Wiadomości

Niebezpiecznie na Legnickiej. Tramwaje wjeżdżają prosto przed rozpędzone auta [ZDJĘCIA]

2017-11-07, Autor: Marta Gołębiowska

Jedziesz samochodem, ulicą Legnicką, w stronę centrum i na wysokości Dolmedu, na skrzyżowaniu z ul. Bolesławiecką, nagle drogę zajeżdża ci tramwaj, wymuszając pierwszeństwo. Dlaczego?

Reklama

Ruch na skrzyżowaniu Bolesławieckiej z Legnicką jest zorganizowany w nietypowy sposób: tramwaje linii 23, łączącej Wrocławski Park Przemysłowy z pl. Kromera, mają obowiązek ustąpić pierwszeństwa samochodom jadącym ul. Legnicką. Kiedyś była tam sygnalizacja świetlna dla MPK, ale od kilku lat nie funkcjonuje. Motorniczych obowiązuje znak i ich zadaniem jest wjechać na Legnicką w momencie "luki", czyli wtedy, gdy samochody stoją na czerwonym świetle.

Problem pojawia się w przypadku aut kierujących się w stronę centrum. Zdarza się, że - mimo że mają zielone światło - znienacka drogę zajeżdża im tramwaj. Tramwaje przecinają Legnicką, wyjeżdżając z Bolesławieckiej, kilka razy na godzinę. To, czy zrobią to w odpowiednim momencie, tak, by mieć wystarczająco dużo czasu na opuszczenie skrzyżowania, zależy od oceny sytuacji, dokonywanej przez motorniczego. Nie zawsze się udaje. Regularnie auta muszą hamować, by nie wjechać w wagony.

Dlaczego tak się dzieje? Magistrat twierdzi, że organizacji ruchu w tym miejcu nie można nic zarzucić.

- Ruch w obrębie skrzyżowania ulic Bolesławieckiej i Legnickiej odbywa się na zasadach ogólnych bez nadzoru sygnalizacji świetlnej. Ustawione są tam znaki "ustąp pierwszeństwa" dla włączających się w ul. Legnicką oraz skręcających w ul. Bolesławiecką tramwajów. Takie rozwiązanie obliguje użytkowników drogi do zachowania szczególnej ostrożności. Sygnalizacja świetlna przed ul. Bolesławiecką jest skonstruowana tak, żeby zapewnić luki między wiązkami pojazdów i pozwolić tramwajom na przejechanie ulicą Legnicką - mówi Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej Urzędu Miasta.

Czy to wina kierowców jadących zbyt szybko albo na tzw. "późnym pomarańczowym"? A może to motorniczy, chcąc uniknąć opóźnień na trasie, wjeżdżają na skrzyżowanie zbyt ryzykownie, by nie czekać na możliwość przejazdu minutę bądź dwie?

- Światła są tam ustawione tak, by nie powodować żadnej kolizji ruchu samochodów i tramwajów. Sprawdzimy sytuację. Nadzór ruchu MPK będzie obserwował jazdę motorniczych w tym miejscu. Jeśli okaże się, że wymuszaja pierwszeństwo, zostaną zdyscyplinowani - zapowiada Agnieszka Korzeniowska, rzeczniczka Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji we Wrocławiu.

 

 

Kto jest winny niebezpiecznym sytuacjom na skrzyżowaniu Legnickiej z Bolesławiecką?





Oddanych głosów: 257

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Basten 2017-11-08
    15:40:21

    1 0

    Motorniczych bym akurat do tego nie mieszał.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.