zamknij

Sport

Na wyjeździe nadal niepokonani! Świetny mecz Gwardii w Bielsku-Białej

2018-10-09, Autor: prochu

Po raz kolejny Gwardia Wrocław wraca z meczu wyjazdowego ze zwycięstwem. Tym razem pokonała 3:1 BBTS Bielsko-Biała. Największym asem wrocławskich Gwardzistów okazał się przyjmujący - Kamil Maruszczyk.

Wrocławianie po sobotniej porażce z Ślepskiem Suwałki chcieli na wyjeździe odbudować swoje morale. Dobrą do tego okazją był kolejny mecz, tym razem ze spadkowiczem z PlusLigi - BBTS-em Bielsko-Biała.

Reklama

Zawodnicy Piotra Lebiody zaczęli to spotkanie od dobrego przyjęcia, jednak brakowało skuteczności w ataku. Bielszczanie łatwo radzili sobie z podbijaniem wrocławskich ciosów. Na rozegraniu dobrze radził sobie Jakub Nowosielski, który często grał środkiem albo z drugiej linii, a to skutecznie wybijało rywali z rytmu. Nowosielski w poprzednich meczach skupiał się na grze skrzydłami, w tym spotkaniu zagrał zupełnie inaczej, co od razu dało efekty. Przyjmujący Łukasz Lubaczewski także świetnie sobie radził. Nie zawodził zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym. W końcówce seta gospodarze popełniali coraz więcej własnych błędów, co w mig wykorzystywali Gwardziści. Lepiej funkcjonował wrocławski blok, a to nie pomagało rozbitym bielszczanom. Pierwszy set należał do Gwardii.

Początek kolejnego seta przejawiał się drobnymi kłopotami w przyjęciu. Gospodarze dysponowali niezwykle silną zagrywką, która skutecznie odrzucała Gwardzistów od siatki. Michał Superlak, który w ostatnim meczu ewidentnie wiódł prym w ataku, tym razem nie był tak skuteczny. Na szczęście miał spore wsparcie na skrzydłach. Lubaczewski i Kamil Maruszczyk dobrze radzili sobie w ofensywie. Pod koniec seta Gwardia znowu się odbudowała, grała skuteczniej w ataku i czujniej w polu, jednak tym razem gospodarze nie oddali prowadzenia. W końcówce prawdziwym liderem okazał się Maruszczyk, w ataku nie wstrzymywał ręki, a w polu serwisowym był bardzo pewny siebie.

Trzeciego seta lepiej zaczęli Gwardziści. Wciąż ważną postacią był Maruszczyk, przyjmujący świetnie sobie radził w każdym elemencie. Przez to, że już na początku seta wypracowali sobie kilka punktów przewagi, grali nieco swobodniej. Bielszczanie jednak nie odpuszczali, cały czas goniąc Gwardzistów. To jednak nie wystarczyło na rozpędzonych wrocławian, którzy zdołali wygrać tę partię.

Ostatni set w tym spotkaniu był tylko kropką nad i w wykonaniu drużyny z Wrocławia. Grali pewnie i spokojnie. Choć nie obyło się bez błędów, to bielszczanie wyraźnie odstawali od siatkarzy Piotra Lebiody. W czwartej partii nieco lepiej prezentował się Michał Superlak, który wcześniej nie zachwycał. Gwardziści pewnie zmierzali do zwycięstwa w tym spotkaniu. Sporo w tym meczu dołożył także Maciej Naliwajko, zmienił Łukasza Lubaczewskiego, który w połowie drugiego seta miał kłopoty w przyjęciu. Kapitan wprowadził sporo jakość, a przede wszystkim spokoju do gry Gwardii Wrocław. Po niezłym widowisku, to Gwardia wyjeżdża z Bielska z trzema punktami na swoim koncie. Tytuł MVP trafił, zasłużenie, do Kamila Maruszczyka, który ten mecz zakończył z 76 procentami skuteczności w ataku.

BBTS Bielsko-Biała - Gwardia Wrocław 1:3 (21:25, 25:23, 22:25, 19:25)
BBTS: Macionczyk (1), Sawicki (4), Adamczyk (9), Buniak (5), Sukhatskiy (8), Krikun (24), Koziura (libero) oraz Nowak, Firszt (9), Skowroński, Marek (libero), Oniszk.
Gwardia: Szymeczko (5), Lubaczewski (4), Nowosielski (2), Maruszczyk (24, MVP), Olczyk (9), Superlak (17), Dzikowicz (libero) oraz Naliwajko (6), Kaźmierczak.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Marsz, na którym nacjonaliści palą zdjęcia polityków, jest...





Oddanych głosów: 301