zamknij

Kultura

Męskie Granie na Pergoli. Tłumy wrocławian na koncertach [DUŻO ZDJĘĆ]

2017-07-16, Autor: prochu

Dwie sceny, 12 koncertów, ponad osiem godzin muzyki i artystyczne zderzenia różnych stylów - tak wyglądało Męskie Granie na wrocławskiej Pergoli. W drugiej tegorocznej odsłonie sponsorowanej przez Żywiec trasy wystąpili m.in. KAMP!, MIUOSH, KORTEZ, COMA, ØRGANEK, HEY oraz MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA.

Wrocławski koncert Męskiego Grania po raz kolejny pokazał nowe, zaskakujące oblicza artystów. Podczas występu Męskie Granie Orkiestra Brodka grała na perkusji i rapowała do "Taty dilera", Rogucki zamienił się w króla disco, brawurowo wykonując przeboje "Hi Fi Superstar" czy "King Bruce Lee karate mistrz", a Ørganek wzruszył interpretacją "W deszczu maleńkich żółtych kwiatów" z repertuaru Myslovitz.

Reklama

W utworze "Mamy forsę i wolny czas" gościnnie wystąpił pochodzący z Wrocławia Jan Borysewicz, a na koniec z pełną mocą wybrzmiał odśpiewany razem z publicznością "Nieboskłon", hymn tegorocznej trasy.

Tak wyglądał finał, ale muzyczne wrażenia zaczęły się już od godz. 17, gdy na scenę wkroczył zespół KAMP!. Od wysmakowanych, synth-popowych brzmień przeszliśmy do hip-hopu, który w wykonaniu MIUOSHA wykracza mocno poza gatunkowe schematy. Pochodzący ze Śląska raper zabrał widownię w podróż w odległe od siebie muzyczne rejony. Utwory z płyty "POP." porwały publikę. W "Tramwajach i gwiazdach" jego wokal pięknie uzupełniła Katarzyna Nosowska, a w "Mieście szczęścia" Beatę Kozidrak zastąpiła eterczyna Daria Zawiałow.

Liryczny i refleksyjny klimat wniósł z kolei Kortez, który ujął widownię wrażliwością. Nastrojowe "Zostań" czy "Od dawna już wiem" wręcz zahipnotyzowały publiczność. Nie mniejsze wrażenie zrobił występ Comy. Obok utworów z nowej płyty, zespół zagrał kilka starszych piosenek, a śpiewane przez kilka tysięcy gardeł "Los Cebula i krokodyle łzy" dowodzi, że w Pergoli zjawiło się w sobotę wielu wiernych fanów grupy.

Rockowy ogień z bluesem połączył zespół Ørganek. Podczas ich występu scena aż kipiała energią. Przy tych piosenkach, granych w rozbudowanych, bardziej gitarowych wersjach, po prostu nie dało się ustać w miejscu, a dodatkową niespodzianką dla widowni była gościnna solówka Jana Borysewicza. Temperaturę podtrzymał koncert grupy Hey. Subtelna charyzma Katarzyny Nosowskiej wybrzmiała w intrygującym "Błysku", gitarowym "Prędko, prędzej", czy w starszych utworach grupy. To był występ, który świetnie przygotował publiczność na główne wydarzenie wieczoru, czyli występ Męskie Granie Orkiestra.

Dopełnieniem koncertów na dużej scenie były występy na Scenie Ż, gdzie zagrali Daria Zawiałow, BeMy, A_GIM oraz SORRY BOYS.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Sępolno to dobre miejsce do mieszkania?





Oddanych głosów: 50