Sport

Mocny rywal z Belgii na drodze Śląska Wrocław do Ligi Europy

2013-07-31, Autor: Łukasz Maślanka
W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy, Śląsk Wrocław zmierzy się z Club Brugge z Belgii. I wszystko wskazuje na to, że piłkarzy Śląska czeka twardy orzech do zgryzienia.

Reklama

Widzieliśmy już w tym sezonie Śląsk imponujący (w pierwszym meczu z Rudarem Pljevjla), widzieliśmy Śląsk nieco zdominowany (vide otwierający sezon ligowy mecz z Koroną Kielce), widzieliśmy też Śląsk przegrany. Bo w ostatnim spotkaniu wrocławianie, mimo ambitnej walki, musieli pogodzić się z porażką, którą ponieśli w potyczce z Jagiellonią Białystok. I rodzi się pytanie: tak naprawdę który Śląsk jest prawdziwy? Odpowiedź na nie powinien przynieść kolejny rywal wrocławskiej drużyny w Lidze Europy. A będzie nim belgijski Club Brugge.
Drużynę z Belgii trudno uznać za wymarzonego rywala. Bo to solidna firma, mająca w swoim dorobku aż trzynaście tytułów mistrza kraju, tyle samo Superpucharów Belgii i dziesięć pucharów. A dziś barw Club Brugge broni cała rzesza gwarantujących dobrą jakość gry piłkarzy. Wymieńmy tylko kilku i zacznijmy od zawodnika w ekipie z Brugii najbardziej renomowanego. To napastnik z Islandii, Eidur Gudjohnsen. Zawodnik ten zbliża się powoli do końca kariery, a tę miał wyjątkowo bogatą. PSV Eindhoven, FC Barcelona, Chelsea Londyn, AS Monaco, Tottenham Hotspur - to tylko niektóre z drużyn, w których występował Gudjohnsen. A w 2006 r. “Barca” zapłaciła Chelsea za utalentowanego Islandczyka ponad 10 mln euro. Takiego piłkarza we Wrocławiu nie było bodaj od czasu turnieju Euro 2012.
 
Na liście napastników Club Brugge znajdziemy też innego doświadczonego zawodnika, Toma de Suttera, który zaliczył kilkanaście meczów w reprezentacji Belgii. Z kolei w środku pola lub w obronie może grać doświadczony Timmy Simmons, mający w dorobku ponad 150 meczów rozegranych dla holenderskiego PSV Eindhoven oraz blisko sto występów w belgijskiej reprezentacji. W środkowej formacji najbliższego rywala Śląska Wrocław występuje też Jonathan Blondel, który przez blisko dwa lata był piłkarzem angielskiego Tottenhamu. Club Brugge to też zdolna młodzież. To choćby pomocnik z Chin Shangyuan Wang, obrońca Laurens De Bock, ściągnięty do Brugii w styczniu br. za prawie 4 mln euro. A za prawdziwą młodą perełkę, którą już teraz mają na oku skauci największych klubów Europy, uchodzi szybki i świetnie wyszkolony technicznie skrzydłowy Maxime Lestienne. Piłkarz ten ma zaledwie 21 lat, a już teraz chcący wykupić go z Brugii klub musiałby wyłożyć ok. 10 mln euro. O jego potencjale dużo mówi też liczba goli, które strzelił dla swojej aktualnej drużyny. A mianowicie, od 2010 r. broniąc barw drużyny z Brugii posłał piłkę do bramki rywala 28 razy. Trener Club Brugge Hiszpan Juan Carlos Garrido ma zatem do dyspozycji ciekawą mieszankę rutyny i młodości. I wydaje się pewne, że Śląskowi Wrocław trudno będzie okiełznać ten potencjał.
 
W ostatnim meczu ligowym z Jagiellonią Białystok trener Śląska Stanislav Levy dał odpocząć Sebastianowi Mili i Portugalczykowi Marco Paixao. Wszystko po to, aby zachować w nich nieco więcej mocy na mecz w Lidze Europy. A ile znaczą dla Śląska ci piłkarze, pokazała właśnie druga połowa meczu z “Jagą”, gdy pojawili się na boisku i wrocławski zespół tak na dobrą sprawę dopiero wtedy zaczął grać w piłkę. I dyspozycja duetu Mila-Paixao, wzmocnionego jeszcze szybkością i kreatywnością Waldemara Soboty, wydaje się być kluczowa dla losów czwartkowego pojedynku. A także, rzecz jasna, dyspozycja wrocławskiej obrony, bo po meczu z Jagiellonią do postawy np. Tadeusza SochyMariusza Pawelca można mieć mnóstwo zastrzeżeń, a to przecież pół wrocławskiego muru obronnego. Dlatego trener Levy być może już teraz pokusi się o to, być dać szansę gry pozyskanemu niedawno przez Śląsk stoperowi, Odedowi Gawishowi.
 
Aby pokusić się o choćby skromne zwycięstwo z Club Brugge, Śląsk w meczu przed własną publicznością będzie musiał wycisnąć z siebie maksimum umiejętności. Bo Belgowie mają kim straszyć, a już ubiegłoroczne potyczki pucharowe Śląska z Hannover 96 pokazały, że na tym poziomie rozgrywek za błędy słono się płaci. A byłoby szkoda, gdyby w 2013 r. przygoda wrocławian w europejskich pucharach miałaby się zakończyć tak szybko.
 
Eliminacje Ligi Europy, Śląsk Wrocław - Club Brugge, czwartek (1 sierpnia), godz. 20:45, Stadion Miejski we Wrocławiu.
Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1088