zamknij

Kultura

Niezwykły spektakl od światowej sławy wrocławskiego teatru [RECENZJA]

2018-01-31, Autor: Michał Hernes

Uzewnętrznianie na teatralnych deskach lęków i niepokojów zaowocowała spektaklem pełnym głębi, nieoczywistym i bardzo mądrym, a wrażenie zrobiło na mnie skupienie grających w nim aktorów. Teatr ZAR to prawdziwa perła, instytucja bardziej doceniana za granicą niż w Polsce.

Reklama

W czasach, gdy media masowe bombardują ludzi uproszczonymi przekazami, ta grupa teatralna stawia sobie bardzo wysoką poprzeczkę, realizując poetyckie spektakle, które są wielkim wyzwaniem interpretacyjnym. W „Cesarskim cięciu” odnalazłem gesty, muzykę i fragmenty, które na długo zapadną mi w pamięć.

Klasyczny teatr spotkał się w tym spektaklu z zupełnie nowym, świeżym spojrzeniem. Niewiele jest takich teatrów. Mógłbym wskazać Teatr Pieśń Kozła, a tego rodzaju magii nie czułem nawet w najlepszych spektaklach Teatru Polskiego za kadencji Krzysztofa Mieszkowskiego czy Teatru Współczesnego z czasów Krystyny Meissner.

Obsesja śmierci i bolesne doświadczenia mogą być niszczące, gdy się je w sobie tłumi. Gdy opowiada się o nich za pomocą sztuki, można ocalić coś z siebie. Pytanie, czy jednocześnie się nie umiera. Takie refleksje towarzyszyły mi w czasie oglądania intrygującego spektaklu „Cesarskie cięcie. Próby o samobójstwie” Teatru ZAR.

Oczarowała mnie liryczność cierpienia bohaterów „Cesarskiego cięcia”, którą dostrzegłem w najbardziej intymnych i najgłębszych emocjach tych postaci. Ten spektakl utwierdził mnie w przekonaniu, że człowiek jest liryczny w chwilach zakochania i właśnie cierpienia. To niesamowite, że lirycznym można się stać, gdy się cierpi, gdy jest się bliskim samobójstwa, kiedy to przeszłość bohaterów zaktualizowała się, porywając ich niczym potok. Cierpienie przeniosło ich w skomplikowane rejony, gdzie rozpadali się na kawałki. Bohaterowie ci płonęli, ale zastanawiam się, czy nie przeżywali jednocześnie swego rodzaju oczyszczenia, a my – widzowie – wraz z nimi. To niesamowite, ale odnoszę wrażenie, że dzięki temu może się zmienić nasze spojrzenie na ludzkie rany, zarówno cielesne, jak i duchowe. Wymyka się to jednak wszelkim interpretacjom, podobnie jak sam spektakl.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz Straż Miejską Wrocławia?






Oddanych głosów: 159