zamknij

Sport

Niespodziewany dreszczowiec Ślęzy. Na szczęście z happy endem [RELACJA, ZDJĘCIA]

2019-01-27, Autor: prochu

To miał być kolejny łatwy mecz dla Ślęzy, tymczasem przez większość spotkania to Politechnika Gdańska prowadziła i była bliższa wygranej. Szczęśliwie dla 1KS-u, w decydującym momencie ręka nie zadrżała Cierrze Burdick, która w ostatniej minucie trafiła za trzy i ostatecznie dwa punkty zostały we Wrocławiu - Ślęza wygrała 66:64.

Początkowe momenty spotkania wskazywały na otwarte starcie, w którym obie strony są w stanie regularnie konstruować akcje przynoszące im punkty. Pierwsze cztery posiadania zakończyły się poprawieniem dorobku punktowego jednej z drużyn, a z tej krótkiej wymiany ciosów lepiej wyszła Ślęza, ponieważ Cierra Burdick trafiła za trzy punkty na 5:4. W kolejnych minutach koszykarki obu zespołów nie były już perfekcyjne, ale nadal utrzymywały wysokie tempo strzeleckie. Dopiero po dwóch celnych trójkach Marissy Kastanek i udanej próbie Sydney Colson gospodynie wypracowały sobie siedem punktów przewagi i wyglądało na to, że od tego momentu zaczną budować okazałe prowadzenie. Rafał Knap po drugim trafieniu Kastanek poprosił o czas, a po przerwie jego zawodniczki bezbłędnie przeprowadziły akcję zakończoną celnym rzutem za trzy Sylwii Bujniak.

Reklama

Ślęza nie była w stanie odpowiedzieć na punkty rywalek, choć miała na to cztery szanse. Zamiast tego Bujniak trafiła z dystansu po raz drugi i drużyna gości zbliżyła się na jeden punkt. W następnym posiadaniu ofensywnym gdańszczanki za sprawą Anniki Holopainen objęły prowadzenie, a przed końcem kwarty podwyższyła je jeszcze Tiffany Wright Clarke. Seria 10 punktów bez odpowiedzi w wykonaniu koszykarek znad morza sprawiła, że siedmiopunktowe prowadzenie Ślęzy zmieniło się w trzypunktową przewagę przyjezdnych.

Druga kwarta zaczęła się od szybkiego zminimalizowania straty przez gospodynie, ale nie potrafiły one utrzymać rytmu wypracowanego w pierwszych dwóch akcjach tej części spotkania. Zawodniczki Politechniki również miały problemy w ataku - aż 2 minuty i 40 sekund przyszło czekać kibicom zebranym w hali wrocławskiej AWF na kolejne punkty. Ku ich niezadowoleniu, były to oczka zdobyte przez zespół z Gdańska, a konkretnie Monikę NaczkMartynę Koc.

Na cztery minuty przed przerwą za trzy trafiła Marissa Kastanek, przełamując trwającą aż pięć minut niemoc ofensywną wrocławskiej drużyny. Po trafionym rzucie wolnym Lei Miletić i punktach Sydney Colson gospodynie przegrywały dwoma punktami, ale ostatnie słowo w tej części meczu należało do Maegan Conwright, która tuż przed upływem czasu nie pomyliła się spod kosza.

Po wznowieniu gry toczyła się zacięta walka. Żółto-czerwone jak najszybciej chciały odzyskać prowadzenie, zaś Akademiczki planowały je powiększyć. Mocniejsze w tym fragmencie były podopieczne Rafała Knapa, które po rzucie Tiffany Wright Clarke prowadziły siedmioma punktami. Amerykańska podkoszowa Politechniki chwilę później dołożyła kolejne dwa punkty, a następnie swoją cegiełkę dodała także Martyna Koc i we Wrocławiu coraz mocniej pachniało sensacją. Beniaminek prowadził 11 oczkami, a koszykarki Ślęzy nie były w stanie regularnie zdobywać punktów oraz powstrzymywać rywalek w obronie.

Gospodynie musiały błyskawicznie wejść na poziom z połowy pierwszej kwarty, aby mieć szansę na zwycięstwo. Nadzieję w sercach wrocławskich fanów rozbudziła piąty celny trzypunktowy rzut Marissy Kastanek, po którym Ślęza zmniejszyła straty do sześciu punktów. Minutę później po raz kolejny udanie pod kosz weszła Sydney Colson, a w następnej akcji 1KS-u dwa punkty rzutem z półdystansu zdobyła Lea Miletić. Z każdą kolejną akcją rosły szansę gospodyń na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Koszykarki z Gdańska punktowały sporadycznie, częściej popełniając błędy bądź oddając nieprzygotowane rzuty.

Przełomowym momentem spotkania okazał się przechwyt Eliny Dikeoulakou. Łotyszka zabrała piłkę Conwright i miała przed sobą pustą drogę do kosza. Przed oddaniem rywalkom łatwych punktów próbowała się bronić rzucająca Politechniki, ale zrobiła to w sposób nieprzepisowy, a dodatkowo uznany przez sędziów za niesportowy. Dikeoulakou wykorzystała oba rzuty osobiste, a chwilę potem Cierra Burdick trafiła za dwa i Ślęza prowadziła pierwszy raz od pierwszej kwarty.

Zawodniczki z Gdańska wyczuły, że niezwykle cenne zwycięstwo wymyka im się z rąk i stać je było jeszcze na jeden zryw. Wtedy do akcji wkroczyła Cierra Burdick. Amerykańska skrzydłowa Ślęzy przez dłuższą chwilę w czwartej kwarcie zmagała się z urazem, którego doznała po udanym bloku, ale musiała wrócić do gry na decydujące momenty i nie zawiodła. Najpierw wykorzystała jeden z dwóch osobistych na remis, a następnie trafiła niezwykle ważny rzut za trzy punkty na 65:62.

Szansę na rozstrzygnięcie meczu miała Marissa Kastanek, ale spudłowała rzut z półdystansu. Następnie przyszła kolej na atak Politechniki. Niecelny rzut za trzy w wykonaniu Martyny Koc zebrała Monika Naczk, ale w ponownieniu Koc straciła piłkę. Kolejna próba zamknięcia spotkania przez Ślęzę również się nie powiodła - tym razem spod kosza pomyliła się Dikeoulakou, a chwilę później Conwright spod kosza trafiła na 64:65.

Gdańszczanki musiały faulować, aby dać sobie szansę przynajmniej na doprowadzenie do dogrywki. Na linii rzutów osobistych stanęła Dikeoulakou, która wykorzystała jeden z dwóch rzutów wolnych. Piłka była w rękach koszykarek z Gdańska, które miały 10 sekund na ostatnią akcję. Niestety dla nich Martyna Koc podała prosto w ręce Cierry Burdick, a Ślęza już nie dała sobie odebrać piłki i zwycięstwo gospodyń stało się faktem.

Ślęza Wrocław - Sunreef Yachts Politechnika Gdańska 66:64 (21:24, 16:17, 8:13, 21:10)
Ślęza: Kastanek 17 (5), Burdick 15 (2), Colson 14, Miletić 9, Dikeoulakou 5, Udodenko 3, Szybała 3 (1), Marciniak 0, Dobrowolska 0.
Politechnika: Clarke 16, Conwright 16, Koc 10, Pyka 8, Bujniak 6 (2), Holopainen 4, Szymańska 2, Naczk 2.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy parkingi typu park & ride powinny być dla wszystkich?





Oddanych głosów: 159