zamknij

Sport

Piorunująca końcówka Śląska! Wrocławianie wygrywają z Kingiem

2020-01-26, Autor: Bartosz Królikowski

Po trzech wyrównanych kwartach, w szczeciński parkiet uderzył zielony piorun. Dzięki znakomitej ostatniej kwarcie koszykarze Śląska Wrocław wygrali na wyjeździe z zespołem King Szczecin 92:77. Było to już trzecie z rzędu zwycięstwo wrocławian.

Śląsk złapał wreszcie dobry rytm i zaczął zwyciężać z dużą regularnością. Co ważne, wrocławianie zanotowali ostatnio kilka triumfów w starciach z bezpośrednimi rywalami w walce o fazę play-off jak np. HydroTruck Radom. Takim przeciwnikiem był również King Szczecin, który zażegnał kryzys, z jakim zmagał się przez kilka tygodni i podjął zespół z Wrocławia napędzony trzema zwycięstwami z rzędu.

Reklama

Zawodnicy Olivera Vidina doskonale rozumieli, że by wygrać na trudnym, szczecińskim terenie, będą musieli wykorzystywać momenty słabości rywala do maksimum. Ich rywale na początku meczu mieli wyraźne problemy z defensywą. Wrocławianie nie przegapili takiej okazji z zaczęli spotkanie od prowadzenie 8:1. Wtedy jednak sami złapali spory przestój w grze i w przeciągu 3 minut z 8:1 zrobiło się 8:15, a w pewnym momencie nawet 10:19. Śląsk obudził się jednak w porę i zdołał jeszcze odwrócić losy kwarty, głównie dzięki świetnej postawie Danny’ego Gibsona . Amerykanin swoją skutecznością sprawił, że pierwsza kwarta padła ostatecznie łupem wrocławian (23:21).

W kolejnej części meczu, gra stała się bardziej płynna po obu stronach. Nie wyglądało to już tak, że drużyny seriami zdobywały punkty, a potem jeszcze dłuższymi seriami je traciły. W zespole Śląska imponował będący ostatnio w świetnej formie Michael Humphrey, który dzień wcześniej obchodził 24. Urodziny. Jednak w końcówce kwarty nr 2, przebudził się kat wrocławian z pierwszego spotkania z Kingiem w tym sezonie – Paweł Kikowski. Jego celne rzuty wolne oraz „trójka” sprawiły, że to gospodarze schodzili na przerwę prowadząc 41:39.

Trzecia kwarta była walką dwóch godnych siebie rywali. Zarówno Śląsk jak i King nie pozwalali sobie nawzajem odskoczyć, choć na minimalnym prowadzeniu wciąż pozostawali gospodarze. Jednak to co zrobili w czwartej kwarcie Mathieu Wojciechowski i Michael Humphrey, nie nadaje się do określenia w żaden inny sposób niż „dewastacja”. Polsko-amerykański duet z francuską nutą rozstrzelał gospodarzy, rozrywając obronę Kinga raz za razem. Szczecinianie starali się odpowiadać, ale na rozpędzonych do maksimum zawodników Śląska to nie wystarczyło. Do szalejących HumphreyaWojciechowskiego dorzucił się jeszcze Devoe Joseph, co sprawiło, że Śląsk tylko w ostatniej kwarcie rzucił aż 36 punktów, przy ledwie 17 rywali. Niesamowita końcówka przechyliła szalę zwycięstwa na stronę wrocławian, którzy ostatecznie triumfowali 92:77.

Kolejny mecz rundy rewanżowej i kolejny piekielnie ważny triumf Śląska. Wrocławianie okrutnie zemścili się na Kingu Szczecin za porażkę w Orbicie i wywieźli z Pomorza Zachodniego dwa punkty. Za ten mecz trzeba wyróżnić Michaela Humphreya, który był dla Kinga jednoosobową armią nie do zatrzymania i zdobył aż 32 punkty. Świetną ostatnią kwartę zaliczył wracający do formy Mathieu Wojciechowski (13 pkt), a Devoe Joseph grał na swoim wysokim poziomie (17 pkt). Wrocławianie stoczyli kolejną w ostatnich tygodniach twardą wojnę, lecz co najważniejsze, znów wyszli z niej zwycięsko.

Dla wrocławian był to już trzeci z rzędu triumf co nie zdarzyło im się wcześniej w tym sezonie. O przedłużenie tej serii powalczą w niedzielę 2 lutego o 17:30 w Gdyni, gdzie zmierzą się z bardzo nierówną ostatnio Asseco Arką.

King Szczecin – Śląsk Wrocław 77:92

King: Davis 11, Ware 8, Wilczek 4, Łapeta 1, McCauley 17 oraz Kobel 0, Melvin 17, Mustapić 0, Kikowski 14, Majcherek 0, Bartosz 5, Kucharek 0

Śląsk: Joseph 17, Humphrey 32, Wojciechowski 13, Gabiński 5, Łączyński 5 oraz Dorn 5, Gibson 8, Musiał 0, Zagórski 0, Dziewa 7, Chrabascz 0, Leńczuk 0

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~kosynier 2020-01-27 07:21:49

    I ani słowa o Łączyńskim? 12 asyst w meczu, "eval" drugi po Humphrey'u, najwięcej asyst w lidze i... cisza?! Aby komentować -trzeba widzieć co się komentuje, nie wystarczą suche liczby.

    11 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy więcej zieleni na ul. Kazimierza Wielkiego to dobry pomysł?




Oddanych głosów: 429