Skrajnie cierpiąca koza z ogromnym nowotworem w pyszczku w końcu uratowana. Po ponad 2 miesiącach walki o zdrowie i życie zwierzęcia Ekostraży udało się odebrać ją właścicielowi z Sulistrowiczek.
O temacie informowaliśmy już w sierpniu, kiedy Ekostraż interweniowała w sprawie skrajnie zaniedbanej kozy w Sulistrowiczkach k. Sobótki. Wizyta wolontariuszy zakończyła się wtedy atakiem ze strony agresywnego właściciela, który biegał za przedstawicielami Ekostraży z widłami, oblewał ich wodą, bił kijami i rzucał w nich kamieniami.
Walka o ratunek zwierzęcia trwała aż 2 miesiące. Nareszcie się udało. Cierpiąca koza została odebrana w asyście policji na podstawie postanowienia prokuratora i przebywa pod opieką Ekostraży.
- Obiecaliśmy, że staniemy na głowie, a ją odbierzemy patologicznemu oprawcy i udzielimy pomocy oraz leczenia w niebywałym cierpieniu. Dotrzymaliśmy słowa i chociaż zwyrodnialec nieleczoną kozę ukrył, a podmioty publiczne w Sobótce cechuje od 2010 roku wyjątkowo indolencja w zakresie utrzymywanych przez tego zwykłego zwyrodnialca stada kóz, mamy ją - poinformowała Ekostraż.
Koza cierpiała od wielu miesięcy, a guz w jej pyszczku nieustannie się powiększał, coraz bardziej utrudniając jedzenie. Guz ma gigantyczne rozmiary, ale jeszcze jest szansa na leczenie chirurgiczne, o ile nie nacieka zbyt mocno na kości. Zwierzę ma wkrótce przejść szczegółowe badania.
- Brak nam słów, kiedy pomyślimy, ile wycierpiała ta koza, nie mogąc efektywnie jeść i jak to bardzo bolało. Włóżcie sobie grejpfruta do buzi i żyjcie tak miesiącami. Guz u kozy zaczyna się rozpadać, sączy się z niego krew. W sierpniu, kiedy ją poznaliśmy, guz był wyżerany przez larwy much - czytamy w komunikacie Ekostraży.
W sprawie pozostałego stada kóz, któremu brak m.in. adekwatnego do pogody schronienia czy odpowiedniej opieki medycznej - zwierzęta kulejąc chodzą po całej wsi - Ekostraż również złożyła wniosek do gminy o ich odebranie. Postępowanie w tym zakresie jest na końcowym etapie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze