zamknij

Edukacja i nauka

Pierwszy taki wózek do zadań specjalnych powstaje we Wrocławiu

2021-08-21, Autor: ks/mat. prasowe

Osoby z niepełnosprawnościami chcą móc spędzać czas, tak jak pełnosprawni. Wycieczka do lasu z rodziną, urlop na plaży czy niedzielna wędrówka na Ślężę – to wszystko stanie się możliwe, dzięki inżynierom z Wrocławia, którzy pracują nad nowym typem LOV-a, wózka pozbawionego limitów. Będzie bardziej stabilny, lżejszy i o połowę tańszy od obecnie dostępnych wózków off-roadowych.

Reklama

LOV, czyli Limit-Off-Vehicle, nazywany też off-roadowym, to wózek, który jest przystosowany do jazdy poza specjalnie przygotowanymi do tego drogami i trasami. Pozwala osobom z niepełnosprawnościami na poruszanie się po trudnym podłożu i w nietypowych warunkach, jak na przykład leśne ścieżki czy szlaki górskie.

Prace nad takim właśnie wózkiem dla osób z niepełnosprawnościami rozpoczął 11-osobowy zespół badaczy – profesorów, młodych pracowników naukowych, doktorantów i studentów – z Katedry Inżynierii Pojazdów na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. W projekcie biorą też udział osoby z niepełnosprawnościami i fizjoterapeuci działający w Stowarzyszeniu „Twoje nowe możliwości”.

Naukowcy z Wydziału Mechanicznego początkowo zastanawiali się nad nowymi udogodnieniami, jakie mogliby opracować w samochodach osobowych dla użytkowników wózków. Sami zainteresowani nakierowali jednak ich uwagę na inny problem.

– Dla osób poruszających się na wózku dużym utrudnieniem jest fakt, że nie mogą wybrać się w miejsca, które dla pełnosprawnych są oczywistą lokalizacją, kiedy chcą wypocząć lub po prostu aktywnie spędzić weekend. Bez pomocy nie mogą pojechać do lasu na długi spacer, jeśli ścieżki mają tam spore przewyższenia albo zimą leży spora warstwa śniegu. Nie wybiorą się na wakacje na plażę, bo zakopią się kołami w sypkim piasku – mówi Monika Magdziak-Tokłowicz, doktorantka na Wydziale Mechanicznym i członkini zespołu pracującego nad LOV-em. – Mój znajomy poruszający się na wózku powiedział mi kiedyś, że jego marzeniem jest, by mógł wybrać się z dziećmi na Ślężę, tak jak tysiące innych wrocławskich rodzin w niedzielne przedpołudnia – dodaje.

W drodze po marzenia

– Oczywiście, dostępne są już wózki turystyczne – mówi Ariel Fecyk, wiceprezes Stowarzyszenia „Twoje nowe możliwości”, sam na co dzień poruszający się na wózku. – Takie rozwiązania kosztują jednak około 30 tysięcy złotych w przypadku pojazdów, w których koniecznie jest użycie siły własnych rąk i ponad 100 tysięcy złotych, jeśli mówimy o wózkach automatycznych – dodaje.

Ten projektowany przez zespół z Wrocławia będzie kosztował maksymalnie 50 tysięcy złotych i będzie automatyczny. Bariera finansowa to jednak nie jedyny problem, z którego rozwiązaniem musieli zmierzyć się wrocławscy konstruktorzy.

Wózki off-roadowe są dość duże. Aby móc więc z nimi gdziekolwiek wyruszyć, konieczny jest też duży i pojemny samochód lub specjalna przyczepa. To z kolei oznacza kolejny spory wydatek, a także problemy z parkowaniem w wielu miejscach. Dlatego też wózek LOV zespołu z Politechniki Wrocławskiej będzie zdecydowanie mniejszy i modułowy. W ten sposób będzie go można łatwo dostosowywać do indywidualnych potrzeb i planów użytkownika.

– Każdy moduł będzie ważył maksymalnie 25 kg. Dzięki temu użytkownik wózka poradzi sobie z samodzielnym montażem i będzie mógł w dowolnej chwili odłączyć ten moduł, który aktualnie nie będzie mu potrzebny albo zamontować taki, który właśnie mu się przyda – wyjaśnia prof. Maciej Zawiślak, kierownik projektu.

Co więcej, LOV będzie mógł poruszać się po powierzchni o dużym kącie nachylenia, nawet do 30 stopni. Ślęża – przykładowo – ma około 17 stopni nachylenia. Wózek będzie też wyposażony w zmienny rozstaw kół oraz w aktywny system bezpieczeństwa uniemożliwiający boczne lub tylne przewrócenie się pojazdu.

– Na razie przygotowaliśmy „pre-prototyp” układu zawieszenia, który jest dla nas punktem wyjścia do planowania kolejnych rozwiązań – mówi dr inż. Gustaw Sierzputowski. – Chcemy, by był tani, prosty i niezawodny – dodaje.

Podczas projektowania układu jezdnego naukowcy z Politechniki Wrocławskiej inspirowali się zawieszeniem typu Rocker-bogie, wykorzystywanym dotychczas w łazikach marsjańskich. Wyeliminowali jednak dwa z sześciu kół i zwiększyli liczbę wahaczy, aby zwiększyć ilość możliwych konfiguracji wózka. Ponadto, wózek będzie miał napęd elektryczny. W razie potrzeby, będzie jednak możliwość sterowania nim ręcznie. Wrocławscy konstruktorzy biorą także pod uwagę zamontowanie dodatkowego napędu spalinowego.

Praktyczność i ergonomia

Osoby z niepełnosprawnościami, korzystające z wózków spędzają w nich często po kilka lub nawet kilkanaście godzin. Nie mogą zmienić swojej pozycji, by odciążyć kręgosłup i pośladki, co utrudnia przepływ krwi i powoduje powstawanie ran i odleżyn. Niektórzy mają też problem z czuciem w różnych partiach ciała.

– Dlatego projektujemy odpowiednie siedzisko z dynamicznie zmieniającym się ciśnieniem, co umożliwia zmienny rozkład nacisku i ogranicza ryzyko odleżyn, ran, a nawet deformacji – mówi Monika Magdziak-Tokłowicz.

Tego typu rozwiązania są wykorzystywane między innymi w materacach przeciwodleżynowych. W wózkach dla osób z niepełnosprawnościami najczęściej stosowane są dodatkowe wkładki niwelujące ciśnienie. Jak podkreśla Monika Magdziak-Tokłowicz, zastosowane przez nich rozwiązanie będzie integralną, wbudowaną częścią pojazdu. Konstruktorzy planują także, by siedzisko wózka było wentylowane. Zapewni to dodatkowy komfort użytkownikowi poprzez utrzymanie odpowiedniej temperatury i zapobieganie wilgotnieniu.

Aby przetestować te rozwiązania, w pierwszym etapie konstruktorzy posłużą się atestowanym manekinem, wykorzystywanym do badań bezpieczeństwa w samochodach. Jest on wyposażony w system czujników umieszczonych w głowie, klatce piersiowej i miednicy, a także w aparaturę pozwalającą mierzyć siłę ugięcia żeber.

– Dzięki tym testom będziemy mieć absolutną gwarancję bezpieczeństwa LOV-a, zanim zasiądą w nim członkowie Stowarzyszenia „Twoje nowe możliwości”, by podzielić się swoimi opiniami i uwagami – dodaje dr inż. Aleksander Górniak.

Tworzony przez zespół z Wrocławia wózek dla osób z niepełnosprawnościami będzie jednak nie tylko ergonomiczny i prosty w użytkowaniu, będzie także przyjazny dla środowiska. Jak podkreśla prof. Anna Janicka, członkini zespołu pracującego nad projektem, pojazd jest tworzony w nurcie eko-designu.

– Czyli wszystkie jego elementy będą przyjazne dla środowiska – tłumaczy. – Weźmiemy pod uwagę fakt, czy nadają się do recyklingu, a także jaką mają trwałość, by użytkownicy mogli korzystać z poszczególnych elementów wózka jak najdłużej.

Prace nad wózkiem off-roadowym są finansowane z programu „Rzeczy są dla ludzi” Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Na zbudowanie LOV-a naukowcy mają dwa lata. Ich pracami jednak już interesują firmy produkujące wózki dla osób z niepełnosprawnościami. Badacze biorą pod uwagę zarówno sprzedanie licencji na komercyjną produkcję LOV-a przez zewnętrznego partnera, jak i możliwość stworzenia spin-offu, czyli firmy powiązanej z uczelnią, która wyrośnie na bazie tego projektu i zajmie się komercyjną produkcją wózka.

– Chcemy, by nasz projekt służył w przyszłości osobom poruszającym się na wózkach. Nie pracujemy nad rozwiązaniem do szuflady – zapewnia prof. Zawiślak.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak zaradzić kryzysowi taksówkarskiemu przy Dworcu Głównym?




Oddanych głosów: 639