zamknij

Sport

Krzysztof Mączyński: Jestem już gotowy, by grać na pełnych obrotach

2019-10-25, Autor: ah

- Jeśli zagramy to, co sobie zaplanowaliśmy, to nie obawiam się tego meczu. Musimy to jednak udowodnić na boisku. Nie wystarczy mówić przed meczem, że wygramy - nasze słowa zweryfikuje murawa – mówi kapitan Śląska Wrocław Krzysztof Mączyński przed niedzielnym spotkaniem z Arką Gdynia.

Po obiecującym początku sezonu piłkarze Śląska nie mają w ostatnim czasie zbyt dobrej passy - nie wygrali meczu od 5. kolejki, kiedy to pokonali przed własną publicznością Cracovie Kraków. W ostatnich 7 spotkaniach wrocławianie aż 5-krotnie remisowali, a dwóch pozostałych meczach musieli uznać wyższość kolejno Korony Kielce i Rakowa Częstochowa.

Reklama

Mimo słabszego okresu drużyna nie poddaje się. Kapitan zespołu Krzysztof Mączyński zapewnia, że w kolejnym meczu celem jest tylko i wyłącznie zwycięstwo. - Do spotkania z Arką podchodzę jak do konfrontacji z każdym innym rywalem.  Cel jest jasny - od początku sezonu powtarzamy, że koncentrujemy się najbliższym spotkaniu i na tym, by je wygrać – mówi kapitan Śląska Wrocław.

- Na pewno na mecz z Arką wyjdziemy z chęcią zdobycia trzech punktów. Zdajemy sobie sprawę, że po tym co Arka pokazała w derbach, odrabiając dwie bramki straty, w tej drużynie podniosły się morale. Jeśli jednak zagramy to, co sobie zaplanowaliśmy, to nie obawiam się tego meczu. Musimy to jednak udowodnić na boisku. Nie wystarczy mówić przed meczem, że wygramy - nasze słowa zweryfikuje murawa – mówił podczas piątkowej konferencji Mączyński.

Mączyński wrócił do drużyny po przerwie spowodowanej kontuzją, ale zapewnia, że jest już gotowy, by grać na pełnych obrotach. - Nie przyspieszaliśmy mojego powrotu. Pracowaliśmy w czasie przerwy w meczach na spotkania reprezentacji i w spotkaniu z Rakowem mogłem już walczyć. Wiem, że zdrowy zawodnik da drużynie więcej – dodaje.

Zapytany o to, czym spowodowana może być słabsza dyspozycja Śląska w ostatnich meczach, kapitan zespołu odparł, że problem tkwi w organizacji gry. - Miałem okazję oglądać kilka naszych spotkań z trybun i widzę, że musimy wrócić do podstawowej rzeczy - organizacji gry. Musimy być na boisku zwarci, gotowi i skoncentrowani. Może po kilku zwycięstwach niektórzy gracze pomyśleli, że nic nie może nam się stać. Trzeba jednak być cały czas "pod prądem", przepracować każdy trening w pełnym skupieniu i walczyć jako zespół. Żaden przeciwnik się przed nami nie położy. Głęboko wierzę, że wrócimy do tego, co pokazywaliśmy na początku sezonu – podkreśla.

Pomocnik reprezentacji naszego kraju odniósł się także do przegranej w wyjazdowym spotkaniu z Rakowem Częstochowa. - Bardzo boli bramka stracona w 90. minucie spotkania. Wtedy jest bardzo mało czasu, by odrobić straty i to podcina skrzydła. Nie chcemy jednak doprowadzić do sytuacji, by ktoś w drużynie spuścił głowę. Sam na pomeczowej analizie powiedziałem, że stracona bramka wynikała z szeregu błędów, również moich. Mimo wszystko nie spuszczamy głów i walczymy o zwycięstwo w kolejnym meczu. Już na starcie rozgrywek wiedzieliśmy, że w każdym spotkaniu będzie trzeba mocno walczyć o punkty – podsumowuje.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że z buspasów powinni móc korzystać kierowcy wiozący kilku pasażerów?




Oddanych głosów: 362