zamknij

Powódź tysiąclecia - 20. rocznica

Pomagał przy Powodzi Tysiąclecia. "Wrocław będzie w pełni bezpieczny za dwa lata" [WYWIAD]

2017-07-12, Autor: Marta Gołębiowska

Jerzy Weraksa był w sztabie powodziowym w 1997 roku. Pomagał też przy powodzi w 2010 r. Teraz jest szefem sekcji powodziowej Centrum Zarządzania Kryzysowego we wrocławskim magistracie. Porozmawialiśmy z nim o gotowości Wrocławia na kolejną duża powódź.

Marta Gołębiowska: Czy gdyby teraz do Wrocławia dotarła fala powodziowa tak duża jak 20 lat temu, obronilibyśmy się?
 
Jerzy Weraksa: Jeszcze nie. Wciąż czekamy na zakończenie budowy zbiornika retencyjnego Racibórz, który miał być gotowy w tym roku, ale z powodu różnych problemów termin oddania do użytku przesuwa się o dwa lata. W 1997 r. do Wrocławia dotarła fala wielkości 3650 m3/s. Wtedy Wrocławski Węzeł Wodny zaprojektowany na wielkość przepływu 2400 m3/s nie był przygotowany na przyjęcie tak dużej wody. Od tamtej pory robiliśmy wszystko, by to poprawić.
 
Co się więc zmieniło przez te 20 lat?
 
Bardzo wiele. Przede wszystkim Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej  i Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych kompleksowo zmodernizowali Wrocławski Węzeł Wodny, przygotowując Wrocław do bezpiecznego przepuszczenia 3100m3/s. Powstały nowe wały, stare zostały wzmocnione, udrożniono i poszerzono koryta przepływu wód odrzańskich. Wracając do roku 1997, trzeba pamiętać, że tamta fala była sytuacją absolutnie wyjątkową. Prawdopodobieństwo, że się powtórzy, jest naprawdę niewielkie.
 
A mimo to "zbroimy się" na tę ewentualność.
 
Owszem. To właśnie zbiornik Racibórz będzie miał za zadania redukować falę powodziową z 3650 na 3100 m3/s, zanim do nas dotrze. To są inwestycje rządowe, ale władze Wrocławia są na bieżąco informowane o ich przebiegu.
 
Czy logistycznie też jesteśmy lepiej przygotowani niż 20 lat temu?
 
Zdecydowanie. Przede wszystkim opracowaliśmy Plan Operacyjny Ochrony Miasta przed Powodzią, opisujący zakres i podział działań dla każdej rzeki z podziałem na scenariusze, w zależności od wysokości fal. Plan jest napisany tak, by był zrozumiały dla każdego. Poza tym od siedmiu lat szkolimy tzw. liderów powodziowych, wyłanianych z rad osiedli. Są to osoby, które będą koordynować lokalne działania ratunkowe w sytuacji kryzysowej. Obecnie jest ich trzydziestu. Zdecydowanie poprawiliśmy też kwestię zabezpieczenia magazynowego - mamy około 300 tys. worków z piaskiem, zapasy folii i geowłókniny. W różnych częściach miasta zlokalizowaliśmy górki z odpowiednio zagęszczonym piaskiem, które na co dzień pełnią rolę obiektów rekreacyjnych. Piasek ten będzie można wykorzystać do umacniania wałów i ochrony budynków. W sumie jest go ok. 20 tys. m3.
 
Czy mieszkańcy Kozanowa mogą spać spokojnie? 
 
Magistrat wybudował w okolicy ul. Ignuta nowy wał przeciwpowodziowy, wyniesiony ponad ekstremalną wodę, który chroni osiedle od strony północno - zachodniej. Jednocześnie Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w nowoczesny sposób wyremontował  Groblę Kozanowską. Dlatego możemy stwierdzić, że osiedle najmocniej dotknięte powodzią w 1997 r. jest całkowicie bezpieczne.
 
Jak wygląda bieżący monitoring sytuacji powodziowej?
 
W Centrum Zarządzania Kryzysowego powstała jedyna w Polsce sekcja powodziowa, której jestem kierownikiem. Pracują tu cztery osoby. Informacje czerpiemy z danych otrzymywanych z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz własnej sieci wodowskazowej. Jesteśmy również w stałym kontakcie z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej, które ma przy ul. Norwida nowoczesne centrum operacyjne, sterujące przepływem wód w regionie. Dzięki temu, przy użyciu planu operacyjnego, jesteśmy w stanie podjąć działania zabezpieczające już cztery dni przed uderzeniem fali powodziowej.
 
Czy na kolejną wielką powódź można przygotować się jeszcze lepiej, czy też zbiornik Racibórz i modernizacja WWW to granica naszych możliwości na ten moment?
 
Nie jesteśmy w stanie rozbudowywać ochrony przeciwpowodziowej w nieskończoność. Na wałach rosną drzewa, przebiegają tamtędy mosty i wiadukty. Jest szereg barier architektonicznych, które uniemożliwiają dalsze podwyższanie i rozbudowę wałów. Myślę jednak, biorąc pod uwagę wymienione ograniczenia, że projektanci wykonali optymalny wariant, który nas w pełni zabezpieczy przed powodzią. Oczywiście po zakończeniu budowy zbiornika Racibórz.

 

Reklama

Zobacz galerię

Czy Wrocławiowi nadal grozi wielka powódź?





Oddanych głosów: 120

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jeśli choinka w domu, to...




Oddanych głosów: 76