na więcej – nie tylko na Festiwalu Opowiadania.

Reklama

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy przyszłość Wrocławia zależy od jakości edukacji?




Oddanych głosów: 31