zamknij

Sport

Niemożliwe nie istnieje? FutureNet Śląsk jedzie do Bydgoszczy przedłużyć szanse na awans [ZAPOWIEDŹ]

2019-05-18, Autor: prochu

Droga na szczyt od początku nie była łatwa, ale teraz drużyna FutureNet Śląska wręcz stoi nad przepaścią. Podopieczni Radosława Hyżego muszą dwukrotnie wygrać na terenie Enea Astorii Bydgoszcz, by pozostać w grze o awans do ekstraklasy. Trzeci mecz serii w niedzielę (19 maja) o godzinie 17, ewentualny czwarty dzień później o 19.

Ubiegły weekend zdecydowanie nie ułożył się po myśli Trójkolorowych. W pierwszym spotkaniu finału 1. ligi goście byli wyraźnie lepsi od WKS-u i zasłużenie wygrali 97:79. Aż sześciu zawodników Grzegorza Skiby zdobyło 12 lub więcej punktów, potwierdzając, jak szerokim składem dysponuje Astoria. Niedzielny mecz był już dużo bardziej wyrównany. Obie drużyny przez niemal 40 minut szły "punkt za punkt", a o zwycięstwie zadecydowała zimniejsza krew w końcówce i nieco szczęścia. To spotkanie równie dobrze mogło zakończyć się wygraną Śląska, faktem jest jednak, że to Astoria prowadzi 2:0 w serii i ma przed sobą dwa mecze na własnym parkiecie.

Reklama

"Enea Astoria krok od wygrania pierwszej ligi", "Szok we Wrocławiu", "Ostatni krok do awansu" - takie tytuły od początku tygodnia można było przeczytać w serwisach internetowych opisujących koszykarski weekend w hali AWF-u. Sytuacja drużyny Radosława Hyżego jest bardzo trudna, ale warto pamiętać, że seria jeszcze się nie zakończyła. Gdzie możemy szukać pozytywów przed wyjazdem do Bydgoszczy? W sezonie zasadniczym hala AWF-u była twierdzą Śląska, ale w fazie play-off nieco to się zmieniło. Trójkolorowi przegrali tam już trzy mecze, ale za to całkiem dobrze radzą sobie na wyjazdach. Z trudnych terenów - Wałbrzycha i Słupska - przywieźli po jednym zwycięstwie. Teraz trzeba wygrać dwukrotnie, ale w drużynie nikt nie ma wątpliwości, że jest to możliwe. W sezonie zasadniczym Śląsk zwyciężył na parkiecie Astorii 91:86 - dlaczego teraz nie powtórzyć tego dwa razy?

Drużynę Radosława Hyżego stać na odwrócenie losów serii. Wrocławianie mierzą się z bardzo silnym przeciwnikiem, lecz nie bez powodu to FutureNet Śląsk zajął 1. miejsce w rundzie zasadniczej i od początku sezonu był głównym kandydatem do awansu. Radosław Hyży ma do dyspozycji świetnych zawodników, a jeśli drużyna wyciągnie wnioski z błędów popełnionych w ubiegły weekend i zostanie odpowiednio zmotywowana, wszystko może się zdarzyć. Kluczem będzie przede wszystkim lepsza skuteczność zza łuku, powstrzymanie zabójczego półdystansu Astorii i sumienna gra w obronie. Wydaje się, że Wojskowym brakowało też prostych, ale skutecznych zagrywek w ataku. Poprawa tych elementów na pewno zwiększy szanse na piąty mecz we Wrocławiu.

Niemożliwe nie istnieje - sport, a w szczególności koszykówka, uczą nas tego od wielu lat. Sytuacja przed rewanżowymi meczami z Astorią jest bardzo trudna, ale przecież bywały już większe comebacki. W Bydgoszczy wrocławianie muszą wymazać z pamięci ubiegły weekend, podejść do niedzielnego meczu jak do każdego innego i zrobić swoje.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz jakość obsługi we wrocławskim magistracie?





Oddanych głosów: 65