zamknij

Biznes

Miasto ma dość! Zrywa kontrakt na remont Hubskiej i domaga się odszkodowania od wykonawcy

2018-12-05, Autor: mgo, bas

W obliczu dramatycznego opóźnienia w realizacji remontu ulicy Hubskiej spółka Wrocławskie Inwestycje zdecydowała się na zmianę wykonawcy inwestycji. Negocjacje z Balzolą zakończyły się fiaskiem. Firma teraz musi liczyć się z koniecznością wypłacenia kar umownych, które szacowane są nawet na kilkadziesiąt milionów.

Remont ul. Hubskiej rozpoczął się rok temu. Za 35 mln zł miała wykonać go firma Balzola. Na fragmencie Hubskiej częściowo powstało torowisko tramwajowe. Wymieniana była również nawierzchnia Hubskiej oraz Pułaskiego, pod wiaduktem kolejowym.

Reklama

Choć wszystko zapowiadało się dobrze, szybko okazało się, że inwestycja jest jedną z najbardziej uciążliwych, jakie w ostatnich latach były prowadzone we Wrocławiu. Termin oddania Hubskiej wraz z torowiskiem do użytku był już raz przekładany z powodu kłopotów wykonawcy w pozyskaniu współpracowników, a mieszkańcy okolic już dawno stracili cierpliwość do utrudnień i korków.

Na przełomie października i listopada magistrat rozpoczął negocjacje z wykonawcą. Balzola wnioskowała o zmianę terminu wykonania zadania, miasto żądało oddania fragmentu ul. Pułaskiego jeszcze w listopadzie, co nie doszło do skutku. Jeszcze tydzień temu Wrocławskie Inwestycje informowały, że nalicza Balzoli kary i wciąż naciska na jak najszybsze rozwiązanie problemów z dokończeniem remontu Hubskiej. Zmianę wykonawcy miasto uznawało za ostateczność. Jednak w środę, 5 grudnia, magistrat oficjalnie poinformował, że zrywa umowę z Balzolą i rozpoczyna poszukiwania firmy, która dokończy tę felerną inwestycję.

Przedstawiciele reprezentującej miasto spółki Wrocławskie Inwestycje twierdzą, że korespondencja prowadzona z wykonawcą nie daje gwarancji szybkiego zakończenia inwestycji.

– Z tej korespondencji wynikało, że wykonawca chce zakończyć wszystkie roboty na przełomie kwietnia i maja – mówi Sławomir Kanik, menadżer projektu z ramienia Wrocławskich Inwestycji, który przypomina, że wykonawca mógł w przetargu wybrać różne terminy oddania inwestycji i sam zadeklarował, że zakończy prace do 15 września.

Według szacunków inwestora do tej pory spółce Balzola udało się zrealizować zaledwie 60-65%. Przedstawiciele Wrocławskich Inwestycji podczas środowej konferencji prasowej mówili, że rozmowy o dokończeniu inwestycji nie przyniosły oczekiwanego skutku, dlatego spółka zdecydowała się odstąpić od kontraktu.

– Plan jest taki, aby jak najszybciej pod wiadukt wprowadzić nowego wykonawcę i umożliwić przejezdność pojazdów kołowych najszybciej, jak to możliwe – deklaruje Sławomir Kanik.

Wrocławskie Inwestycje zapowiadają, że nowi wykonawcy mają zostać wyłonieni najpóźniej na początku przyszłego roku. Roboty pod wiaduktem ma wykonać firma wybrana w ramach „zamówienia z wolnej ręki”, może to się stać jeszcze w przyszłym tygodniu. Pozostałą część inwestycji zrealizują wykonawcy, którzy staną do przetargu. – Prawo w tej wyjątkowej i trudnej sytuacji pozwala nam na skrócenie terminu otwarcia ofert do 15 dni. Jeszcze w tym roku powinniśmy się spodziewać podpisania umowy na dokończenie budowy po firmie Balzola – deklaruje menadżer projektu.

Przypomnijmy, że dotychczasowy wykonawca opóźnienia w realizacji zadań tłumaczył trudną sytuacją na rynku budowlanym m.in. związaną z brakiem „rąk do pracy”.

Firma Balzola musi liczyć się teraz z karami umownymi. Ich szacunkowa wysokość może wynieść nawet ponad 40 mln zł.

Oceń publikację: + 1 + 58 - 1 - 10

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jeśli choinka w domu, to...




Oddanych głosów: 24