Sport

Piotr Małachowski: Decyzja MKOL-u o przesunięciu Igrzysk Olimpijskich była słuszna

2020-03-31, Autor: Aleksander Hutyra

Reprezentant Śląska Wrocław, dwukrotny wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem Piotr Małachowski nie ukrywa, że decyzja o przełożeniu Igrzysk Olimpijskich nieco pokrzyżowała jego plany. Start w Tokio miał być bowiem jego ostatnim w karierze.

Reklama

Pana pierwsza reakcja na informację o przełożeniu igrzysk?

Szczerze mówiąc spodziewałem się tego już wcześniej, patrząc na to co dzieje się na świecie. Jak doszły do mnie informacje, że blokuje się ośrodki przygotowań olimpijskich, to stwierdziłem, że kolejnym etapem będzie to, że w Polsce również zapadnie taka decyzja. Nie byłem zaskoczony, taki jest sport, trzeba się zastanowić, zmienić plany i tyle.

Planował pan zakończyć karierę po igrzyskach? Co teraz?

Przygotowuje się dalej do igrzysk. Moim marzeniem było zakończyć światową karierę na Igrzyskach Olimpijskich, a w Polsce pożegnać się z kibicami na Memoriale Kamili Skolimowskiej 6 września. Niestety plany się zmieniły i trzeba się do tego dostosować.

Spodziewał się pan takiej decyzji MKOL-u?

Nie spodziewałem się tego, ale są to Igrzyska Olimpijskie i każdy musi mieć równe szansę w przygotowaniach i starcie, więc uważam tę decyzję za jak najbardziej przemyślaną i słuszną. Wielu sportowcom na pewno nie będzie to na rękę, bo zarówno fizycznie, jak i mentalnie przygotowani byli wystartować w tym roku, ale jesteśmy sportowcami, lubimy wyzwania, tak więc trzeba walczyć.

Dodatkowy rok przygotowań, czyli szykuje się forma życia?

Wiem, że będą to moje ostatnie igrzyska, także zrobię wszystko by maksymalnie się do nich przygotować. Może być różnie, ale wiem, że to moja ostatnia szansa i dam z siebie wszystko, by powalczyć o kolejny medal dla Polski.

Czyli trzeci z rzędu medal olimpijski będzie wymarzonym zwieńczeniem pana kariery?

Jak się uda go oczywiście zdobyć, to na pewno będzie to spełnienie moich wszystkich marzeń, ale przede mną ciężki kawałek chleba. Wielu jest zawodników, którzy walczą o medale i z pewnością nie będzie to łatwe zadanie. Wiem, że są to igrzyska i konkurencja jest duża, mam jednak nadzieję, że pożegnam się w super stylu i zarówno ja, jak i kibice będą zadowoleni.

Rozumiem, że teraz pełna kwarantanna… Ale jak to tak bez sportu?

Nie ma takiej możliwości. Wynająłem siłownię, ćwiczę na ogrodzie, staram się ciągle coś robić, także nie siedzę tylko w domu i się nie objadam. Nie jest to jednak to samo, traktuję to jako trening zastępczy.

W takim razie jak wszystko już ruszy, możemy spodziewać się pana startów przed igrzyskami?

Moim głównym celem są igrzyska, ale na pewno wezmę udział w jakichś zawodach. Póki co jednak nikt z nas nie wiem kiedy tak naprawdę rozpocznie się sezon, znamy tylko datę igrzysk. Dzisiaj ważnie jest to, żeby ludzie podeszli poważnie do koronawirusa, bo zdrowie jest najważniejsze i żebyśmy my sportowcy mogli przygotowywać się z luźną głową. Mam nadzieję, że za kilka tygodni będzie już po wszystkim.

 

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy ulica Szczytnicka powinna być deptakiem?



Oddanych głosów: 1884