zamknij

Sport

Ostatni moment na pobudkę z zimowego snu. Śląsk zagra z Wisłą Kraków [ZAPOWIEDŹ]

Wygląda na to, że Śląskowi Wrocław po raz kolejny w ostatnich latach przyjdzie walczyć o utrzymanie miejsca w Ekstraklasie. Zespół trenera Tadeusza Pawłowskiego w tym roku jeszcze nie wygrał, a musi zacząć punktować, bo rywale z dołu tabeli niebezpiecznie się zbliżają. Dlatego Śląsk w Krakowie w potyczce z Wisłą Kraków musi wyrwać choćby remis.

W ostatnich tekstach, w których zapowiadaliśmy mecze Śląska Wrocław, obliczaliśmy matematyczne szanse na to, aby wrocławianie jednak załapali się do czołowej ósemki w Ekstraklasie. Teraz jednak te obliczenia nie mają większego sensu. Po niedawnym bezbramkowym remisie z Sandecją Nowy Sącz, Śląskowi potrzeba cudu, aby zrealizować podstawowy cel na ten sezon, czyli awans do grona najlepszych ośmiu ekip w lidze.

Reklama

Liczby są bezlitosne. Przed meczem z Wisłą Kraków Śląsk zajmuje 11. miejsce i ma 29 pkt. Z kolei ósma w tabeli jest właśnie krakowska Wisła (37 pkt.), do której wrocławianie tracą 8 pkt. Do końca rundy zostały zaś cztery serie spotkań. Można z nich “wyjąć” maksymalnie 12 pkt., zatem morał jest prosty: Śląsk musiałby wrzucić szósty bieg i wygrać wszystkie mecze, jak leci, a rywale musieliby zapaść w spóźniony sen zimowy i przegrywać, jak leci.

TADEUSZ PAWŁOWSKI: DO KRAKOWA POJEDZIEMY BEZ MARCINA ROBAKA

Na taki cud nie ma co liczyć. Zwłaszcza, że Wisła też nie może być jeszcze pewna awansu do górnej ósemki. Goni ją bowiem Arka Gdynia (34 pkt.), a w ostatnich meczach coraz lepiej wygląda Cracovia (32 pkt.), która może spróbować rzutem na taśmę jednak załapać się do ósemki. Krakowianie nie są zatem pewni, że uda im się uniknąć walki o degradację, dlatego na Śląsk rzucą swoje najlepsze obecnie siły. Trener Joan Carillo nie będzie mógł skorzystać z doświadczonego obrońcy Marcina Wasilewskiego, ale do gry po kontuzji wróci inny weteran defensywy, Arkadiusz Głowacki. Niedawno do Krakowa wrócił, po zaledwie kilku miesiącach przygody z włoską Serie A, Słoweniec Petar Brlek, który w silniejszej lidze sobie nie poradził, ale w Polsce powinien być gwiazdą.

Oprócz wymienionych wyżej zawodników, barw “Białej Gwiazdy” broni też szereg innych solidnych zawodników. To m.in. doświadczony Rafał Boguski, as środka pola z Hiszpanii Pol Llonch, weteran polskiej piłki Paweł Brożek lub wreszcie Carlitos. Jesienią ten hiszpański magik czarował Ekstraklasę, strzelając aż 15 goli. O jego klasie mogli się przekonać m.in. kibice Śląska. We Wrocławiu Wisła wygrała 2:0, a Carlitos mocno zapracował na zwycięstwo swojej drużyny, m.in. strzelając gola z rzutu karnego i pokazując spore umiejętności techniczne.

Śląsk musi przywieźć choćby punkt z Krakowa, bo za jego plecami w tabeli ligowej robi się nieciekawie. Wiosną niektórzy rywale, jak Pogoń Szczecin lub Piast Gliwice, złapali niezłą formę. I przewaga Śląska nad strefą spadkową niebezpiecznie topnieje. Przedostatnia dziś Bruk-Bet Termalika Nieciecza ma na koncie 25 pkt., a więc tylko cztery mniej niż wrocławianie. To nie jest sytuacja dająca komfort pracy i spokojny byt w Ekstraklasie.

MICHAŁ CHRAPEK: MECZ Z WISŁĄ KRAKÓW JEST DLA MNIE SZCZEGÓLNY

Drużyna trenera Tadeusza Pawłowskiego jedzie do Krakowa obciążona kiepskimi ostatnio wynikami - Śląsk w tym roku jeszcze nie wygrał. Co gorsza, wrocławianie jako jedyni w tym sezonie ani razu (!) nie wygrali na wyjeździe. Biorąc to pod uwagę, trudno spodziewać się przełamania na trudnym terenie w Krakowie. Swojej szansy Śląsk może szukać w przeciętnej wiosennej formy Wisły. W tym roku “Biała Gwiazda” wygrała tylko raz, a w ostatniej kolejce uległa Jagiellonii Białystok 0:2.

Inną potencjalną przewagą Śląska w Krakowie, mimo wszystko, może być skład. Trener Tadeusz Pawłowski, inaczej niż jego kolega po fachu z klubu przy ul. Reymonta w Krakowie, będzie miał do dyspozycji praktycznie najsilniejszą jedenastkę. Zabraknie mu tylko chorego Marcina RobakaJakuba Koseckiego, który nie jest jeszcze w pełni sił po kontuzji kostki. Do drużyny wraca zaś Kamil Vacek, w meczu z Sandecją nieobecny przez nadmiar żółtych kartek. Z kolei za Robaka w ataku zagrać może Arkadiusz Piech, a wtedy szansę gry od pierwszej minuty jako pomocnik dostanie pozyskany niedawno Mateusz Cholewiak.

- Musimy zbierać punkty, by nie wprowadzić nerwowej sytuacji. Niestety za dużo nam ich uciekło i wszystko się skomplikowało. W środku tabeli jest dość ciasno i chcemy przede wszystkim do końca rundy zasadniczej wypracować dobrą pozycję wyjściową przed startem rundy finałowej - zapowiada Robert Pich, pomocnik Śląska Wrocław.

27. kolejka Ekstraklasy, Wisła Kraków - Śląsk Wrocław, piątek (9 marca), godz. 20:30.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy odczuwasz, że w ostatnich latach, we Wrocławiu poprawiła się jakość powietrza?




Oddanych głosów: 91