Sport

ME U18: Polacy ogrywają Turcję

2011-07-25, Autor: Piotr Kolisko
Polacy otrząsnęli się po porażce z Chorwacją a Turcy nie mieli w swoich szeregach Antonio Bobana. Ponitka zgasił światło na objawieniu mistrzostw Kenanie Spahim. Wygrywamy spotkanie z Turcją i jesteśmy jedna nogą w ćwierćfinałach wrocławskiej imprezy.

Reklama

Po zacięty spotkaniu reprezentacja Polski pokonała Turcję i to jest główny pozytywny aspekt poniedziałkowego wieczoru. Martwi jednak fakt, że koszykarze trenera Szambelana nie grają swojej gry, którą pokazywali podczas turnieju U19, który był tylko przygrywką do wrocławskich Mistrzostw.

 

 

Mecz z Turkami dobrze rozpoczął Mateusz Ponitka, który swoją energia i atletycznością przewyższa większość rówieśników występujących na wrocławskich parkietach. Lider naszego zespołu kilkukrotnie w każdym spotkaniu pokazuje, że motorycznie jest zupełnie na innym poziomie i już jako 18latek dominuje w tym aspekcie nad swoimi przeciwnikami. Boże, jak dobrze że mamy Ponitkę bo bez niego i bez przebłysków ofensywnych Michalaka bylibyśmy zupełnie jednowymiarowym zespołem.

 

 

Przed meczem z Turkami przestrzegaliśmy przed Kenanem Sipahi, który jednak w spotkaniu z Polakami nie wyrządził nam tak wielkiej krzywdy jak mogliśmy się tego spodziewać. Turecki rozgrywający co prawda jest metrykalnym 16latkiem jednak momentami jego zachowanie na parkiecie każe myśleć, że mamy do czynienia z zawodnikiem mającym w cv dziesiątki spotkań na najwyższym europejskim poziomie.

 

 

Sipahi rozpoczął to spotkanie z ławki jednak od razu po pojawieniu się na parkiecie rozdał kilkanaście podań bez patrzenia, których jednak na punkty nie zamieniali jego koledzy. Nie zmienia to jednak faktu, że Sipahi ma zdecydowanie kompletnym rozgrywającym, który doskonale radzi sobie w grze 1-1 a jak pokazał też mecz z Polakami nie boi się grać ze swoimi niższymi przeciwnikami tyłem o kosza.

 

 

Tak też stawało się gdy otrzymywał piłkę na trzecim metrze a przed sobą miał tylko Grochowskiego. Sipahi w całym spotkaniu uzbierał 9 zbiórek, co po pierwsze jest najlepszym wynikiem w jego zespole a po drugie przypominam -  ten chłopak owszem ma 192 centymetry wzrostu ale jest rozgrywającym a wysokich i solidnych graczy w reprezentacji Turcji przecież nie brakuje.

 

I właśnie wysocy gracze Turcji sprawiali największe problemy zespołowi trenera Szambelana w pierwszej połowie meczu zakończonej 10 punktową porażką biało-czerwonych. W poniedziałkowym spotkaniu po raz pierwszy od dawna na parkiecie zobaczyliśmy Szymkiewicza, który w zamyśle miał być odpowiedzią na wcześniej wspomnianego Kenana Spahi. Szymkiewicz wraz ze swoim pojawianiem się na boisku wprowadził wreszcie w szeregi naszego zespołu niezbędne powietrze i ruch w ataku. Dzięki jego szybszemu wyjściu z bronionej połowy Polacy zdobywali punkty czy to po kontratakach czy też po penetracjach i oddaniu piłki na obwód.

 

Kolejny słaby mecz rozegrał Karnowski, po którym ewidentnie widać regres formy. Dziwne, że nie widzi tego zjawiska sztab szkoleniowy, który mozolnie do ostatniej minuty grał Karnowskim zamiast Tomkiem Gielo, który grał bardzo pozytywne zawody będąc aktywnym na obu tablicach.

 

tuwroclaw.com believes from tuPolska Sp. z o.o. on Vimeo.

 

 

W meczu z Turcją o double-double ponowni otarł się Piotr Niedźwiedzki, który jednak w całym spotkaniu rozegrał tylko 24 minuty. Martwią i dziwią decyzje personalne naszego szkoleniowca, który jak ognia obawia się szybszej gry naszego zespołu. W przełomowych momentach gdy na boisku, nie było grochowskiego i Karnowskiego świetne minuty rozgrywał Szymkiewicz  a właśnie wtedy gra Polski nabierała zupełnie innego mniej schematycznego wymiaru.

 

 

Trener Szambelan chyba przestał juz ukrywać swoją słabość do gry Grochowskiego, który kiedy pojawia się na parkiecie jest wręcz gwarancją spowolnienia tempa akcji. W decydujących momentach meczu i udanej pogoni Polaków odpowiedzialność za krycie aktywnego Kenana Spahi spadła na Mateusza Ponitkę, który doskonale wyłączył go z gry. Turcy mieli jeszcze szansę na doprowadzenie do remisu - jednak nie trafiali rzutów trzypunktowych z otwartych pozycji.

Poniedziałkowe zwycięstwo Polacy zawdzięczają głównie:

- Szymkiewiczowi, który swoim wejściem zmienił do tej pory jednowymiarowy obraz naszej reprezentacji,

- Michalakowi i jego aktywnej grze w ataku, którą wymusił kilkukrotnie faule w decydującej kwarcie spotkania,

- Ponitce, który po prostu był i choć nadal nie trafiał z dystansu dał swoim kolegom z zespołu energię a decydującym w momencie spotkania pokazał, że jest liderem zespołu.

Turcja – Polska 59:62 (24:18, 17:13, 11:17, 7:14)



Turcja: Candan 11, Geyik 11, Tekin 9, Sipahi 7, Dokuyan 6, Erulku 4, Eroglu 4, Altunbey 3, Calban 2, Ozen 2

Polska: Mateusz Ponitka 14, Michał Michalak 13, Piotr Niedźwiedzki 12, Tomasz Gielo 10, Przemysław Karnowski 5, Grzegorz Grochowski 3, Daniel Szymkiewicz 3, Filip Matczak 2, Jan Grzeliński 0

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Zaszczepisz się czwartą dawką szczepionki na COVID?




Oddanych głosów: 271