zamknij

Kultura

Peszyć, prowokować i strzelać zamierzają aktorzy Teatru Arka

2014-10-30, Autor: bs
Wrocławski Teatr Arka znów będzie prowokował i wstrząsał publicznością na zachodzie Europy. Artyści najpierw wyjeżdżają do Drezna, później odwiedzą Edynburg – na specjalne zaproszenie tamtejszych teatrów.

Co takiego może wstrząsnąć widzem z zachodu? Wydawało by się, że nic takiego! No bo cóż przerażającego jest w „Moralności Pani Dulskiej”? Niemal każdy pamięta tę szkolną lekturę, która była raczej zabawna niż pełna grozy. Jednak na tym polega kunszt twórców i aktorów z jednego z niewielu niezależnych teatrów w Polsce. Dzieło Gabrieli Zapolskiej zawsze było dramatem, który jednak w swojej oryginalnej formie nieco się zdezaktualizował. Drobnomieszczańska dewocja z początku XX wieku, w obecnych czasach budzi co najwyżej pobłażanie. Błogi uśmiech znika jednak z twarzy widzów oglądających uwspółcześnioną wersję „Moralności...” w reżyserii Dariusza Taraszkiewicza.

Reklama

 

Wrocławianie mieli możliwość przekonać się o tym w zeszły weekend, podczas spektakli w siedzibie teatru przy ulicy Menniczej. Niemieccy widzowie przekonają się o tym 4 listopada. Właśnie wtedy w drezneńskim Projekttheater odbędzie się przedstawienie, o którym już jest głośno.

 

- Spektakl w Dreźnie, to efekt naszych kontaktów z artystami z całej Europy, ale również z instytucjami zajmującymi się osobami niepełnosprawnymi – tłumaczy Renata Jasińska, dyrektor Teatru Arka i jednocześnie odtwórczyni tytułowej roli w „Moralności...”.

- Z Projekttheater związani są m.in. ludzie ze stowarzyszenia Conduco, których przedstawiciele przyjechali kiedyś do Wrocławia, specjalnie na spektakl. Oni byli wstrząśnięci, a my nieco zdziwieni. Wiedziałam, że sposób przedstawienia niepełnosprawnych w tym spektaklu jest prowokacyjny. Pokazujemy ich jako ludzi podrzędnej kategorii, którym odmawia się wszelkich praw - w tym największego prawa do szczęścia i miłości. Polska publiczność była raczej rozbawiona, co najwyżej „speszona”, ale niemiecki widz był sparaliżowany. To co u nas jest normą, u nich jest straszliwym brakiem tolerancji. Nic dziwnego, że Projekttheater zaprosił Teatr Arka na specjalny występ, chociaż dostanie się na jego deski nie jest wcale automatyczne. Drezneńska instytucja stawia za każdym razem poprzeczkę bardzo wysoko – ściągając do siebie teatry awangardowe, niekomercyjne, niezależne, prezentujące repertuar z tzw. wyższych rejonów kultury. Do Szkotów strzelać ze statku Dwa tygodnie później Teatr Arka zawita do światowej stolicy teatru – Edynburga. To wynik zeszłorocznego sukcesu, jaki artyści odnieśli po występach na najbardziej prestiżowym festiwalu Fringe- opowiada Renata Jasińska.

 

Teatr Arka od 2004 roku jest antytezą dla teatrów instytucjonalnych, w których nie ma zjawiska „normalności inności”. Spotkają się tu dwie przeciwstawne wyobraźnie artystyczne - jedna, mająca konotacje ze sztuką naiwną, której twórcami są ci, których społeczeństwo nazywa krzywdząco niepełnosprawnymi, a druga to sztuka uprawiana „zawodowo” przez wykształconych artystów. Teatr zatrudnia 30 osób, w tym 13 osób to ”pełnosprawni inaczej„ – zarówno w zespole aktorskim, technicznym i w administracji. Gramy miesięcznie około 15 przedstawień, przez jedenaście miesięcy. Zespół to dyplomowani aktorzy wyższych uczelni Polski, Anglii i Francji oraz osoby z inną pełnosprawnością, którzy uczyli się aktorstwa od założycieli Teatru Arka, a także od swoich kolegów, koleżanek - instruktorów z teatru. Odwiedza nas, lub my ich odwiedzamy, rocznie około 13 tysięcy widzów, w tym 7 tysięcy to osoby z niepełnosprawnością. Pokazujemy spektakle w wielu miastach Polski oraz w krajach Europy Zachodniej. Nazwa Arka pochodzi na wpół od Arki Noego i od Arki Przymierza i jest połączeniem dwóch idei i dwóch kultur, na gruncie których wyrosła europejska cywilizacja.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Renia 2015-02-12 13:24:41

    Jakaś ściema z tym teatrem arka - zapowiadali, że w 2014 zrobia spektakl na podstawie Krajewskiego i Inana - spektakl sumeryjski, a do tej pory nic nie zrobili. To tak może sobie działać teatr jak chce z repertuarem? Przeciez oni podobno dostają kupę kasy dotacji na niepełnosprawnycH? To co. kasę biorą, a potem mają wszystko w nosie? Toż to przekręt jest jakiś, szkoda tylko tych z zespołem downa, że dają się wykorzystywać!

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy historyczny "ogórek" powinien powrócić na wrocławskie ulice?




Oddanych głosów: 33