zamknij

Kultura

Piosenki Osieckiej i musicalowe hity na otwarcie Capitolu

2020-06-02, Autor: Michał Hernes

Recital Justyny Szafran, złożony z piosenek Agnieszki Osieckiej oraz koncert zatytułowany „#Wracamy” będzie można zobaczyć w czerwcu w Teatrze Muzycznym Capitol. Instytucja kultury ponownie otworzy się dla publiczności na koniec przerwanego przez pandemię sezonu artystycznego.

– Zagramy dla widowni wypełnionej zaledwie w połowie, zachowując dystans społeczny także na scenie, ale ze stuprocentową energią i emocjami dalekimi od jakiegokolwiek dystansu – zapowiada Joanna Kiszkis, rzeczniczka prasowa Capitolu.

Reklama

Do budynku Capitolu będzie można wejść od ul. Świdnickiej, a widzowie będą musieli pojawić się w teatrze najpóźniej na 15 minut przed rozpoczęciem wydarzenia. Pracownicy teatru apelują, by w trakcie wizyty w teatrze zachować na terenie obiektu dystans społeczny. Obowiązkowe będzie korzystanie z maseczek zakrywających usta i nos, a w  przypadku braku maseczki, zakup jej będzie możliwy w kasie. W tym celu trzeba będzie wejść do teatru od strony ul. Piłsudskiego.

Przy wejściu nastąpi bezdotykowa kontrola biletów i odbędzie się dezynfekcja dłoni, a osoba z obsługi wskaże drogę do odpowiednich wejść (balkon, parter).

Wszystkie osoby z obsługi widzów będą pracowały w przyłbicach i rękawiczkach, a publiczności zostanie udostępniona połowa widowni, czyli co drugie miejsce w każdym rzędzie.

Przed, w trakcie i po wydarzeniu możliwe będzie korzystanie z toalet. Zostaną także udostępnione środki do dezynfekcji rąk i jednorazowe ręczniki papierowe. Wszystkie nadmuchowe suszarki do rąk w toaletach zostały wyłączone. Z teatralnego Podwórka zniknęły krzesła, z foyer – ławki.

W trakcie wydarzeń nie będą działały: kawiarnia, szatnia oraz teatralny sklepik, który otwierany będzie po zakończeniu wydarzenia. Po każdym wydarzeniu w obiekcie dezynfekowane będą toalety, klamki i poręcze.

– Już jakiś czas temu, obserwując sytuację, podjąłem decyzję, że ograniczymy się w tym roku tylko do jednej premiery. W planach były dwie na Dużej Scenie – przedstawienie dla dzieci „Alicja” w reżyserii Martyny Majewskiej i „Lazarus” Jana Klaty – mówi w wywiadzie dla tuWroclaw dyrektor Teatru Muzycznego Capitol, Konrad Imiela.

Poza tym w czerwcu odbędą się dwa wydarzenia. W niedzielę 14 czerwca o godz. 18, Justyna Szafran wystąpi na Dużej Scenie w recitalu złożonym z piosenek Agnieszki Osieckiej z muzyką Jerzego Satanowskiego. Płytę z piosenkami będzie można kupić po niedzielnym koncercie, a artystka będzie ją podpisywać.

– Zaśpiewam wiersz Agnieszki Osieckiej opowiadający o tym, że fajnie jest umrzeć z miłości i że w cierpieniu kryje się coś wartościowego. Warto więc błagać Boga, by jeszcze raz, choć jeden raz umrzeć z miłości – mówi nam Justyna Szafran.

W sobotę, 20 czerwca o godz. 18, zespół Capitolu wystąpi w koncercie zatytułowanym „Wracamy”.  – Zwykle o tej porze roku graliśmy koncert na zakończenie sezonu, tym razem pożegnanie będzie podwójne. To koniec sezonu, a zarazem koniec czasu teatralnej kwarantanny – dodaje Kiszkis.

W repertuarze koncertu znajdą się piosenki z „Rat Packa”, „Gracjana Pana” i „Mocka. Czarnej burleski”, z „Mistrza i Małgorzaty” oraz z „Idioty”, który okazał się najchętniej oglądanym spektaklem z archiwów online Capitolu. – Będzie też muzyczne wspomnienie czasu izolacji: ze sceny zabrzmią na żywo internetowe przeboje, nagrywane w domach: #hot16challenge, domowe covery i „Bądź obok mnie”, czyli piosenka, którą zespół Capitolu nagrał dla szpitala na Koszarowej – zapowiada Kiszkis.

Bilety na recital „Nie ma” kosztują 35-45 zł, a na koncert „#Wracamy” – 40 -100 zł. Można je kupować za pośrednictwem strony internetowej i w kasie, która jest obecnie czynna w godz. 12-19, od poniedziałku do soboty oraz w dniu koncertu.

Wywiad z Justyną Szafran

Michał Hernes: Recital „Nie ma” będzie swego rodzaju podróż sentymentalną.
Justyna Szafran
: Pierwszy raz zetknęłam się z tym materiałem ponad 20 lat temu. Z Jerzym Satanowskim przygotowaliśmy wówczas premierowy koncert w Teatrze Atelier, znajdującym się na sopockiej plaży. Przypominał wtedy barak i naprawdę było to urocze.

Miałam ze 21 lat, a na koncercie zagraliśmy piosenki Agnieszki Osieckiej i Jurka Satanowskiego. Zaśpiewałam je u boku Ewy Błaszczyk, Marzeny Trybały, Barbary Dziekan, Marka Richtera, Mirka Czyżykiewicza i André Ochodlo.

Po latach otrzymałam propozycję zaśpiewania piosenek Osieckiej i postanowiłam wrócić do tego materiału, ale w nowych aranżacjach, przygotowanych wspólnie z Kubą OlejnikiemRafałem Karasiewiczem.

Wyszedł z tego bardzo ciekawy, spójny materiał, w którym pokazaliśmy Agnieszkę Osiecką mniej znaną i nie do końca odkrytą. Nie są to piosenki z list przebojów, ale są nostalgiczne i przepiękne.

Aż trudno uwierzyć, że uchowały się jeszcze nieznane utwory Osieckiej.
Okazało się, że tych piosenek nie znali nawet ludzie z branży, w tym organizatorzy konkursów piosenek Osieckiej i piosenki aktorskiej. Do jednego z tych tekstów nigdy wcześniej nie powstała muzyka. Napisał ją dopiero wrocławski kontrabasista i kompozytor Jakub Olejnik. W recitalu pokażemy więc Osiecką trochę na nowo.

Co to za wiersz?
Znalazł go Kuba Olejnik. Napisał do niej naprawdę przepiękną muzykę. Opowiada o tym, że fajnie jest umrzeć z miłości i że w cierpieniu kryje się coś wartościowego. Warto więc błagać Boga, by jeszcze raz, choć jeden raz umrzeć z miłości. Wszystko, co niesie za sobą wielka miłość, zarówno dobro jak i zło, jest cenne.

(…) Czy muzyka jest więc terapią i autoterapią?
Dla mnie jest potrzebą serca. W pewnym sensie czuję, że to moja misja. Przez te dwa miesiące uświadomiłam sobie, jak bardzo ciężko jest mi bez teatru i muzyki. To ważna część mojego życia, dzięki której się spełniam. Coś czuję, że będę jeszcze bardziej ukochiwać każde wejście na scenę i każde wypowiadane słowo.

(…) Czy improwizacja jest dla pani bardzo ważna?
Najważniejsza jest szczerość. To bardzo osobisty recital, w którym mówię to, co czuję. Jednego dnia podczas występu mogę gadać dużo, a innego – mało. Czasem więcej żartuję, czasem cisza nabiera większego znaczenia. Trzeba podążać za swoim sercem. Wtedy ludzie czują prawdę i łatwiej jest zbudować z nimi relację.

Czy było coś zaskakującego w powrocie po latach do piosenek Osieckiej?
Gdy brałam udział w tym koncercie 20 lat temu, byłam bardzo młoda i zupełnie beztroska. Wtedy te teksty mnie tak nie dotyczyły. Od tego czasu sporo przeżyłam – zarówno chwil pięknych, jak i okropnych. Te doświadczenia pozwalają mi czytać Osiecką zupełnie na nowo.

Zachwycam się subtelnością i nienachalnością środków, jakimi oddaje wielką moc. Przywołuję „Czajkę” Czechowa i wiesz, że trzeba sięgnąć po stare, dobre, mocne wino...

Dzisiaj każde słowo waży więcej i ma dla mnie większe znaczenie.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy organizowanie 11. edycji Brave Kids w trakcie pandemii to dobry pomysł?





Oddanych głosów: 196