Sport

Osłabiony Śląsk jedzie na Podlasie zmazać plamę [ZAPOWIEDŹ]

2017-08-19, Autor: prochu

Po pechowym remisie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, wrocławianie jadą zrehabilitować się do Białegostoku, w starciu z miejscową Jagiellonią. O punkty na Podlasiu wcale jednak łatwo nie będzie, tym bardziej, że podopieczni Jana Urbana przystąpią do tego starcia mocno osłabieni.

Reklama

Śląsk Wrocław przechodzi kryzys. Zespół z Oporowskiej został przed sezonem znacząco wzmocniony i na papierze kadra wygląda naprawdę okazale, ale w sześciu meczach obecnych rozgrywek WKS wygrał zaledwie raz - 3:2 z Lechią Gdańsk. We wtorek zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, ale zabrakło koncentracji w końcowych fragmentach spotkania i rywal - Bruk-Bet Termalica Nieciecza - strzelił wyrównującą bramkę dosłownie w ostatniej akcji meczu. Wcześniej Śląsk zdążył już odpaść z rywalizacji o Puchar Polski, przegrywając w Gdyni z Arką 2:4.

Wiadomym jest, że zespół potrzebuje czasu, żeby się zgrać. Tym bardziej, że wymienia się kilkunastu (!) zawodników w okienku transferowym. Jan Urban ma też inny ważny problem, bo zespół jest trapiony przez urazy. Do grona kontuzjowanych - Adama Kokoszki, Kamila Dankowskiego, Sito RieryRoberta Picha, po ostatnim pojedynku dołączyli Dragoljub Srnić i Jakub Kosecki. Szczególnie brak tego ostatniego może mieć przełożenie na ofensywne działania drużyny. Marcin Robak świetnie gra w ataku, potrafi "przestawić" rywala i zrobić sobie miejsce na oddanie strzału, ale musi tę piłkę od kogoś dostać.

W obliczu tej sytuacji, trener Jan Urban jest... spokojny. - Moi zawodnicy potrafią grać w piłkę, więc stać nas na lepszą grę - zapewnia szkoleniowiec. - Musimy sobie poradzić z tymi brakami. Kontuzje się nałożyły, a dotyczą zawodników z podstawowego składu. Szkoda, bo tak naprawdę oni dopiero wchodzili w rytm meczowy. Przyszli do nas w różnym stadium przygotowania do sezonu i dopiero tutaj dochodzą do optymalnej formy - mówi.

Sobotnie spotkanie to materiał na piękną historię niczym pojedynek Dawida z Goliatem. Śląsk jest osłabiony, trochę rozbity psychicznie po ostatnim meczu i mierzy się z rywalem z najwyższej ligowej półki - wicemistrzem Polski i aktualnym wiceliderem tabeli. Jagiellonia wygrała cztery z pięciu meczów, prezentując może nie efektowną, ale na pewno efektywną grę. Trener Ireneusz Mamrot (przymierzany przecież swego czasu do Śląska) poukładał grę swojego zespołu po wstydliwym odpadnięciu z eliminacji do Ligi Europy i dużo wskazuje na to, że Jaga w tym sezonie również odegra jedną z głównych ról w Lotto Ekstraklasie.

Śląsk może oczywiście mieć nadzieję na korzystny rezultat, a przykład powinien wziąć z... beniaminka ligi - Sandecji Nowy Sącz. Nowicjusz w gronie najlepszych w czwartej kolejce pojechał do Białegostoku, wtedy jeszcze nie miał na swoim koncie ani zwycięstwa, ani choćby jednej strzelonej bramki, a sensacyjnie wygrał 3:1. Jagiellonia - choć mocna - jest do pokonania.

Wrocławianie muszą zachować pełną koncentrację, nie tylko w grze obronnej, ale również (przede wszystkim?) w ataku. Gdyby piłkarze Śląska wykorzystali choćby połowę stuprocentowych sytuacji, jakie sobie w tym sezonie stworzyli, ich sytuacja byłaby zgoła odmienna. A tak, jadą do Białegostoku skazywani na pożarcie, ale z nadziejami na trzy punkty.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław - sobota - godzina 20:30

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy ulica Szczytnicka powinna być deptakiem?



Oddanych głosów: 1703