zamknij

Sport

Marco Paixao podpisał kontrakt ze Spartą Praga. Śląsk stracił jednego z najlepszych piłkarzy w Ekstraklasie

2015-07-01, Autor: ŁM
To już pewne - od nowego sezonu Śląsk Wrocław będzie musiał sobie radzić bez Marco Paixao. Portugalczyk podpisał kontrakt z czeską Spartą Praga i jej piłkarzem będzie przez najbliższe dwa sezony.
Długo trwała niepewność co do decyzji Marco Paixao ws. jego przyszłości w Śląsku Wrocław. O tym, że były kapitan drużyny i jeden z najlepszych napastników Ekstraklasy w ostatnich sezonach pożegna się z Wrocławiem, mówiono od mniej więcej pół roku. Najpierw, na początku rundy wiosennej, Portugalczyka łączono z transferem do Lecha Poznań. Ten jednak obiecał trenerowi Śląska Wrocław Tadeuszowi Pawłowskiemu, że do końca umowy ze Śląskiem nigdzie się nie wybiera. Wiosną kariera Marco Paixao w Śląsku była burzliwa, bo po kiepskich wynikach zespołu i swojej równie kiepskiej formie stracił opaskę kapitana drużyny. Zdarzało się też, że mecze rozpoczynał na ławce rezerwowych. Spekulowano nawet, że po awansie Śląska do rundy finałowej Ekstraklasy Portugalczyk nie pogra, bo trener Pawłowski chciał stawiać na piłkarzy, którzy wiążą swoją przyszłość z drużyną. Obyło się jednak bez radykalnej terapii i Marco Paixao sezon dograł do końca.

Śląsk złożył swojemu byłemu kapitanowi propozycję nowej umowy, która zawierała gwarancję podwyżki. Okazało się jednak, że wrocławski klub nie był w stanie spełnić oczekiwań finansowych Portugalczyka. Marco Paixao negocjował z Lechem Poznań oraz z Lechią Gdańsk, ale koniec końców się nie dogadał. I wybrał kierunek czeski, wiążąc się dwuletnią umową z wicemistrzem Czech Spartą Praga. Ze swoim nowym klubem napastnik z Portugalii będzie walczył m.in. o awans do Ligi Mistrzów, bo Sparta awansowała do tych prestiżowych rozgrywek i grę zacznie w trzeciej rundzie eliminacji.

Przygoda Marco Paixao ze Śląskiem Wrocław trwała dwa sezony. Portugalczyk wystąpił w 57 meczach Ekstraklasy, strzelając w nich 27 goli. Świetnie spisał się zwłaszcza w swoim pierwszym roku w polskiej lidze, bo strzelił 21 goli i został wicekrólem strzelców. Kolejny sezon miał już znacznie gorszy, a wszystko przez kontuzję, której doznał rok temu podczas zgrupowania Śląska w Żaganiu. Stracił przez nią niemal całą jesień i dopiero w br. zaczął wracać do swojej optymalnej formy.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Zapłaciłbyś 25 tys. zł za roczne czesne na prestiżowej uczelni?




Oddanych głosów: 210