zamknij

Sport

MCKiS Jaworzno niespodziewanie lepszy od Gwardii [RELACJA]

2018-12-02, Autor: Aleksander Hutyra

To nie był wieczór wrocławskiej Gwardii. W hali przy Krupniczej niespodziewanie triumfował MCKiS Jaworzno, pokonując niepokonanych od czterech meczów u siebie gospodarzy 3:1. Po dwóch zaciętych setach przyjezdni prowadzili 2:0, wrocławianie przebudzili się w trzeciej partii, którą wygrali do 20, ale MCKiS kropkę nad i postawił w czwartym secie.

Początek meczu obfitował w mocne ataki drużyny gości, którzy szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Skuteczny na lewej strony siatki był przyjmujący drużyny z Jaworzna - Tomasz Pizuński, były siatkarz Gwardii. Wrocławianie również odpowiadali dobrymi atakami i starali się kąśliwą zagrywką zmusić rywala do błędów w przyjęciu. Przy wyniku 14:7 dla gości w drużynie prowadzonej przez Piotra Lebiodę widać było rosnące poddenerwowanie. Sprytną kiwką popisał się wtedy rozgrywający Gwardii Jakub Nowosielski, a punkt blokiem dołożył wychowanek klubu Michał Superlak. MCKiS nie mylił się jednak i utrzymywał przewagę nie pozwalającą gospodarzom na nawiązanie walki i zbliżenie się do nich wynikiem. W drugiej części seta również górą była drużyna z Jaworzna, która popełniała mniej błędów własnych.

Reklama

Po udanym ataku Łukasza Lubaczewskiego z szóstego metra i mocnej zagrywce Superlaka, po której goście popełnili błąd, gwardzistom udało się zbliżyć do przeciwnika. Po czasie wziętym przez trenera drużyny z Górnego Śląśka, Michał Superlak popisał się asem serwisowym, po którym dołożyl kolejny mocny serwis i skończył atak z prawego skrzydła. Dzięki jego skutecznej grze w polu serwisowym, gospodarze doprowadzili do remisu 18:18. Element zagrywki był w tej partii kluczowy, bowiem dzięki potężnemu serwisowi w wykonaniu Maruszczyka, gwardziści wyszli na prowadzenie. Przyjmujący zespołu ze stolicy Dolnego Śląska dołożył kolejną udaną zagrywkę i Gwardia umacniała swoją przewagę w końcówce seta. MCKiS nie pozwalał jednak odskoczyć wrocławianom na więcej niż 2 punkty. Jaworznianie zachowali w końcowej fazie seta więcej zimnej krwi i w odpowiednim momencie wzmocnili zagrywkę, odrzucając wrocławian od siatki. Ostatecznie po emocjonującej końcówce pierwszą partie zwyciężyła drużyna gości 26:24.

Drugi set od skutecznego ataku z prawego skrzydła rozpoczął przyjmujący wrocławskiej drużyny Łukasz Lubaczewski. Gra toczyła się punkt za punkt, mocne ataki z obu stron momentami przypominały wręcz mecz bokserski, jakby zawodnicy Gwardii zmienili przed tym spotkaniem sale treningową na sąsiadujący z nią ring. Rywale wymieniali ciosy do momentu aż w polu serwisowym szaleć zaczęła drużyna gości. Potężna zagrywka środkowego Bartłomiej Schmidta dała MCKiS-owi 3-punktową przewagę i na tablicy widniał wynik 8:5 dla gości. Jaworznianie nie zwalniali ręki i grali bardzo skutecznie w tym elemencie, dokładając jeszcze punkty w bloku. Przytomnie na siatce zachowywał się Bartłomiej Schmidt, a gwardziści nie potrafili znaleźć sposobu na lepiej dysponowanego rywala. Przy wyniku 13:8, trener Piotr Lebioda zażądał czas dla swojej drużyny, po którym atakujący wrocławian Michał Superlak popisał się skutecznym atakiem po ciasnym skosie z prawego skrzydła. Superlak dołożył jeszcze punkt bezpośrednio z zagrywki i Gwardii ponownie udało się nawiązać walkę z przeciwnikiem. Fantastyczna seria w polu zagrywki, lidera wrocławskiej drużyny doprowadziła do remisu 14:14. W dalszej fazie seta goście lepiej radzili sobie w ataku i bloku, narzucając wrocławianom swój styl gry. Mimo zaangażowania i walki ze strony miejscowej drużyny to MCKiS po skutecznym ataku Tomasza Pizuńskiego, zwyciężył w drugiej partii 25:20.

W trzecim secie, siatkarze z Jaworzna już od początku popełniali więcej błędów, wynikających z problemami w komunikacji, jednak Gwardia nie potrafiła tego wykorzystać i gra toczyła się punkt za punkt. Do momentu aż po udanych zagrywkach i dobrej grze w kontrze, Gwardia odskoczyła rywalowi na 3 oczka i tablica wskazywała wynik 11:8 dla gospodarzy. Po skutecznym ataku z lewego skrzydła w wykonaniu Łukasza Lubaczewskiego, gospodarze prowadzili 15:11, co było ich najwyższym prowadzeniem w tym meczu. Dobra gra w ataku i błędy jaworznian pozwalały utrzymywać Gwardii kilkupunktowe na przestrzeni całego trzeciego seta. Przy wyniku 23:19 dla gospodarzy, udanie zaatakował Lubaczewski i również on swoim atakiem zakończył trzecią partię na korzyść wrocławian 25:19, a w meczu było wówczas już tylko 2:1 dla przyjezdnych.

Podbudowani wygraną w trzeciej odsłonie, siatkarze Gwardii wyszli na parkiet z widocznie większą wiarą w zwycięstwo w tym meczu. Świetnym atakiem z "krotkiej" popisał się środkowy wrocławskiego zespołu Błażej Szymeczko. Po spektakularnym pojedynczym bloku w wykonaniu Łukasza Lubaczewskiego, Gwardia wyszła na prowadzenie 5:3. W tym momencie nastąpił jednak przestój w grze wrocławian, po skutecznych blokach jaworznian i błędach gwardzistów to goście prowadzili już 9:5. Piotr Lebioda poprosił o czas, po którym skutecznie z prawego skrzydła zaatakował Michał Superlak.

Wrocławianie mimo kilka punktów straty starali się nawiązać walkę, jednak nie byli w stanie z bardzo dobrze grającym rywalem z Jaworzna. W drużynie gości dobrą skutecznością w ataku popisywał się atakujący Karol Borńczyk oraz para przyjmujących Tomasz Pizuński i Jakub Grzegolec. Wrocławianie nie potrafili przeciwstawić się świetnym blokom rywali. Mimo serii zmian dokonanych przez trenera Piotra Lebiodę, gra wrocławskiego zespołu nie uległa poprawie i to MCKiS dyktował warunki na parkiecie. Czwarta partia układała się pod dyktando drużyny z Jaworzna praktycznie od początku do końca jej trwania. Gospodarzom nie był w stanie pomóc nawet gorący doping kibiców, którzy licznie zgromadzili się w hali przy ulicy Krupniczej by kibicować swojemu zespołowi. Rywal był po prostu za mocny i przeważał właściwie we wszystkich elementach gry. Czwarty set zakończył się wynikiem 25:18 dla gości.

Gwardia Wrocław - MCKiS Jaworzno 1:3 (24:26, 20:25, 25:20, 18:25)
Gwardia: Szymeczko (3), Naliwajko (1), Nowosielski (1), Maruszczyk (17), Superlak (13), Kaźmierczak (5), Dzikowicz (libero) oraz Lubaczewski (5), Sternik (1), Obrempalski, Lebioda (libero), Śnieżek (3).
MCKiS: Borończyk (17), Grzegolec (13), Pizuński (7), Schmidt (15), Pietras (6), Magnuszewski (2), Zieliński (libero) oraz Dębski, Gepfert (libero).

MVP spotkania: Jakub Grzegolec.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto powinien być wiceprezydentem Wrocławia "z Nowoczesnej"?




Oddanych głosów: 267