Sport

Koszykarska wojna trwa. Kolejne bitwy w ten weekend

2013-04-20, Autor: jg
Ćwierćfinałową rywalizację ze Startem Lublin, wrocławscy koszykarze zakończyli w trzech spotkaniach. SIDEn z Sokołem Łańcut również uporał się takim samym nakładem sił, więc czasu na odpoczynek i przygotowania do  następnej serii drużyny miały tyle samo. W tym sezonie wszystkie spotkania między tymi zespołami wygrywał Śląsk. Jak będzie tym razem? Pierwsze mecze półfinału już w weekend!

Reklama

Początek sezonu to dla ekipy SIDEn-u istna sinusoida. Po kilku wygranych spotkaniach wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku i koszykarze z Torunia będą się liczyć w walce o czołowe rozstawienie przed fazą play-off. Niekorzystnie dla nich sport po raz kolejny okazał się nieprzewidywalny. Na papierze toruński zespół wydawał się bardzo mocny - silnie obsadzona każda pozycja, wyrównany skład, trener z uznanym nazwiskiem. Wystarczyło tylko wszystko poukładać w jedną całość i brnąć w odpowiednim kierunku.

Życie przyniosło scenariusz skrajnie odmienny. W połowie sezonu regularnego drużyna była rozbita, miała zaskakująco słaby bilans spotkań i co ciekawe zarząd klubu wykazywał się sporym zaufaniem co do sztabu szkoleniowego. Taka sytuacja ciągnęła się aż do połowy lutego, kiedy z byłym szkoleniowcem kadry narodowej Eugeniuszem Kijewskim rozwiązano kontrakt za porozumieniem stron. Zastąpił go dotychczasowy asystent - Grzegorz Sowiński.


Efekt nowej miotły był widoczny niemal od raz. Drużyna zaczęła grać z polotem, przyjemnie dla oka, a co najważniejsze dla kibiców, zaczęła zdobywać cenne punkty. W walce o play-off liczyło się 12 drużyn i do ostatniej kolejki nie było wiadomo, kto się w nich znajdzie. Ostatecznie w sześciu ostatnich spotkaniach rundy zasadniczej „piernikowej” drużynie udało się odnieść cztery zwycięstwa i takież również zająć miejsce w tabeli.

W ćwierćfinale play-off przeciwnikiem SIDEn-u był Sokół Łańcut. Może się wydawać, że zakończenie serii w trzech spotkaniach było zadaniem łatwym i nie wymagającym wielkiego nakładu sił, jednak koszykarze z Łańcuta postawili poprzeczkę wysoko. W pierwszym spotkaniu tych drużyn walka trwała do ostatnich minut, a obronną ręką torunianie wyszli dzięki lepiej wykonywanym rzutom wolnym w końcówce.

Drugie spotkanie było dość jednostronnym pojedynkiem, natomiast trzecie przyniosło ogromne emocje (nie zagrał w nim zawieszony za przewinienia niesportowe Łukasz Żytko). Jeszcze na niespełna 6 minut przed końcem Sokół prowadził 70:56 i wydawało się, że jest po zawodach. Wtedy podopieczni Grzegorza Sowińskiego dokonali czegoś, czego kibice w Łańcucie długo nie zapomną. Run 14-0 w ich wykonaniu doprowadził do remisu 70:70, a wygrana dogrywka w stosunku 12-4 nie pozostawiła wątpliwości, która drużyna z tej pary jest lepsza i zagra w półfinale.

W tym sezonie SIDEn mierzył się ze Śląskiem trzykrotnie - 2 razy w sezonie regularnym i raz w Final Four Intermarche Basket Cup. Za każdym razem lepsi okazywali się zawodnicy z Wrocławia i mimo dobrej formy Polskiego Cukru niewiele wskazuje na to, że teraz będzie inaczej. Co prawda koszykarze trenera Jankowskiego nie grają ostatnio tak porywająco, jak to miało miejsce kilka miesięcy temu, jednak na Dolnym Śląsku wszyscy wierzą, ze optymalna forma przyjdzie właśnie na najważniejsze bitwy sezonu.

- Ze Startem rozegraliśmy 3 ciężkie, w miarę wyrównane mecze, które stanowiły dla nas świetne przetarcie. Ta pierwsza runda potwierdziła tylko, że w play-offach nie ma faworytów i każdy wychodzi na parkiet po to, aby wygrać, dlatego w półfinale będzie dużo, dużo trudniej – mówi Tomasz Ochońko, rzucający Śląska.

- Wiele osób twierdzi, że awans do półfinału już jest sukcesem. Można się z tym po części zgodzić, ale my nie chcemy kończyć sezonu tak szybko. Uważamy, że pokonanie „Trójkolorowych” jest misją piekielnie trudną, ale z pewnością przy sprzyjających warunkach, do wykonania – twierdzi z kolei rozgrywający SIDEn-u Karol Szpyrka.

Początek pierwszych półfinałowych meczów w hali „Kosynierka” zaplanowano na godzinę 19:00. Bilety w kasach (ceny 20 i 25 zł) w dni meczowe dostępne będą od godziny 17:00.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 292