Na sygnale

Pedofil, który zgwałcił dziecko w aquaparku, bywał tam regularnie

2022-07-20, Autor: M

Mężczyzna, który w sobotę zgwałcił dwunastoletniego chłopca w toalecie Aquaparku przy ul. Borowskiej we Wrocławiu bywał w tym kompleksie regularnie - wynika z informacji, do jakich dotarł portal TuWroclaw.com. Korzystał z imiennej karty, umożliwiającej nielimitowane wejścia na basen każdego dnia. Po wstrząsającym zdarzeniu, które szefowie Aquaparku nazywają "zajściem", obsługa kompleksu usłyszała od zarządu zalecenie, by dokładnie obserwować to, co dzieje się w toaletach i szatniach.

Reklama

Przypomnijmy. Wszystko działo się w sobotę wczesnym popołudniem w Aquaparku przy ul. Borowskiej. Na basenie były wtedy tłumy. W toalecie jeden z gości obiektu zgwałcił dwunastoletniego chłopca. Dziecko ma poważne obrażenia. 

Bardzo szybko udało się ustalić, że sprawcą tego brutalnego przestępstwa może być Przemysław K., który przebywał w tym czasie w Aquaparku. Kamery zainstalowane w obiekcie nagrały moment, w którym wychodzi on z toalet tuż po dokonanym tam gwałcie. Ustalenie, kim jest ten człowiek nie było specjalnie trudne, bo chwilę wcześniej wchodził do obiektu, pokazując swoją imienną kartę. To również widać na nagraniach z monitoringu. Już po kilku godzinach sprawca został zatrzymany przez policję. Dwa dni później prokurator postawił mu zarzut wykorzystania przewagi fizycznej i przemocy, w celu doprowadzenia małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego - czyli zarzut gwałtu. Sąd aresztował Przemysława K. na trzy miesiące. Grozi mu od 3 do 12 lat więzienia.

Przemysław K., posiadał imienną kartę wstępu do Aquaparku. Jak wynika z naszych ustaleń, korzystał z obiektu regularnie, odwiedzając m.in. pełen dzieci basen. Czy mógł w tym czasie dopuszczać się ich molestowania? Będą to ustalać śledczy.

Czy po tym, gdy pedofil dokonał w Aquaparku wstrząsającego przestępstwa, będą tam wprowadzone dodatkowe zasady bezpieczeństwa? Na razie zarząd spółki ograniczył się do pouczenia załogi, by lepiej obserwowała to co dzieje się wokół.

- Obiekt przy ul. Borowskiej jest monitorowany przez blisko 300 kamer, które znajdują się w miejscach, na które pozwala nam litera prawa. Ponadto, teren obiektu strzeżony jest przez wyspecjalizowaną firmę ochroniarską, a na terenie basenów rekreacyjnych jednym z zadań ratowników i personelu sprzątającego jest monitorowanie sytuacji na basenie - mówi portalowi TuWroclaw.com Patryk Załęczny, rzecznik Aquaparku. - Po całym zajściu, wobec którego toczy się nadal śledztwo, spotkaliśmy się z całym personelem, aby porozmawiać o bezpieczeństwie na terenie obiektu i jeszcze bardziej uczulić osoby na konkretnych stanowiskahc, by zwracały szczególną uwagę na okolice, gdzie nasze kamery z racji prawa nie mogą być włączone - informuja rzecznik.

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 25

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.