zamknij

Wiadomości

Medialna ustawka czy realna chęć polepszenia jakości życia na wrocławskich osiedlach?

W połowie lipca podczas wspólnej konferencji prasowej na wrocławskim rynku miejscy aktywiści z czterech lokalnych stowarzyszeń zaproponowali zmiany, które miałby podnieść znaczenie wrocławskich rad osiedli. - Aktywiści na naszej pracy zrobili sobie medialną ustawkę – odpowiada radny osiedlowy.

Liderzy Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego, stowarzyszenia OK Wrocław 2018, Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia oraz wrocławskiego oddziału Partii Zielonych stając ramię w ramię zaprezentowali pomysł, zgodnie z którym do samorządów osiedlowych miałaby trafiać pewna pula środków, które mogłyby zostać wydane na inwestycje w obrębie osiedli. To spora zmiana, bo teraz rady osiedli nie dysponują takimi pieniędzmi. Nawet o środki na załatanie dziury w jezdni samorządowcy muszą prosić się w Ratuszu.

Reklama

Nie wszystkim jednak podoba się sposób, w jaki zmiana ma być forsowana. Do redakcji portalu tuWroclaw.com zwrócił się radny, który twierdzi, że przedstawiciele stowarzyszeń pominęli rolę „środowiska osiedlowego” podczas prezentacji swojego pomysłu.

– Do "aktywistów" mamy uzasadniony żal. Na naszej pracy koncepcyjnej zrobili sobie medialną ustawkę – denerwuje się Michał Kwiatkowski, przewodniczący zarządu Osiedla Powstańców Śląskich. – Oni się świetnie orientują w naszych sprawach, bo w ich szeregach są również radni osiedlowi, a i my często dyskutujemy z nimi o mieście na różnych forach. Gdyby chociaż wspomnieli o współpracy czy inspiracji naszymi działaniami, a nie ubierali się w szatki mesjaszy samorządu osiedlowego, to można by im to wybaczyć – dodaje Kwiatkowski.

Faktycznie pismo z propozycją wyodrębnienia środków w budżecie miasta na cele Osiedli do wrocławskiej rady miejskiej we wrześniu 2015 roku przesłali samorządowcy. Pomysł narodził się na osiedlu Osobowice-Rędzin.

- To ja zaproponowałem takie zmiany w zasadach finansowania osiedli. Przedstawiłem swój pomysł na forum naszej rady, a gdy zyskał jej poparcie, przesłaliśmy pismo w tej sprawie do Komisji Partycypacji Społecznej i Osiedli i pozostałych samorządów – mówi w rozmowie z portalem tuWroclaw.com Artur Błaszkiewicz, przewodniczący Zarządu Osiedla Osobowice-Rędzin.

Autor pomysłu choć przyznaje, że miło byłoby, gdyby lokalni działacze docenili jego pracę, to nie żywi specjalnego żalu do aktywistów. Uważa, że ważniejszy od kłótni o to, kto był pomysłodawcą jest wspólny cel.

- Moja koleżanka, która jest przewodniczącą rady trochę się tym zbulwersowała, ale ja nie mam „parcia na szkło”, nie zależy mi na promowaniu własnego nazwiska. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby pomysł został zrealizowany i osiedla w końcu miały realny wpływ na to, co się dzieje w mieście – dodaje Błaszkiewicz.

- To nie jest tak, że odkrywamy Amerykę. O takich rozwiązaniach mówiłem już dwa lata temu, kiedy kandydowałem na stanowisko prezydenta Wrocławia – odpowiada Tomasz Owczarek, lider Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego. - O tym konkretnym piśmie akurat nie słyszałem, ale wiem, że podobne pomysły związane ze zmianą zasad finansowania osiedli pojawiają się we Wrocławiu od co najmniej 5 lat.

Szef WRO zapewnił w rozmowie z portalem tuWroclaw.com, że przed złożeniem projektu w radzie miejskiej aktywiści skonsultują swój pomysł z przedstawicielami rad. - Nasz projekt jest ciągle na etapie przygotowań. Już zgłosiło się do nas bardzo wiele osób, staramy się współpracować ze wszystkimi zainteresowanymi i uwzględniać wszystkie zgłoszone propozycje. Po wakacjach, gdy przygotujemy pierwszą wersję dokumentu, chcemy zrobić duże konsultacje społeczne. Jeszcze nie wiem, czy będą one miały formę warsztatów czy debaty, ale z pewnością zaprosimy na to spotkanie przedstawicieli wszystkich rad osiedli – zapewnia Owczarek.

Sprawie będziemy się przyglądać, bo to już nie pierwszy raz, gdy słyszymy, że zmiany w finansowaniu osiedli są konieczne. - W radzie osiedla jestem od 8 lat, co roku wysyłamy do miasta karty z propozycjami niezbędnych inwestycji. Większość z nich była odrzucana, najczęściej bez podania konkretnego uzasadnienia. Jeśli dobrze pamiętam tylko raz miasto przychyliło się do naszej propozycji. Opcja z przeznaczeniem 1% miejskiego budżetu na cele osiedli bardzo mi się podoba. W skali miasta to nie jest duże obciążenie, a na małym osiedlu można by za te pieniądze zrobić dużo pożytecznych rzeczy np. naprawić chodniki, załatać dziury w jezdniach albo ustawić latarnię uliczną w niebezpiecznym miejscu – mówi Artur Błaszkiewicz z rady osiedla Osobowice-Rędzin.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy logo dewelopera w centrum dużego osiedla to zawłaszczanie przestrzeni publicznej?




Oddanych głosów: 486