zamknij

Wiadomości

Lewica podzielona ws. podwyżek w MPK. „Włodarze zapominają o swoich wyborcach”

2020-11-28, Autor: Bartosz Senderek

Lewica Razem ostro krytykuje wrocławskich radnych miejskich za odrzucenie inicjatywy obywatelskiej w sprawie wycofania się z podwyżek cen biletów MPK. Chodzi o głosowanie, w którym radni popierającej prezydenta Jacka Sutryka koalicji, opowiedzieli się za odrzuceniem petycji mieszkańców Wrocławia.

Przypomnijmy, że radni głosami rządzącej we Wrocławiu koalicji (Koalicyjny Klub Obywatelski, Nowoczesna i Sojusz dla Wrocławia) odrzucili obywatelską inicjatywę uchwałodawczą, której celem było zmuszenie magistratu do wycofania się z zaplanowanej na 1 stycznia 2021 podwyżki cen biletów MPK. Obywatelski projekt został zainicjowany przez Zielonych, ale podpisało się pod nim ponad 1 000 mieszkańców.

Reklama

Koalicjant ma inne zdanie niż SLD

Choć po odrzuceniu obywatelskiego projektu sprawa podwyżek wydaje się przesądzona, nie milkną echa tej decyzji wrocławskich radnych. W tym tygodniu głos w sprawie zabrała Lewica Razem – sejmowy koalicjant Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którego wszyscy wrocławscy radni miejscy zagłosowali przeciwko inicjatywie obywateli.

– Włodarze miasta, hołdujący na co dzień skompromitowanym neoliberalnym dogmatom, znów zupełnie zapomnieli o zwykłych ludziach, czego te podwyżki są kolejnym smutnym dowodem. Oto bowiem magistrat zamiast mieszkańców i ich problemów dostrzega jedynie tabelki w Excelu i wyniki finansowe – uważa Chrystian Szpilski z wrocławskiego okręgu partii Lewica Razem.

Działacze partii Lewica Razem uważają, że zmiana cennika MPK uderzy najbardziej we wrocławian o najniższych dochodach, które korzystają z transportu publicznego nie tylko w przypadku konieczności dojechania do pracy, ale też np. do lekarza. Lewicowi politycy przestrzegają też, że podwyżka cen biletów będzie zniechęcała bardziej zamożnych mieszkańców do korzystania z transportu publicznego, co przełoży się na większą liczbę samochodów i jeszcze większe korki na wrocławskich ulicach.

– Odrzucenie inicjatywy mieszkańców Wrocławia, żeby wycofać się z podwyżek cen biletów ma wymiar antyspołeczny i antyekologiczny. Godzi w żywotne interesy naszego miasta. Wrocław nie powinien być dla deweloperów, inwestorów czy biznesmenów, ale przede wszystkim dla zwykłych ludzi, dla zwykłych pracowników, którzy - w przeciwieństwie do większości radnych - nie mają alternatywy dla korzystania z komunikacji miejskiej – uważa Szpilski.

„Wrocław stać na darmową komunikację zbiorową”

Zdaniem działaczy Lewicy Razem władze Wrocławia powinny nie tylko wycofać się z podwyżki cen przejazdów, ale dążyć w kierunku utworzenia darmowej komunikacji miejskiej.

– Wrocław stać na darmową komunikację zbiorową. Oszczędności można szukać wszędzie: w premiach dla dyrektorów w urzędzie miasta, w bizantyjskich pensjach osób  zarządzających komunalnymi spółkami, w dofinansowaniach  dla pięciogwiazdkowych hoteli, idących w setki tysięcy złotych. Wymieniać można by długo. Bezpłatne autobusy i tramwaje dla mieszkańców to nie jest mrzonka, lecz realna wizja, która można i trzeba zrealizować – przekonuje Chrystian Szpilski.

Od 1 stycznia ceny biletów w górę

Jak dotąd wrocławscy radni są nieugięci na wszelkie protesty i petycje w sprawie zablokowania podwyżki cen biletów. Politycy rządzącej we Wrocławiu koalicji tłumaczą, że zmiana cennika jest konieczna m.in. po to, by kontynuować tzw. torywolucję, czyli program naprawy torowisk. Zaznaczają też, że zmiana cennika nie obejmie grup, które dziś mogą korzystać z wrocławskiego MPK za darmo (są to m.in. dzieci i seniorzy), a osoby odprowadzające podatki we Wrocławiu będą mogły korzystać z promocyjnej ceny na bilety imienne, która będzie równa dzisiejszym cenom biletów.

Na taką ulgę nie będziemy jednak mogli liczyć korzystając z usług MPK sporadycznie. Cena normalnego biletu jednorazowego od 1 stycznia wzrośnie z 3,40 zł do 4,60 zł. Najtańsza podróż (trwająca do 15 minut) będzie kosztować, nie jak teraz 2,40 zł, a 3,20 zł, a za bilet 24-godzinny zapłacimy nie 11 zł, a aż 15 zł. Więcej za poruszanie się po mieście zapłacą też mieszkańcy innych gmin, przyjeżdżający do Wrocławia pociągiem. Cena biletu aglomeracyjnego (dla posiadaczy biletu okresowego na pociąg do Wrocławia) od stycznia wzrośnie z 72 zł do 96 zł.

Czy będziesz korzystał z MPK Wrocław po podwyżce cen biletów od stycznia?





Oddanych głosów: 10073

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Jasmina Szymańska i Michał Szczurek zrobią wielkie kariery w branży muzycznej?




Oddanych głosów: 569