zamknij

Sport

Noworoczne życzenia dla wrocławskich klubów sportowych

2018-12-31, Autor: Paweł Prochowski

Zdrowia, szczęścia, pieniędzy, powodzenia, "nawzajem" - takie życzenia najczęściej słyszymy w sylwestrową noc. Czego - oprócz tego - moglibyśmy życzyć wrocławskim klubom sportowym? Zebraliśmy wszystkie życzenia - te poważniejsze i te z przymrużeniem oka.

piłkarskiemu Śląskowi Wrocław

Reklama

Szczęścia, nowego trenera (ten zostanie lada chwila przedstawiony), wyników, pieniędzy, nowego właściciela... Lista mogłaby być naprawdę długa, ale ograniczymy się do jednego - stabilizacji. By Śląsk kończył 2019 rok z tym samym prezesem u sterów, z tym samym szkoleniowcem (w domyśle tym, który zostanie wkrótce zaprezentowany), ale z lepszymi wynikami. Życzymy też optymizmu Tadeusza Pawłowskiego, bo ten przyda się w każdej sytuacji.

koszykarskiemu FutureNet Śląskowi Wrocław

Obrania kursu na wymarzoną przed laty "osiemnastkę", czyli osiemnasty tytuł mistrza Polski. W 2019 roku jest to zadanie nierealne, bo Śląsk gra w 1. lidze, ale jest głównym faworytem do awansu. Wrocławianie znajdują się w czubie tabeli i najpewniej tak pozostanie do końca rundy zasadniczej, więc życzymy także szczęścia w play-offach oraz oczywiście awansu. I - profilaktycznie - drugiego Aleksandra Dziewy, żeby w decydujących meczach było łatwiej.

WKK Wrocław

Na razie o zespole WKK możemy mówić, że jest to niespodzianka pierwszej części sezonu. Życzymy więc, żeby za kilka miesięcy był niespodzianką całego sezonu. Kontynuacji serii zwycięstw we własnej hali, wygranych derbów z FutureNet Śląskiem i wielu tak zagorzałych kibiców, jak prezes klubu Przemysław Koelner.

Gwardii Wrocław

Widowiskowej gry w meczach transmitowanych w telewizji, samych trzypunkowych wygranych w pozostałych pojedynkach (w tych telewizyjnych oczywiście też) oraz niezmiennie gorącej atmosfery w hali przy ulicy Krupniczej. W dalszej części sezonu życzymy awansu do fazy play-off, a w niej tytułu czarnego konia rozgrywek. A wisienką na torcie niech będzie podium siatkarskiej 1. ligi.

koszykarskiej Ślęzie Wrocław

Nowego, długoletniego kontraktu dla Arkadiusza Rusina. Szkoleniowiec, z którym Ślęza świętowała największe sukcesy w najnowszej historii, kolejny raz musi radzić sobie z wymianą ponad połowy składu i raz jeszcze tworzy naprawdę silny zespół. Oczywiście, ile go to kosztuje, wie tylko on sam, ale mamy przekonanie, że pod wodzą tego trenera Ślęza pozostanie groźna dla każdego, co pokazała ostatnio w Polkowicach. A żeby podtrzymać tradycje medalowe ostatnich lat, życzymy także kolejnego medalu mistrzostw Polski.

Volley Wrocław

Podobnie jak w przypadku koszykarskiej Ślęzy, i tutaj należy życzyć nowej umowy dla sztabu szkoleniowego, bo Marek Solarewicz znów tworzy niezły zespół właściwie od podstaw. W przypadku Volleyball Wrocław nie zaszkodzi także życzyć szczęścia, więcej ligowych punktów oraz pieniędzy. A na parkiecie - więcej wygranych tie-breaków. I choć nie powinno być z tym większych problemów, to życzymy również utrzymania się w Lidze Siatkówki Kobiet. Albo inaczej - startu w rozgrywkach 2019/2020.

piłkarskiej Ślęzie Wrocław

Drugiej ligi. Podopieczni Grzegorza Kowalskiego udowadniali jesienią, że potrafią grać niezłą piłkę, jednak w tym sezonie rywale także są nieźle dysponowani. Na razie liderem trzeciej ligi pozostanie Górnik Polkowice, do którego Ślęza traci dziewięć punktów, więc życzymy także, byśmy mogli za kilka miesięcy żółto-czerwonych nazwać rycerzami wiosny. A jeśli nie uda się wywalczyć promocji, to życzymy - "na otarcie łez" - zdobycia Okręgowego Pucharu Polski.

Panthers Wrocław

Odbudowy po nieudanej końcówce sezonu, zdetronizowania Lowlanders Białystok, powrotu na mistrzowski tron i wypełniania Stadionu Olimpijskiego coraz większą rzeszą kibiców. Może także wygrania finału, który będzie odbywał się we Wrocławiu. A także tego, by wszyscy zakontraktowani Amerykanie dograli do końca sezonu. Życzymy także stworzenia takich widowisk na wrocławskiej arenie jak te z Prague Black Panthers z 2018 roku i Swarco Tirol Raiders w sezonie 2017.

Betard Sparcie Wrocław

Można życzyć szczęścia, zdrowia (w żużlu szczególnie) czy pieniędzy, ale nikt we wrocławskim klubie nie kryje się z tym, co jest najważniejsze. A najistotniejsze jest złoto Drużynowych Mistrzostw Polski. Wrocław jest o tyle specyficznym ośrodkiem, że nawet srebro - czyli trzeci medal z rzędu! - będzie uznawany za sukces z niedosytem. Życzymy więc upragnionego złota. A przy okazji dużo zdrowia dla każdego zawodnika, sukcesu organizacyjnego podczas Grand Prix oraz równej formy Maxa Fricke'a i Vaclava Milika. I kolejnego tytułu "odkrycia roku" dla Jakuba Jamroga na zakończenie sezonu.

MCS-owi Wrocław, organizatorowi wrocławskich biegów

Rozciągnięcia Stadionu Olimpijskiego, by mógł pomieścić jeszcze więcej uczestników na wrocławskim półmaratonie. Kolejnego sukcesu organizacyjnego, więcej biegaczy na trasie (zwłaszcza w PKO Wrocław Maratonie) oraz mniej narzekających na biegaczy. I choć nikt na to w MCS-ie nie kładzie nacisku, to życzymy również tytułu największego biegu w Polsce (w 2018 roku największy był Półmaraton Warszawski - 12 475 biegaczy na mecie). Oraz powodzenia w planach "powrotu do korzeni", czyli zmiany miejsca startu maratonu z Wrocławia na Sobótkę.

Wszystkim wrocławskim sportowcom i klubom życzymy szczęścia, zdrowia i wszelkiej pomyślności w 2019 roku - mamy nadzieję, że będziemy mogli informować o kolejnych sukcesach wrocławskiego sportu.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Legalne picie na Wyspie Słodowej. Czy to była dobra decyzja?





Oddanych głosów: 1292