Kultura

Marilyn Monroe wraca do Wrocławia

2013-09-30, Autor: bs
Ostatni raz we Wrocławiu Ewelina Niewiadowska grała monodram "To moja Marliyn Monroe" w październiku ubiegłego roku na Wrocławskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora w szkole teatralnej przy ul. Braniborskiej. Teraz będzie go można zobaczyć w prostej linii dwieście metrów dalej, bo 6 października (niedziela) o godzinie 19, w Centrum Inicjatyw Artystycznych (CIA) przy ul. Tęczowej 79.

Reklama

Po spektaklu wrocławskim już 10 października Ewelina Niewiadowska wystąpi na IV Jesiennych Spotkaniach Teatralnych "Po co komu teatr" w Polkowicach obok takich artystów jak Jan i Bartosz Peszkowie, Adam Ferency, czy Katarzyna Groniec.

 

Następnego dnia - 11 października - będą ten monodram oglądać widzowie w Miejskim Domu Kultury w Świebodzicach przy ul. Wolności 13 (spektakl przeznaczony dla widzów od 16 roku życia), 20 października w MOK-u w Brzesku koło Tarnowa, a pod koniec miesiąca widzowie gdańskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji "Windowisko". „To moja Marilyn Monroe” ponownie zostanie wystawione we Wrocławiu 5 listopada o godz. 19.00 w Imparcie w ramach Jubifestu grupy teatralnej TE-O-KA na XX-lecie zespołu, z którym współpracuje Ewelina Niewiadowska.

 

Przypomnijmy, że prapremiera tego skromnego spektaklu odbyła się w Nuovo Teatro delle Commedie podczas Dni Kultury Polskiej w Livorno we Włoszech w kwietniu ubiegłego roku. Autor tego monodramu Cris Henry uważa, że jest to smutne przedstawienie, bo dotyka nas w sprawach bolesnych, jak samotność, rozczarowanie życiem, zawodowe niespełnienie, tęsknota za prawdziwym uczuciem. Jego siłą jest teatralna zabawa.

 

Podczas wielomiesięcznych prób twórcy tego zdarzenia zamazywali starannie różne granice. Tak by widz do końca nie wiedział kiedy bohaterka zdobywa się na szczerość, a kiedy zmyśla na poczekaniu, żeby zatrzymać naszą uwagę na jej banalnej opowieści. Nie wiemy też, kiedy się autentycznie wzrusza, a kiedy tylko gra, żeby nam pokazać, że nie jest taką złą aktorką, jak ciągle prowokacyjnie powtarza licząc, że ktoś zaprzeczy. Ten spektakl nie zawłaszcza imienia i nazwiska ikony kina, tylko pokazuje, że każdy z nas ma w sobie jakąś Marilyn Monroe, choć może zupełnie inaczej się nazywać. Autor napisał ten monodram też z myślą o aktorskim popisie. By aktorka grająca Aktorkę mogła nas porwać, czy tak rozbroić byśmy stracili orientację kim ona jest. Czy teraz gra, że gra, czy taka jest prywatnie.

 

Ewelina Niewiadowska musiała w swojej psychice bardzo precyzyjnie zbudować portret bohaterki, którą gra. Kim jest owa bohaterka, która zajmuje naszą uwagę i zaanektowała duszę i ciało wrocławskiej aktorki, Eweliny Niewiadowskiej, by opowiedzieć nam o sobie. Wybrała nas, bo nie ma nikogo z kim by mogła o sobie porozmawiać. Tak na dobrą sprawę, kto by chciał wysłuchiwać tego, co zdarzyło się w jej banalnym życiu. Została aktorką, bo była ładna. Nikt na początku, nie zastanawiał się, czy ona ma jakikolwiek talent, bo nie miała. Potem każdy umywał ręce, nikt jej jednak nie powiedział, że się do tego zawodu kompletnie nie nadaje.

 

Sama do tego doszła, ale gdzieś tam podskórnie wierzy, że jakiś talent ma, tylko nikt go nie potrafił przed światem odkryć. W geście rozpaczy odgrywa przed nami jakieś wymyślone scenki. Może i żałosne, ale wkłada w nie całe swoje serce i duszę. Wierzy, że mogłaby śpiewać i zmysłowo tańczyć, jak owa tytułowa legenda kina - Marilyn, gdy jest jej bardzo smutno puszcza sobie piosenki amerykańskiej gwiazdy i śpiewa. Przecież niemal tak samo, jak... no, właśnie Marilyn. A że źle przykleiła rzęsy, czy krzywo założyła perukę? Jakie to ma znaczenie? W końcu mają kilka wspólnych punktów w swoich biografiach, przytułki, zastępcze rodziny, no i stada mężczyzn, którzy chcieli właściwie się z nimi tylko przespać. Czy to je rzeczywiście jakoś łączy? Może raczej mocno rozedrgana psychika. Nic tu nie jest pewne, bo skąd wziąć tę pewność. Przecież to tylko teatr...

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Jarosław Obremski powinien zostać odwołany ze stanowiska?



Oddanych głosów: 309