zamknij

Sport

Koniec z ofensywną bylejakością. Śląsk podejmuje Górnik Zabrze

2020-02-21, Autor: Bartosz Królikowski

Piłkarski Śląsk zdecydowanie nie zachwycił w ostatnich meczach i zdecydowanie mógł wzbudzić niepokój wśród niektórych kibiców. Aby utrzymać bliski kontakt z czołówką, wrocławianie muszą szybko wrócić do wygrywania meczów. Najlepiej zacząć już od najbliższego meczu. Ich rywalem będzie przeciętny ostatnio Górnik Zabrze.

Dwa pierwsze spotkania rundy wiosennej i dwa zdobyte punkty. Taki bilans na pewno na kolana nie powala, ani zbytnio nikogo nie zadowoli. Trzeba jednak dodać, że biorąc pod uwagę przebieg spotkań z Lechią Gdańsk (2:2) i Pogonią Szczecin (0:0), oba te remisy trzeba szanować, bo Śląsk w obydwu przypadkach był bliżej porażki aniżeli zwycięstwa. Mecz w Szczecinie nie przyniósł wielkiej rewolucji w grze zespołu. Szczególnie mizernie prezentowała się ofensywa. Bramkarz Pogoni Dante Stipica znaczną większość meczu nic nie robił, bo nie miał okazji. Wielką mobilizację spowodował u niego zapewne tylko rzut karny wykonywany przez Erika Exposito. Jednak Hiszpan wykonał go tak, że cóż… w futbolu amerykańskim by trafił. Pozostaje mieć nadzieję, iż nie zestrzelił jakiegoś biednego gołębia, czy innego ptaka, który mógł przelatywać wówczas nad stadionem. Niestety Exposito w koszmarny sposób zmarnował szansę na przełamanie i pytania co do zasadności stawiania na niego tylko się nasiliły. Zmarnowany karny to bowiem jedno. Ale kompletne załamanie się, a co za tym idzie fatalna dalsza gra i zmiana w przerwie to drugie. Na swoje nieszczęście Hiszpan jest ostatnio piłkarskim przeciwieństwem króla Midasa. Tak jak ten według mitu zamieniał wszystko w złoto, tak Exposito według rzeczywistości obraca wszystko w katastrofę. Czy trener Lavicka postawi wreszcie od pierwszej minuty na Filipa Raicevicia? Czarnogórzec przeciw Pogoni nie pokazał wiele więcej, ale obecna forma jego rywala wręcz krzyczy o zmianę.

Reklama

Starcie na Pomorzu Zachodnim przyniosło jednak powiew pozytywności jeśli chodzi o defensywę. Pozbawiony kontuzjowanych Łukasza Brozia oraz Wojciecha Golli, a także wykartkowanego Israela Puerto blok obronny, zachował czyste konto przeciw silnemu rywalowi. Piotr Celeban wrócił do składu i spisał się naprawdę solidnie. Czy na tyle, by to on w meczu z Górnikiem stanął obok powracającego Puerto? To akurat nie jest takie pewne, bowiem Diego Żivulić zaliczył spory progres względem meczu z Lechią. Moim zdaniem wciąż lepiej stawiać na nominalnego stopera na środku obrony, ale trener Lavicka wręcz prawdopodobnie znów postawi na Chorwata. Do rywalizacji dołączył także najnowszy nabytek, Węgier Mark Tamas. Jednak można mieć wątpliwości, czy zupełnie nowy zawodnik z miejsca wskoczy do wyjściowej jedenastki. Dobrą robotę wykonał też Lubambo Musonda, który tym razem nie popełnił poważniejszych błędów, a swoim bieganiem skutecznie uprzykrzał Pogoni życie. Owszem szczecinianie mieli kilka znakomitych okazji, ale wówczas znakomicie spisywał się Matus Putnocky, który zasygnalizował wysoką formę. Martwić może Dino Stiglec. Chorwat nie gra źle, ale po rundzie jesiennej wszyscy wiemy, że szczególnie w ofensywie mógłby dawać zespołowi znacznie więcej.

Jeśli policzyć z końcówką poprzedniej rundy, Śląsk nie wygrał już pięciu kolejnych meczów ligowych. To zdecydowanie zbyt dużo, choć należy dostrzec, że rywalami wrocławian były: Pogoń Szczecin, Lechia Gdańsk, Lech Poznań, Legia Warszawa i Cracovia, czyli zespoły z samego topu. Górnik Zabrze kończy tą „ścieżkę zdrowia” i jest to drużyna, z którą Śląsk spotkanie u siebie powinien, a wręcz musi wygrać, by nie tracić kontaktu z czołówką, w której wciąż sam jest. Zespół Marcina Brosza zimą nie przeszedł rewolucji kadrowej. Jedynym znaczącym osłabieniem jest strata podstawowego prawego obrońcy Borisa Sekulicia, który odszedł do amerykańskiego Chicago Fire. Po stronie wzmocnień widnieje natomiast przede wszystkim nazwisko czeskiego defensywnego pomocnika Romana Prochazki, który przyszedł z silnej Viktorii Pilzno, gdzie był ważnym zawodnikiem pierwszego składu. Prócz tego pozyskali oni także słowackiego skrzydłowego Erika Jirkę z Crveny Zvezdy Belgrad, który w tym sezonie nieźle spisywał się na wypożyczeniu do Radnickiego Nis (również Serbia).

Zabrzanie po przerwie zimowej zdobyli w dwóch meczach cztery punkty. Jednak mierzyli się oni z Koroną Kielce (0:0) oraz Arką Gdynia (2:0), które są bardziej kandydatami do spadku, niż do walki o górną ósemkę. Górnik w obu spotkaniach nie zachwycił i szczególnie przeciwko Koronie nie grzeszył skutecznością. Jednak w Zabrzu jest pewna zasada. Masz kłopoty? Dzwoń do Igora Angulo. Mający już 36 lat na karku Bask to ponownie najlepszy strzelec drużyny (11 goli w tym sezonie), który w mecz z Arką przełamał impas swojego zespołu. Dodatkowo pokazał on Erikowi Exposito jak powinien zachować się napastnik po zmarnowaniu karnego, gdyż również on nie trafił z „wapna”, jednak w przeciwieństwie do zawodnika Śląska nie schował głowy w piasek i poprowadził jeszcze Górnik do zwycięstwa. Oprócz niego w Górniku niezwykle ważną postacią jest inny Hiszpan – Jesus Jimenez. Ten 26-letni napastnik w tym sezonie zdobył już 8 goli, dorzucając 4 asysty, z czego dwie z nich zaliczył właśnie przeciw Arce. Duet Angulo-Jimenez niejednej drużynie w tym sezonie napsuł krwi i defensywa Śląska musi mieć się na baczności.

Jeśli spojrzymy na Top 6 tabeli PKO Ekstraklasy, dostrzeżemy że rywale Śląska nie śpią. W dwóch pierwszych meczach tej rundy Legia zdobyła cztery punkty, Cracovia sześć, Pogoń cztery, Lechia cztery, Lech trzy, a Śląsk najmniej z tego grona, bowiem tylko dwa. Owszem wrocławianie mieli najtrudniejszych rywali z tego grona, ale to tym bardziej sprawia, że wygrana z Górnikiem jest im niezbędna. Oczywiście zabrzanie będą napędzeni triumfem w meczu z Arką. Jednak w tym sezonie nie wygrali oni jeszcze ani jednego meczu na wyjeździe. Zawodnicy Vitezslava Lavicki mają zatem dużą szansę powrócić do wygrywania i lepiej żeby jej nie zmarnowali.

Mecz z Górnikiem Zabrze odbędzie się w piątek 21 lutego o godz. 20:30 na Stadionie Wrocław.

Spotkanie Śląska z Górnikiem z rundy jesiennej:

Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 0:0, 15 września 2019r., 8. Kolejka sezonu 2019/20

Ostatni mecz Śląska z Górnikiem na Stadionie Wrocław:

Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 1:2 (Robak 4’ (K) – Angulo 53’ (K), 79’), 25 kwietnia 2019, 32. Kolejka sezonu 2018/19

Przewidywany skład Śląska:

Putnocky – Musonda, Żivulić, Puerto, Stiglec – Pich, Łabojko, Mączyński, Chrapek, Płacheta - Raicević

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy rozliczacie PIT we Wrocławiu?



Oddanych głosów: 59