zamknij

Sport

Ligowy klasyk na początek roku. FutureNet Śląsk gra ze Zniczem Pruszków [ZAPOWIEDŹ]

2019-01-12, Autor: prochu

Po zwycięstwie w Kutnie FutureNet Śląsk Wrocław znów objął prowadzenie w pierwszoligowej tabeli. W 17. kolejce podopiecznych Radosława Hyżego czeka teoretycznie łatwe zadanie - do hali AWF-u przyjedzie 14. w tabeli Elektrobud-Investment Znicz Basket Pruszków. Teoretycznie, bowiem pruszkowianie udowadniali już, że potrafią być groźni dla każdego. Początek meczu w sobotę (12 stycznia) o 18.

Choć pozycja i bilans (6-10) Znicza nie imponują, pruszkowianie pokazały już w tym sezonie, że potrafią sprawić niespodziankę i pokonać silnego rywala. Zwycięstwo 69:52 z Sokołem Łańcut było największą sensacją na zapleczu ekstraklasy w obecnym sezonie. Warto nadmienić, że Sokół rzucił zaledwie 18 punktów w drugiej połowie. Następnie Znicz wygrał w Kutnie 87:82 i wydawało się, że doskonale rozpocznie także 2019 rok - do przerwy prowadził 41:27 z Jamalex Polonią 1912 Leszno. Tym razem jednak podopieczni Andrzeja Kierlewicza zacięli się po przerwie i musieli uznać wyższość przeciwnika (65:73).

Reklama

Najjaśniejszym punktem Znicza jest 21-letni Karol Kamiński. Rzucający nie tylko jest piątym punktującym ligi, ale też najlepszym asystującym Znicza. W swoim debiutanckim sezonie w 1. lidze tylko raz nie zanotował dwucyfrowej zdobyczy punktowej, a w minimalnie wygranych meczach z AZS-em AGH Kraków i Polarmexem Kutno to jego rzuty w końcowych akcjach spotkań decydowały o zwycięstwach Znicza.

W trakcie sezonu z Pruszkowa odszedł Łukasz Paul, ale włodarze Znicza znaleźli doskonałe zastępstwo dla 29-latka. Zakontraktowanie Mateusza Szweda (poprzednio Polfarmex Kutno) okazało się strzałem w dziesiątkę. 28-latek w 11 meczach zanotował 6 double-double, a średnia 11,4 zbiórek na mecz jest najwyższą w całej 1. lidze! Dobrze rzucający i zbierający zawodnik był wręcz niezbędny Zniczowi - pruszkowianie mają najsłabszą skuteczność z gry (40 %) na zapleczu ekstraklasy, a pod względem zbiórek (śr. 34,6/mecz) są drugą najgorszą drużyną ligi.

Na korzyść pruszkowian nie działa też najnowsza historia starć pomiędzy sobotnimi rywalami. W poprzednim sezonie Śląsk dwukrotnie pokonał Znicz 82:81, podopieczni Radosława Hyżego triumfowali także w przedsezonowym Memoriale Adama Wójcika FutureNet Cup 2018 (89:77) i w 2. kolejce obecnego sezonu - aż 81:56. Zawsze bojowo nastawieni wrocławianie także i tym razem nie dopuszczają do myśli innego scenariusza niż pewne zwycięstwo. Wygrane Znicza z Sokołem i Polfarmexem oraz niezły występ z Polonią są jednak ostrzeżeniami, których Wojskowi nie mogą zlekceważyć przed sobotnim meczem. Dodajmy, że w barwach Śląska najpewniej zadebiutuje najnowszy nabytek WKS-u, zakontraktowany w piątek Mateusz Jarmakowicz.

Po spotkaniu ze Zniczem Pruszków, FutureNet Śląsk czekają trudne wyjazdy do Leszna i Tychów. Pewne zwycięstwo w sobotę pozwoliłoby pojechać na niewygodne tereny z większą pewnością siebie i gwarancją fotelu lidera bez oglądania się na poczynania rywala z Łańcuta.

Początek spotkania w sobotę (12 stycznia) o godzinie 18 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Marek Sk 2019-01-12 21:10:01

    A pomyśleć tylko że w latach 90 te drużyny rywalizowały ze sobą o najważniejsze trofea w kraju.

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz jakość obsługi we wrocławskim magistracie?





Oddanych głosów: 76