zamknij

Sport

Koszykarki Ślęzy zaczynają rywalizację w "małym finale" [ZAPOWIEDŹ]

2019-04-23, Autor: prochu

We wtorek o godzinie 18:30 w Gdynia Arenie miejscowa Arka podejmie Ślęzę Wrocław w pierwszym meczu rywalizacji o brązowy medal Energa Basket Ligi Kobiet. Seria toczy się do dwóch wygranych, więc zwycięzca wtorkowego spotkania będzie o krok od zajęcia miejsca na najniższym stopniu ligowego podium.

Obie drużyny zaprezentowały się z dobrej strony w ćwierćfinałach, żeby w kolejnej fazie zagrać trzy przeciętne spotkania i pożegnać się z szansami na walkę o mistrzostwo Polski. W przeciwieństwie do Arki, koszykarki Ślęzy były w stanie wygrać jeden mecz w półfinałach, pokonując w trzecim spotkaniu AZS AJP Gorzów Wlkp. 63:61. Był to jednak jedyny występ wrocławianek, o którym można powiedzieć, że spełnił oczekiwania kibiców. Podopieczne Arkadiusza Rusina zagrały wówczas zgodnie z założeniami, swoją obroną i kilkoma ważnymi rzutami frustrując przeciwniczki w drodze po wygraną. Konsekwencji w obronie oraz spokoju w konstruowaniu akcji zabrakło w pozostałych spotkaniach, co przełożyło się na półfinałową porażkę 1:3.

Reklama

Z kolei koszykarki z Gdyni w starciu z CCC Polkowice zaledwie raz przekroczyły barierę 70 punktów (71:80 w meczu numer trzy), a w dwóch ostatnich spotkaniach musiały sobie radzić bez Anny Jurcenkovej. Być może słowacka środkowa będzie gotowa na wtorkowe spotkanie.

Konfrontacje pomiędzy Ślęzą i Arką w tym sezonie były bardzo wyrównane i emocjonujące do ostatnich minut. W październiku wrocławianki do pokonania podopiecznych Gundarsa Vetry potrzebowały dwóch dogrywek, ostatecznie wygrywając 98:91. Aż 71 punktów zdobył wówczas dla Arki tercet Emma Cannon, Rebecca Allen, Anna Jurcenkova. Rebecca Allen z powodu urazu zakończyła sezon w połowie stycznia, a Anna Jurcenkova może we wtorek nie wystąpić. W lutym obok Emmy CannonAnny Jurcenkovej najlepiej zaprezentowała się Barbora Balintova, autorka 12 punktów i pięciu asyst. W hali wrocławskiej AWF Ślęza przed czwartą kwartą prowadziła 50:44. Gdynianki nie złożyły broni, ale pomimo dwóch szans na doprowadzenie do dogrywki, tym razem losy wrocławsko-gdyńskiej rywalizacji rozstrzygnęły się bez dodatkowych części spotkania - żółto-czerwone wygrały 62:60.

W play-offach do Emmy Cannon w roli zawodniczki odpowiedzialnej za zdobywanie punktów dołączyła właśnie Barbora Balintova. Słowacka rozgrywająca w półfinałowej serii rzuciła 35 punktów, o jedno "oczko" mniej niż Emma Cannon. Poza tymi dwoma koszykarkami trener Gundars Vetra mógł liczyć na Nię Coffey, która w pierwszych dwóch spotkaniach zdobyła 21 punktów, po czym została wyłączona przez obronę zespołu z Polkowic, w trzecim starciu dokładając do dorobku swojego zespołu zaledwie pięć "oczek". W pierwszym meczu dobrze zaprezentowały się Aldona Morawiec oraz Anna Makurat, ale pozostałe dwa mecze nie były najbardziej udane w ich wykonaniu.

- Wszystko zaczyna się od obrony całą drużyną, bo to zawsze nam napędza atak. Musimy wykorzystywać grę z kontrataku albo szybko organizować się po przejęciu piłki, a jeśli nie, to musimy wykorzystywać wszelkie zmiany krycia na zasłonach. Miałyśmy z tym problemy w starciu z Gorzowem. Gdynia broni różnie ten element gry, więc musimy mądrze atakować ich obronę w zależności od tego, jak będzie ona wyglądała - tłumaczy zawodniczka Ślęzy Agata Dobrowolska.

Ślęza ma doświadczenie w walce o brąz - dla podopiecznych Arkadiusza Rusina będzie to trzecia tego typu seria w przeciągu czterech sezonów. W dwóch poprzednich przypadkach koszykarki z Wrocławia świętowały brąz w halach rywalek. Jeśli tym razem chcą cieszyć się z medalu przed własną publicznością, muszą zwyciężyć we wtorek w Gdynia Arenie, a w piątek postawić kropkę nad "i". Naprzeciwko żółto-czerwonych staje jednak zmotywowana Arka, która ma w nogach dwa mecze play-offów mniej. Na parkiecie trzeba będzie więc zostawić absolutnie wszystko.

- Oba zespoły wychodzą na parkiet i walczą o trzecie miejsce. Medal dla każdej z nas jest bardzo ważny. Gramy tylko jeden mecz, nie ma drugiego dzień później, więc nie ma mowy o oszczędzaniu sił i kalkulowaniu. Spodziewam się, że Arka pójdzie na całość. My na pewno to zrobimy - kończy Dobrowolska.

Początek pierwszego meczu w walce o brązowy medal we wtorek o godz. 18.30.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy otwarcie Biblioteki Żydowskiej we Wrocławiu to dobry pomysł?




Oddanych głosów: 261