zamknij

Wiadomości

Ogólnopolski Strajk Kobiet krytykuje Lewicę

2019-08-17, Autor: mh, współpraca: mt

– Lewico, po prostu to powiedz: chętnie podzielisz się z nami pracą w kampanii, ale już nie mandatami w parlamencie? – pytają przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Na liście Lewicy nie znajdzie się ich liderka, Marta Lempart.

Członkinie Ogólnopolski Strajk Kobiet twierdzą, że na publiczne zaproszenia polityków opcji demokratycznych stworzyły zespół negocjacyjny, upoważniony do rozmów o jego reprezentacji w parlamencie.

Reklama

– Wyposażyłyśmy nasze negocjatorki w założenia i postulaty, nie tylko programowe, ale i dotyczące samych list wyborczych: parytetu na listach, na „jedynkach” oraz suwaka, czyli tych rozwiązań, które przeciwdziałają tradycyjnej, wszechobecnej dyskryminacji kobiet w polityce – podkreślają przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, które domagały się też partnerskiego i poważnego ich potraktowania, czyli zapewnienia im reprezentacji w parlamencie. Podały 9 nazwisk i ich minimum negocjacyjne, to znaczy jeden, kluczowy dla nich mandat.

Jak dodają, odbyły kilka rozmów z Koalicją Obywatelską, z którą jest im mniej po drodze ze względu na różnice programowe.

Jarosław Duda, szef wrocławskiej PO jest zaskoczony takimi informacjami. – Nie było takiego tematu, żeby pani Lempart znalazła się u nas na liście. Pojawiła się informacja, że oferowaliśmy jej miejsce na liście, ale to nie prawda – mówi nam Duda.

CZYTAJ TEŻ: ZNAMY NAZWISKA KANDYDATÓW LEWICY

Członkinie Strajku Kobiet twierdzą, że przedstawiciele Lewicy spotkali się z nimi raz – 24 lipca. – Od tego czasu wszystkie nasze próby nawiązywania negocjacji okazały się bezskuteczne. Jednocześnie dowiadywałyśmy się z mediów o rzekomo prowadzonych z nami negocjacjach… a od naszych działaczek z całej Polski o próbach rozmów z nimi z pominięciem zespołu negocjacyjnego. To jest bardzo nie fair – można przeczytać w oświadczeniu Strajku Kobiet.

– Pani Lempart była u nas na spotkaniu i powiedziała, że interesuje ją start do Sejmu, ale tylko z pierwszego miejsca. Później już nie przychodziła na rozmowy, a ja dowiedziałem się, że wysłała list do PO z informacją, że chce powalczyć o Sejm z ich listy. Nie ma więc tematu – mówi nam Arkadiusz Sikora z SD.

– Tu nie chodzi o „jedną panią”, która uparła się być w parlamencie, jak to komentują niektórzy politycy Lewicy – ripostuje Strajk Kobiet. – Chodzi o osobę, którą wybrałyśmy, wyznaczyłyśmy do reprezentowania nas, potężnego ruchu społecznego i mandat dla niej – z Wrocławia, miejsca, gdzie narodził się Strajk Kobiet. O osobę, za którą stoimy my wszystkie – tłumaczą. Nie jest tajemnicą, że chodzi o Martę Lempart.

Ich zdaniem że nie jest tak, że miejsce na liście wyborczej nie ma znaczenia. – Potwierdzacie to sami – kurczowo trzymając dla siebie i swoich partyjnych kandydatów miejsca biorące. Gwarantujące mandat. Nam pozostawiając łaskawie wszystkie inne, ubrane w pojedyncze historyjki o tym, jak ktoś kiedyś kogoś przeskoczył na liście – dodają.  

– Jesteśmy prawniczkami, nauczycielkami, przedsiębiorczyniami, specjalistkami, organizatorkami, mentorkami i aktywistkami. Mamy tak samo dobre kompetencje do walki w parlamencie o nasze prawa, jak członkowie i członkinie 3 partii tworzących koalicję Lewicy, dla których zarezerwowane zostały wszystkie miejsca biorące i lewicowe mandaty w Sejmie – podkreślają przedstawicielki Strajku Kobiet.  

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 10

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wrocławski maraton powinien odbywać się w centrum miasta, czy na jego obrzeżach?





Oddanych głosów: 186