zamknij

Sport

Nadzieja wciąż żywa. Betard Sparta pewnie wygrywa w Grudziądzu

2020-09-09, Autor: Bartosz Królikowski

Nadzieja umiera ostatnia. Choć trzymanie w następnej kolejce kciuków za Unię Leszno oraz Falubaz Zielona góra, będzie dla fanów z Wrocławia dziwnym doświadczeniem, to na pewno należy się cieszyć, że jest w ogóle powód do czegoś takiego, biorąc po uwagę okoliczności. Betard Sparta pokonała na wyjeździe GKM Grudziądz 54:36, zachowując wciąż szansę na awans do fazy play-off.

Jeszcze przed biegiem nr 12 ostatniego meczu ze Stalą Gorzów, Betard Sparta Wrocław miała niemal wszystko. Dziesięć punktów przewagi, niemal pewne zwycięstwo i do końca sezonu zasadniczego mecze z najsłabszymi drużynami w lidze. Ale no właśnie. NIEMAL pewne zwycięstwo. Fatalna końcówka sprawiła, że wrocławianie przegrali w zasadzie wygrany mecz i sprawa awansu do play-off mocno się pokpiła. Jednak fakty są takie, że przeciwko Stali wrocławscy kibice pewni mogli być tylko dyspozycji Macieja Janowskiego. Reszta drużyny albo zawodziła przez całe zawody (Maksym Drabik, Max Fricke), albo w kluczowych momentach (Tai Woffinden, Chris Holder). Ale tak zasadniczo można podsumować cały sezon Sparty. Prawie zawsze ktoś zawodził, a liderów było za mało. Jednak na rozliczenia przyjdzie czas później. Teraz wrocławianie musieli wygrać w Grudziądzu, by mieć jeszcze jakiekolwiek szanse na play-off. Prezent zrobił im w ostatniej kolejce Motor Lublin, który przegrał… właśnie z GKM-em na wyjeździe. Kto myślał więc, że będzie to czysta formalność dla Sparty, by z grudziądzanami na ich torze wygrać, ten grubo się mylił.

Reklama

  1. Bieg

Nicki Pedersen 3

Kenneth Bjerre 2

Chris Holder 1

Maciej Janowski 0

Wynik biegu: 5:1 dla GKM-u

Wynik meczu: 5:1 dla GKM-u

Pechowo rozpoczął te zawody Maciej Janowski. Najpierw chcąc wyprzedzić duńską parę gospodarzy wpadł w poślizg na krawężniku, a potem jeszcze prawie wpadł na niego Holder, przez co kompletnie stracił rytm i tempo. Jego strata była już zbyt duża by ją odrobić, a Holder choć próbował walczyć, nie sprostał Pedersenowi i Bjerre.

  1. Bieg

Gleb Czugunow 3

Przemysław Liszka 2

Damian Lotarski 1

Denis Zieliński 0

Wynik biegu: 5:1 dla Betard Sparty

Wynik meczu: 6:6

Czugunow od początku do końca był poza konkurencją i dowiózł pewne trzy punkty. Przemysław Liszka z kolei tylko na początku musiał się nieco namęczyć by odeprzeć ataki pary z Grudziądza, jednak junior wrocławian skutecznie uporał się z rywalami. Sparta szybko odrobiła straty z pierwszego biegu.

  1. Bieg

Artiom Łaguta 3

Tai Woffinden 2

Przemysław Pawlicki 1

Maksym Drabik 0

Wynik biegu: 4:2 dla GKM-u

Wynik meczu: 10:8 dla GKM-u

Spartanie przegrali start, ale Woffindenowi udało się szybko wbić między gospodarzy. Tak jak się na pierwszym okrążeniu ustawili, tak dojechali do końca. Łaguta był poza zasięgiem, a Drabik starał się „podgryzać” nieco Pawlickiego, jednak jak to często niestety w jego przypadku w tym sezonie bywa, bez skutku.

  1. Bieg

Max Fricke 3

Gleb Czugunow 2

Krzysztof Buczkowski 1

Damian Lotarski 0

Wynik biegu: 5:1 dla Betard Sparty

Wynik meczu: 13:11 dla Betard Sparty

Fricke wystrzelił spod taśmy jak z armaty i jak objął prowadzenie na samym początku, tak go do samego końca nie oddał. Czugunow z kolei na pierwszym okrążeniu musiał pilnować pozycji przed ambitnie walczącym Buczkowskim. Jednak doświadczony zawodnik GKM-u nie bez przyczyny ma w tym sezonie średnią punktów na poziomie 1,135 i wrocławski żużlowiec dał mu radę bez większych problemów.

  1. Bieg

Max Fricke 3

Chris Holder 2

Kenneth Bjerre 1

Przemysław Pawlicki 0

Wynik biegu: 5:1 dla Betard Sparty

Wynik meczu: 18:12 dla Betard Sparty

Cóż za bieg! Chyba każdy był tu na każdej pozycji, tyle było zmian. Na początku Max Fricke starł się z Bjerre, przez co wyrzuciło go bardzo szeroko. Australijczyk był jednak piekielnie szybki i piękną szarżą wyskoczył na prowadzenie. Tymczasem Chris Holder, który jeszcze na pierwszym okrążeniu prawie spadł na ostatnie miejsce za Pawlickiego, nagle zaczął intensywnie naciskać na Kennetha. Starszy z braci Holderów wraz z Duńczykiem wyprzedzali się kilka razy, tocząc bardzo zażartą walkę, ale na szczęście dla kibiców Sparty to Australijczyk okazał się lepszy i zapewnił swej drużynie podwójne zwycięstwo.

  1. Bieg

Artiom Łaguta 3

Maciej Janowski 2

Maksym Drabik 1

Denis Zieliński 0

Wynik biegu: 3:3

Wynik meczu: 21:15 dla Betard Sparty

Nie do zatrzymania był Łaguta. Przegrał co prawda start, ale nabrał prędkości po zewnętrznej i nawet Maciej Janowski mógł tylko patrzeć jak Rosjanin mija go w imponującym stylu. „Magic” nie odpuszczał i starał się gonić rywala, jednak nic konkretnego nie był w stanie zdziałać. Drabik oraz Zieliński bardzo daleko z tyłu.

  1. Bieg

Nicki Pedersen 3

Tai Woffinden 2

Krzysztof Buczkowski 1

Przemysław Liszka 0

Wynik biegu: 4:2 dla GKM-u

Wynik meczu: 23:19 dla Betard Sparty

Przypomnieli kibicom swoje starcia sprzed lat w Grand Prix Woffinden z Pedersenem. „Tajski” musiał się co prawda najpierw uporać z niezwykle walecznym Buczkowskim, dla którego był to bieg nr 900 w PGE Ekstralidze, ale gdy już to zrobił, zaczął wściekle naciskać na Duńczyka. W pewnym momencie był już niemal przed nim, ale Pedersen zrewanżował mu się i ostatecznie przywiózł Taia za plecami.

  1. Bieg

Artiom Łaguta 3

Chris Holder 2

Max Fricke 1

Damian Lotarski 0

Wynik biegu: 3:3

Wynik meczu: 26:22 dla Betard Sparty

Kolejny wyścig Łaguty i kolejna deklasacja. Max Fricke w poprzednich wyścigach był bardzo szybki, ale przy Rosjaninie podobnie jak wszyscy przed nim w tym meczu, wyglądał jakby jechał w slow-motion. Na dodatek wyprzedził go jeszcze kolega z drużyny. Lotarski nie był dla nich żadnym zagrożeniem.

  1. Bieg

Maciej Janowski 3

Nicki Pedersen 2

Krzysztof Buczkowski 1

Gleb Czugunow 0

Wynik biegu: 3:3

Wynik meczu: 29:25 dla Betard Sparty

Para Pedersen-Buczkowski to w tym meczu niemal gwarancja emocji i nie inaczej było tym razem. Duńczyk z Polakiem robili co mogli by powstrzymać Macieja Janowskiego. Jednak „Magic” jest ostatnio w zbyt dobrej formie, by mógł go powstrzymać ktoś mniejszego pokroju niż Artiom Łaguta. Najpierw minął Buczkowskiego, a potem stoczył długą i trudną walkę z Pedersenem. Doświadczony Duńczyk długo się bronił, blokując Janowskiego, ale żużlowiec Sparty na przedostatnim okrążeniu wyprzedził wreszcie Nickiego, dowożąc trzy punkty

10. Bieg

Tai Woffinden 3

Gleb Czugunow 2

Kenneth Bjerre 1

Przemysław Pawlicki upadek

Wynik biegu: 5:1 dla Betard Sparty

Wynik meczu: 34:26 dla Betard Sparty

Tai Woffinden już zaraz po starcie uciekł daleko do przodu, ale za jego plecami miała miejsce piękna walka. Czugunow i Pawlicki wyprzedzali się raz za razem. Co Pawlicki zaatakował, wskakując przed Czugunowa, to ten zaraz wyprowadzał kontrę, odzyskując pozycję. Gdy zawodnik Sparty nieco odskoczył przeciwnikowi, Pawlicki tak bardzo starał się go dogonić, że stracił panowanie nad motorem i uderzył w bandę. Początkowo utrzymał się na motocyklu, lecz poczuł ból w nodze i położył się na torze w bezpiecznym momencie. Był to na ostatnim okrążeniu, więc sędzia nie przerywał już biegu.

11. Bieg

Maciej Janowski 3

Nicki Pedersen 2

Max Fricke 1

Kenneth Bjerre 0

Wynik biegu: 4:2 dla Betard Sparty

Wynik meczu: 38:28 dla Betard Sparty

Kolejny bieg i kolejna świetna walka. Tym razem między Pedersenem, a Maxem Fricke. Australijczyk przed długi czas znakomicie bronił się przed utytułowanym rywalem. Udało mu się nawet odgryźć Nickiemu gdy ten go wyprzedził. Jednak na ostatnim okrążeniu zawodnik GKM-u dopiął swego i uratował swoją drużynę przed kolejną podwójną przegraną.

12. Bieg

Gleb Czugunow 3

Kenneth Bjerre 2

Przemysław Liszka 1

Damian Lotarski 0

Wynik biegu: 4:2 dla Betard Sparty

Wynik meczu: 42:30 dla Betard Sparty

Dużo ciekawiej niż z przodu było z tyłu. Liszka wraz z Lotarskim stoczyli pasjonujący pojedynek o punkt. Start wygrał junior GKM-u, ale na dystansie znacznie lepszy okazał się Liszka. Zawodnik Betard Sparty po kilku nieudanych próbach wyprzedzania agresywnie wjechał przed rywala i zdobył upragnione trzecie miejsce. Czugunow z kolei nie dał Bjerre najmniejszych szans.

13. Bieg

Artiom Łaguta 3

Tai Woffinden 2

Chris Holder 1

Krzysztof Buczkowski 0

Wynik biegu: 3:3

Wynik meczu: 45:33 dla Betard Sparty

Każdy bieg Artioma Łaguty mógłbym opisać na zasadzie kopiuj/wklej. Tylko nazwiska rywali pozmieniać. Rosjanin znów kiepsko wystartował, ale był tak szybki, że Woffinden nawet przy swoich umiejętnościach nie mógł nic zrobić. Po prostu mógł tylko patrzeć. Brytyjczyk starał się jeszcze odgryźć, lecz próżny był to trud. Łaguta był bezkonkurencyjny

14. Bieg

Chris Holder 3

Maciej Janowski 2

Kenneth Bjerre 1

Krzysztof Buczkowski 0

Wynik biegu: 5:1 dla Betard Sparty

Wynik meczu: 50:34 dla Betard Sparty

Janowski zdecydowanie przegrał start i spadł na ostatnie miejsce. Jednak wtedy właśnie po raz kolejny pokazał swoją klasę, nabierając prędkości. Najpierw „połknął” Buczkowskiego, a niedługo później również Kennetha Bjerre. Swoje zwycięstwo w biegu odniósł wreszcie Holder, a „Magic” zapewnił im podwójne zwycięstwo.

15. Bieg

Tai Woffinden 3

Artiom Łaguta 2

Max Fricke 1

Nicki Pedersen 0

Wynik biegu: 4:2 dla Betard Sparty

Wynik meczu: 54:36 dla Betard Sparty

Artiom Łaguta znów wygr…, a nie czekaj, tym razem nie. Tym razem bezkonkurencyjny był Tai Woffinden, który opuścił towarzystwo już na samym początku. Za to Max Fricke znalazł się po starcie na drugim miejscu, ale goniła go para z piekła rodem. Łaguta wykorzystał swoją szybkość i wyprzedził Australijczyka bez kłopotów. To samo próbował zrobić Pedersen, ale w przeciwieństwie do biegu nr 11, Fricke nie dał się doświadczonemu Duńczykowi i dowiózł do mety jeden punkt.

Betard Sparta Wrocław potrafiła zrobić w tym meczu to, czego nie potrafiła uczynić przeciwko Stali Gorzów. Utrzymać impet. Byli zdecydowanie lepsi niemal od samego początku i nie dali sobie tego wydrzeć. Tym razem nie zawiedli Woffinden oraz Holder, którzy prezentowali się dziś bardzo pewnie. Świetne zawody pojechali także Czugunow oraz niespodziewanie Max Fricke. Australijczyk w tym sezonie miał kilka meczów „przebudzenia” i jeśli popracuje nad stabilizacją formy, to w następnych latach może być silnym punktem drużyny. Maciej Janowski nie był dzisiaj tak kosmiczny jak ostatnio ma w zwyczaju, ale i tak dwucyfrówkę przywiózł. Fantastyczny był za to Artiom Łaguta w barwach GKM-u, o którym ptaszki coraz głośniej ćwierkają, że w następnym sezonie przywdzieje kevlar Betard Sparty.

Co oznacza to zwycięstwo dla wrocławian? Przedłużenie szans na awans do play-off. Aby tak się stało muszą oni wygrać na wyjeździe z pewnym już spadku ROW-em Rybnik, a także mocno ściskać kciuki za Falubaz Zielona Góra, który może przegrać z Motorem Lublin na wyjeździe, lecz nie więcej niż 14 punktami, ale przede wszystkim za Unię Leszno, która musi pokonać na własnym torze Włókniarz Częstochowa.

Mecz ROW Rybnik – Betard Sparta Wrocław odbędzie się w poniedziałek 14 września o 20:30.

MRGARDEN GKM Grudziądz – Betard Sparta Wrocław 36:54

GKM: Pedersen (3,3,2,2,0), Buczkowski (1,1,1,0,0), Bjerre (2,1,1,0,2,1), Przemysław Pawlicki (1,0,u), Artiom Łaguta (3,3,3,3,2), Lotarski (1,0,0,0), Zieliński (0,0),

Sparta: Janowski (0,2,3,3,2), Woffinden (2,2,3,2,3), Drabik (0,1), Holder (1,2,2,1,3), Czugunow (3,2,0,2,3), Fricke (3,3,1,1,1), Liszka (2,0,1)

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy pensja dyrektora artystycznego Opery Wrocławskiej jest zbyt wysoka?




Oddanych głosów: 94