Sport

Koszykarze Śląska Wrocław kroczą po kolejne zwycięstwo

2013-03-01, Autor: jg
W niedzielę naszych koszykarzy czeka spotkanie o więcej, niż tylko 2 kolejne ligowe punkty. Pojedynek z AZS-em Polfarmex Kutno to starcie prestiżowe, mogące dać odpowiedź na to, jak zacięta i wyrównana może być walka w  zbliżających się play-offach.

Reklama

Wojskowi śrubują niesamowity rekord kolejnych ligowych wygranych (obecnie 24, ostatnia porażka 29. września!), co paradoksalnie, nie pomaga im wcale zwyciężać z taką łatwością, do jakiej przyzwyczaili swoich kibiców na początku rozgrywek.

– Sytuacja w tabeli trochę nas „demoralizuje” – przyznał niedawno drugi trener Śląska Jerzy Chudeusz. – Zawodnikom ciężko się skoncentrować i grać z takim zaangażowaniem jak wcześniej, gdy widzą, że nawet AZS Kutno seryjnie traci punkty, a nasza przewaga w tabeli jest tak ogromna – dodał.

I choć ostatnie koszykarskie batalie przychodzą „Trójkolorowym” w bólach, to, że nikt w rundzie zasadniczej nie będzie w stanie ich wyprzedzić, wiadomo już przynajmniej od miesiąca. Czyli od chwili, kiedy w szeregach największego ligowego rywala wrocławian z Kutna, coś zaczęło się psuć.


- Nie traktujemy meczu z AZS-em jako ostatni sprawdzian przed play-offami - takich sprawdzianów będzie jeszcze kilka. Skupiamy się przede wszystkim na tym, aby ciągle poprawiać swoją grę, żeby udoskonalać te elementy, nad którymi obecnie pracujemy – zdradza Łukasz Diduszko.

Targany kontuzjami AZS przegrał 3 z ostatnich czterech meczów, nawet z ligowymi średniakami. Do pełni formy nie może dość doświadczony skrzydłowy Grzegorz Małecki, z gry być może nawet do końca sezonu wypadł nieobliczalny Hubert Mazur, który napsuł Śląskowi wiele krwi w ostatnim spotkaniu obu klubów.

I bez nich jednak AZS Polfarmex jest I-ligowym gigantem, który w swoim składzie ma gwiazdy zaplecza ekstraklasy, czyli zawodników, którzy całkiem niedawno z powodzeniem reprezentowali barwy drużyn z PLK – to rozgrywający Dawid Bręk i podkoszowy Jakub Dłuski.

To właśnie całkowite wyłącznie z gry w/w dwójki było kluczem do nokautu, jaki koszykarze Śląska sprawili AZS-owi w pierwszej rundzie na jego boisku, wygrywając aż 96:55. Aby powtórzyć ten wynik, a nie przegrane starcie z półfinału pucharu IBC w grudniu, wrocławianie muszą skupić się przede wszystkim na swojej defensywie.

- Wtedy kluczowa była dla nas obrona. I tym razem każdy z naszych zawodników musi znać niuanse taktyczne przeciwnika, musi wiedzieć jak się zachować w określonej sytuacji. Jeśli wszystko odbywać się będzie bez przeszkód, wynik powinien być dla nas pozytywny – przyznaje Michał Gabiński.

Warto podkreślić, że niedzielny przeciwnik wrocławian to zespół (nie licząc ekstraklasowego Anwilu Włocławek), który jako ostatni zdołał pokonać Wojskowych. W półfinale IBC rozgrywanym w Krośnie zespół Jarosław Krysiewicza wygrał 80:72 i wciąż pozostaje ostatnim I-ligowcem, któremu udała się ta sztuka.

Początek starcia na szczycie w niedzielę, 3 marca o godzinie 18:00 w hali Orbita. Bilety w przedsprzedaży dostępne tylko do piątku, do godziny 18:00 w biurze Klubu przy ul. Mieszczańskiej 11, natomiast w niedzielę w kasach przy hali, od godziny 16:00 (droższe o 5 zł).

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1601