zamknij

Kultura

„Nie każdy kierowca jest rajdowcem. Podobnie jest z fotografią” [WYWIAD]

2019-10-01, Autor: Michał Hernes

– Dziś każdy może robić zdjęcia, ale podobnie jak w innych dziedzinach, nie każdy kierowca jest rajdowcem i nie każdy, kto naciska spust migawki jest fotografem. Aby nim zostać potrzebne jest jeszcze "coś". Trochę pasji, trochę talentu, ale przede wszystkim ciężka praca – mówi nam wrocławski fotograf Mariusz Fijałkowski.

Michał Hernes: Poinformował pan dziennikarzy, że zgłoszone przez pana do konkursu National Geographic TV zdjęcie pańskiego autorstwa w ciągu 5 dni dostało prawie 1000 głosów.
Mariusz Fijałkowski: Konkurs trwał od 2. sierpnia do 26. września i był podzielony na 8. tygodniowych etapów. Ostatni jego etap rozpoczynał się w piątek 20. września o północy. Swoje zdjęcie zgłosiłem 19. września wieczorem. Po trzech dobach (w niedzielę 22. września o północy) miało ono 522 głosów internautów, a po pięciu (we wtorek 24. września o północy), zagłosowano na nie 731 razy. Finalnie po 7. dniach głosowania otrzymało ono 905 głosów.

Reklama

Skoro zdjęcie uzyskało tyle głosów czy oznacza to, że zmobilizował pan do głosowania przyjaciół i rodzinę?
Zgodnie z regulaminem konkursu, szansę na zwycięstwo w tygodniowym etapie ma każde zdjęcie, które znajdzie się wśród stu o najwyższej liczbie głosów oddanych przez internautów w okresie od północy 20. września do godziny 23:59 dnia 26. września.

W związku z tym, po zgłoszeniu zdjęcia do konkursu, rozesłałem informację do kilkudziesięciu znajomych, używając komunikatora Messenger. Następnie, co drugi dzień wysyłałem małe przypomnienie i prośbę, aby podali tę informację dalej swoim znajomym. Komunikowałem się także przy użyciu komunikatora WhatsApp.

W dni, kiedy nie miałem możliwości rozesłania informacji przez komunikatory, (zajmowało to dłuższą chwilę czasu), starałem się umieścić jakiś post w mediach społecznościowych - głównie na Facebooku. Wiem, że na moje zdjęcie głosowało kilka osób z mojej rodziny i najbliżsi znajomi, ale także osoby, które ledwie kojarzę i ludzie zupełnie mi nieznani.

Dlaczego zgłosił pan właśnie to zdjęcie i czy wybór był trudny? 
Wybór zdjęcia nie był łatwy. Wielu osobom jest ciężko ocenić siebie i własne prace. Ja także nie jestem wolny od tych ograniczeń - ciężko mi być obiektywnym. Niemniej jednak konkurs miał jasno określone kategorie, które polaryzowały mój wybór, ograniczając go do kilkunastu zdjęć. Po dłuższym namyśle uznałem, że kategoria "Ludzie i ich pasje" najbardziej mi odpowiada, a zdjęcie wykonane w Gruzji, w dolinie prowadzącej na lodowiec Schara (Shkhara), będzie najlepszym reprezentantem moich prac. Pokazuje ono zarówno piękno i majestat gór Kaukazu, ale jednocześnie mnie - ich pasjonata i wielbiciela.

Czy w dzisiejszych czasach, gdy każdy może być fotografem, konkurencja jest bardzo duża?
Fotografia to potężne medium wyrazu i komunikacji, dające nieskończone możliwości działania i interpretacji. Tym samym, jak wiele innych dziedzin, fotografia ma bardzo szerokie spektrum zastosowań, dzięki czemu praktycznie każdy fotografujący może znaleźć swoją niszę, w której się odnajdzie i będzie wzorem dla innych. Fotografowie często nie są dla siebie konkurencją. Doskonały portrecista nie będzie konkurował z fotografem przyrody, czy architektury. Każdy z nich ma swoją niszę, w której się odnajduje i poprzez którą realizuje swoją inną pasję, bądź wyraża siebie.

Dziś każdy może robić zdjęcia, ale podobnie jak w innych dziedzinach, nie każdy kierowca jest rajdowcem i nie każdy, kto naciska spust migawki jest fotografem. Aby nim zostać potrzebne jest jeszcze "coś". Trochę pasji, trochę talentu, ale przede wszystkim ciężka praca.

Fotografia ma swoje reguły i zasady, które trzeba poznać, by je świadomie stosować lub łamać. Dopiero wówczas możemy mówić o kimś, że jest fotografem. Ponadto jak każda dziedzina życia, fotografia rządzi się też prawami rynku - popytem i podażą, ale to już trochę inna historia.

Jak będąc fotografem wyróżnić się i robić coś inaczej albo innego niż pozostali?
Nie ma na to jednej recepty. Każdy z nas jest inny i każdy robiąc cokolwiek może zrobić coś innego, wyróżniającego go, odmiennego. Aby nie podążać utartymi ścieżkami, na pewno trzeba mieć w sobie trochę odwagi, pewności siebie, ale także trzeba być gotowym na porażkę - zabrnięcie w ślepy zaułek. Trzeba posiadać determinację, pasję oraz siłę, aby godnie znosić porażki. Przydaje się także umiejętność wyciągania wniosków z tego, co się nie udało.

Jednak najważniejsze jest by robić, próbować. Jeśli będziemy bez ustanku myśleli o tym jak coś zrobić, ale nie podejmiemy żadnego działania, na pewno nie uda nam się zrobić nic, a już na pewno nie zrobimy czegoś wyróżniającego nas, spośród tego, co robią inni.

Czy łatwo jest współcześnie być fotografem?
Uwzględniając powszechny dostęp do sprzętu fotograficznego, do którego można zaliczyć także smartfony, łatwy dostęp do wiedzy oraz niewielkie koszty nośników obrazów - na pewno jest to prostsze niż w dobie fotografii analogowej, kiedy koszt stworzenia ciemni fotograficznej oraz materiałów światłoczułych i chemii, niezbędnych do utrwalenia na papierze obrazów malowanych światłem na błonie fotograficznej, był dla wielu pasjonatów barierą nie do przejścia. Jednak, tak jak posiadanie pióra i papieru oraz umiejętność pisania nie zrobiły z nikogo poety czy pisarza, tak posiadanie aparatu i laptopa nie czyni z nikogo fotografa.

Najważniejsza jest pasja i chęć poświęcenia czasu. Ja robię zdjęcia, bo czuję taką wewnętrzną potrzebę. Gdy staję za obiektywem czuję się, jakbym wyzwolił się ze swojego fizycznego bytu. Lubię robić zdjęcia i sama możliwość zaspokojenia mojej wewnętrznej potrzeby daje mi satysfakcję i możliwość osiągnięcia harmonii.

Fotografia, od czasu szkoły podstawowej, pociągała mnie zawsze z pobudek pozamaterialnych. Była moim hobby, sposobem na spędzanie czasu, powodem wycieczek i wypraw. W moim odczuciu, bycie fotografem jest łatwe - sprawia mi to przyjemność i daje satysfakcję.

Zewnętrzne atrybuty związane z fotografią przyszły niejako przy okazji. Moim znajomym podobały się zdjęcia, jakie robiłem. Początkowo zyskiwałem ich uznanie. Doceniali mnie i to, co robię. Jednak nie było dla mnie oczywistym, że dzięki temu fotografia może się stać dla mnie źródłem dochodów. To przyszło z czasem. Zaczęło się od znajomych, którzy prosili mnie o wykonanie dla nich zdjęć. Mogli wybrać dowolnego fotografa - wybierali tego, któr prace znali i podziwiali. Jednocześnie płacili mi za to, jak za usługę, pracę którą dla nich wykonuję. Mimo tego, większość zdjęć i tak robiłem "do szuflady", dla własnej przyjemności. Później nadszedł czas, gdy kilkoro znajomych zaczęło mnie namawiać, abym zaczął swoje prace pokazywać, publikować...

W moim odczuciu łatwo być fotografem, gdy jest się nim z pasji, a nie z wyrachowania czy pogoni za jakąś nagrodą. Wówczas pasja może stać się obsesją i powodować różne frustracje.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy przyszłość Wrocławia zależy od jakości edukacji?




Oddanych głosów: 35