Reklama

Morderstwo Anastazji na Kos: Wrocławianka była torturowana. "To była śmierć w męczarniach"

19/06/2023 08:22

Szokujące są pierwsze ustalenia greckich śledczych dotyczące śmierci 27-letniej Anastazji Rubińskiej, porwanej, a następnie zgwałconej i zamordowanej na wyspie Kos. - Wszystkie dowody wskazują na to, że to była śmierć w męczatniach. Powolna i pełna tortur - cytują policyjne źródła greckie media. Na ciele Anastazji, oprócz śladów duszenia, znaleziono także bardzo dużo siniaków.

W poniedziałek w Rodos ma zostać przeprowadzona wstępna sekcja zwłok wrocławianki. - Jedyne, co na razie jest pewne, to to, że Anastazja była torturowana, aż straciła przytomność - mówią źródła z greckiej służby kryminalistycznej . - Jej śmierć nastąpiła w wyniku uduszenia, a wszystko, czego doświadczyła w ostatnich minutach życia, wykażą wyniki sekcji zwłok  – dodają. Jak podkreślają śledczy, na ciele wrocławianki, także na jej twarzy, widocznych jest mnóstwo śladów po uderzeniach.


TO TUTAJ ODNALEZIONO CIAŁO ANASTAZJI [ZDJĘCIA]

Reklama

Ciało Anastazji znaleziono w niedzielę około godziny 18 czasu polskiego na pograniczu nadmorskiego miasteczka Tigaki, nad brzegiem słonego jeziora Alikis. Kobieta była naga od pasa w dół, a jej ciało było zawinięte w prześcieradło i ukryte w czarnym worku na śmieci, a następnie przysypane trawą i gałęziami. Przy Polsce nie znaleziono ani jej dokumentów, ani innych rzeczy osobistych, np. srebrnego plecaka, który tragicznej nocy miała ze sobą.



Także dziś ma zostać ponownie przesłuchany 32-letni mężczyzna z Bangladeszu, którego w piątek policja oskarżyła o porwanie Anastazji. Mężczyzna zeznał też, że uprawiał z nią seks. Upiera się jednak, że działo się to za zgodę kobiety, a potem odwiózł ją pod sklep i zostawił. Nie przyznaje się do zabójstwa. Śledczy mają jednak wątpliwości, czy mówi prawdę. Dysponują bowiem nagraniami, na których widać wrocławiankę wchodzącą do mieszkania 32-latka, ale na żadnym nagraniu nie widać jej stamtąd wychodzącej. - Może to oznaczać, że zmarła już w tym mieszkaniu, a następnie została wyniesiona przez okno czy balkon - spekulują cytowani przez greckie media policjanci. Jeśli tak było, zabójca musiał mieć wspólnika, który pomagał mu w pozbyciu się ciała. Zwłaszcza, że 32-latek miał tylko rower i motocykl, a do przewiezienia zwłok nad jezioro potrzebny był samochód.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Tak próbował uciekać porywacz Anastazji. Nie był sam?


Greckie media zapowiadają, że miejscowa policja może dziś postawić zarzuty także współlokatorowi 32-latka z Bangladeszu. Na ciele mężczyzny pochodzącego z Pakistanu widoczne były liczne zadrapania, mogące sugerować że brał udział w walce. Policja czeka na wyniki badań DNA, które wykażą czy Pakistańczyk mógł zostać podrapany przez próbującą się bronić Polkę.


 


m

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości