zamknij

Kultura

Pomysły na weekend. Gdzie warto się wybrać?

2021-03-13, Autor: mh

Kiermasz rękodzieła, koncert z przebojami zespołu U2, a może przegląd filmów słynnego reżysera? Przedstawiamy przegląd weekendowych wydarzeń we Wrocławiu.

Reklama

Podczas marcowych weekendów lokalni artyści rękodzieła zaprezentują swoje wyroby, m.in. biżuterię, dekorację, ceramikę i ubrania. Na placu Solnym stani też wystawa plenerowa i odbędą się pokazy warsztatowe. Ręki Dzieła Fest  to impreza promująca twórczość lokalnych artystów rękodzieła. Mieszkają we Wrocławiu oraz okolicach, wykonując przeróżne rzemiosła, m.in. meble, biżuterię, ubrania, zabawki, ceramikę, torby czy dekoracje domu. Wydarzenie powstało, aby umożliwić kontakt pomiędzy artystami a odbiorcami, ale również pomiędzy samymi artystami.

– To okazja, aby zdobyć lub zamówić wyjątkowy prezent dla kogoś bliskiego czy dla siebie. Ideą jest przede wszystkim prezentacja artystów, zbliżenie mieszkańców Wrocławia do lokalnej sztuki ora zainspirowanie do pięknych pasji – mówią organizatorzy tej inicjatywy. I dodają, że wiosenna, wielkanocna edycja Ręki Dzieła Fest ponownie zawita na placu Solnym.  Podczas marcowych weekendów, między godziną 11 a 19 lokalni artyści rękodzieła zaprezentują swoje wyroby. Na terenie imprezy pojawi się również namiot, w którym odbędą się pokazy warsztatowe (13 marca o godz. 15 odbędą się warsztaty “Wielkanocne Kartki domowym sposobem”, a 14 marca o godz. 15 “Kwiatowe Ozdoby Wiosenne na stół”) oraz galeria plenerowa, w której będę można oglądać wystawy prac Martyny Majewskiej oraz Patryka Zajączkowskiego.

Koncerty

W sobotę w Sali Gotyckiej Starego Klasztoru będzie można usłyszeć przeboje zespołu U2 takie jak "With or Without You", "Beautiful Day", "One", "Sunday Bloody Sunday", czy "New Year's Day”. Zagra je zespół wrocławskich muzyków w składzie: Adam Sypuła, Maciej Święty, Wojciech Charytonowicz, Hubert RadoszkoFilip Laszuk. Koncert rozpocznie się o godz. 20. Bilety, w cenie 40 i 60 zł, można kupować tutaj.

W hołdzie dla ukochanego psa

– Świat przeżywa trudne chwile i my, artyści, czując, że zachwiany został balansenergii, zaczynamy szukać wokół siebie miłości – mówi Natalia Grosiak, wokalistka wrocławskiego zespołu Mikromusic. W sobotę muzycy zaśpiewają we Wrocławiu utwory z płyty “Kraksa”, która opowiada o miłości. W najnowszej płycie wrocławski zespół muzycznie cały czas trzyma się lat 80-tychi 60-tych. Najnowszy album wrocławskiego zespołu miał premierę 25 września. Mikromusic to polski zespół grający muzykę określaną jako avant pop lub art pop. W ich twórczości słychać inspiracje słowiańskim folkiem, jazzem, rockiem i elektroniką. Na koncie mają sześć płyt studyjnych i trzy albumy koncertowe. Grali na najważniejszych polskich festiwalach i koncertowali za granicą. Zespół został dwukrotnie nominowany do najważniejszej polskiej nagrody muzycznej czyli Fryderyków w kategorii Alternatywna Płyta Roku, a teledyski do ich utworów wielokrotnie otrzymały wyróżnieniana takich festiwalach jak Yach Film Festival, Camerimage, Berlin Music Video Awards. Oglądalność teledysków Mikromusic na YouTube sięga kilkudziesięciu milionów. Koncert zespołu Mikromusic odbędzie się w sobotę, 13 marca, o godz. 20:30 w Centrum KoncertowymA2 (ul. Góralska 5). Bilety kosztują 85 zł (I pula) i 100 zł ( w dniu koncertu). Można je kupić tutaj.

Teatralne premiery

W sobotę o godz. 19 w Sali Teatru Laboratorium odbędzie się pokaz premierowy spektaklu “Amazon Burns”, który powstał na podstawie teksu Mai Staśko. Wyreżyserowali go wspólnie Przemek WojcieszekRobert Traczyk. Na scenie wystąpią: Magdalena KaczmarekPatrycja Bukowczan. – Bohaterkami są dwie pracownice pewnego internetowego giganta, które w przerwie na papierosa marzą o lepszym życiu, miłości, szczęściu, czy po prostu o bogatym mężczyźnie, który wszystko zmieni. W tle płonie Amazonia, świat się kończy, dlatego śmiejcie się z nami, póki jest z czego – czytamy w opisie przedstawienia. Szczegóły znajdują się na stronie internetowej.

W spektaklu „Białe małżeństwo”, zainspirowanym dramatem Tadeusza Różewicza, zostały obsadzone tylko aktorki, które będzie można zobaczyć także w męskich rolach. Premiera przedstawienia odbędzie się w sobotę, 13 marca, na Scenie na Świebodzkim. Zainauguruje ono Rok Różewiczowski w Teatrze Polskim we Wrocławiu. – Z drżeniem serca oczekujemy premiery spektaklu „Białe małżeństwo” Tadeusza Różewicza, którym zainaugurujemy nasze obchody roku stulecia urodzin tego poety i dramaturga – mówi Jan Szurmieja, dyrektor artystyczny Teatru Polskiego. I przypomina, że Różewicz był związany z Wrocławiem, a Teatr Polski był jego domem. – Bardzo mnie cieszy, że mimo trudności, które wszyscy przeżywam z związku z pandemią, teatr funkcjonuje, żyje i pracuje. Pojawiają się też nowi, młodzi realizatorzy – dodaje.

Na początek wystawione zostanie „Białe małżeństwo”. – Sztuka Tadeusza Różewicza jest materiałem bardzo aktualnym, także po blisko 50 latach od jej napisania – mówi Martyna Łyko, reżyserka przedstawienia. I wyjaśnia, że decydując się sięgnąć po tekst napisany w latach 70., miała ku temu dobry powód. – Tym powodem jest niebywała aktualność dramatu, szczególnie w kobiecym odbiciu. Choć to najbardziej kobiecy z tekstów Różewicza, to brakowało mi kobiecego filtra – podkreśla. – Nakreślone przez poetę i dramatopisarza postacie przedstawiają ogólny rys seksualności Polaków w danym okresie. Różewicz przygląda się każdemu pokoleniu – od najmłodszych dziewczyn, które u nas są protagonistkami, aż do najstarszego pokolenia – wyjaśnia Łyko. I dodaje, że Różewicz nie pominął w „Białym małżeństwie” seniorów, choć ich seksualność wydaje się tematem tabu.

– Niestety, albo na szczęście, relacje, które przedstawia Różewicz są bardzo radykalne i charakterystyczne. Autor zebrał w jednym dramacie szereg postaw, które często są bardzo przemocowe – mówi reżyserka. – W poetycko-groteskowym ujęciu przyglądamy się na równi matce, ojcu, dziadkowi, cioci i dziewczynkom, które wysuwają się na pierwszy plan – opowiada Łyko. Postanowiła przyjrzeć się temu tematowi z kobiecego punktu widzenia, by pokazać, jak odczuwają i odbierają przedstawione przez dramaturga postawy męskich postaci. – „Białe małżeństwo dużo miejsca poświęca na temat kobiecości, ale nie brakuje w nim także męskich postaw, które są trudne. Mam na myśli chociażby dziadka, który jest onanistą-molestatorem. Przyglądamy im się od kobiecej strony – powiedziała reżyserka.

Otwierająca Rok Różewiczowski w Teatrze Polskim premiera „Białego małżeństwa” odbędzie się w sobotę, 13 marca, o godz. 19 na Scenie na Świebodzkim. Tego dnia spektakl będzie można obejrzeć także online. spektakl zostanie wystawiony także dzień później o godz. 17. Informacje o biletach znajdują się tutaj.

Pożegnanie ze spektaklem

– Nie byłam świadoma, że jestem uchodźcą. Człowiek nigdy nie jest tego świadomy i o tym traktuje mój nowy spektakl. Wróciłam do domu, ale wciąż kocham Polskę i waszą wspaniałą kulturę – mówi Tanja Miletić Oručević, która wyreżyserowała spektakl „Szaberplac. Moja miłość”. – Wszystko zaczęło się od reportażu prasowego, który zaintrygował mnie opowieścią o wrocławskim Szaberplacu jako o ogromnym mrowisku powojennej klęski, w którym kupowało się i sprzedawało ludzkie losy i historie – wyznaje reżyserka. – Sytuację w powojennym mieście znam z autopsji, ponieważ przeżyłam wojnę w Mostarze. Podobieństwa ludzkich losów i zachowań narzucały się same – dodaje.

Tanja Miletić Oručević podkreśla, że długo i szczegółowo wczytywała się w literaturę i dokumenty na temat Wrocławia w roku 1945, odnajdując w Szaberplacu metaforę tamtego czasu. – Podobieństwa – lub może po prostu prawidłowości rządzące wojną i ludzką naturą – zaczęły się mnożyć: od „wielkich spraw“ historycznych jak mechanizm czystki etnicznej i propagandy powojennej, która przepisuje historię po swojemu, do całkiem drobnych szczegółów jak napisy i polskie flagi na domach, oznajmiające, że „tutaj mieszka Polak” – powiedziała artystka.

Spektakl „Szaberplac. Moja miłość” będzie można zobaczyć we Wrocławskim Teatrze Współczesnym 12 i 13 marca o godz. 19 oraz dzień później o 18. Będzie to pożegnanie z tym przedstawieniem we WTW. Bilety, w cenie 30 i 40 zł, można kupować za pośrednictwem strony internetowej.

Hołd dla mistrzów

Z okazji 25 rocznicy śmierci Krzysztofa Kieślowskiego w Kinie Nowe Horyzonty odbędzie się przegląd poświęcony twórczości jednego z najważniejszych i najczęściej nagradzanych polskich reżyserów. – Dorobek Krzysztofa Kieślowskiego, który z powodzeniem realizował zarówno filmy fabularne, jak i dokumentalne, zaangażowane politycznie i dotykające kwestii metafizycznych, do dziś stanowi ważny punkt odniesienia dla mistrzów kina artystycznego – mówią organizatorzy wydarzenia. I dodają, że fascynacji kinem polskiego reżysera przyznają się twórcy tak różni jak Asghar Farhadi, Cristian Mungiu czy Gregg Araki. W ramach przeglądu będzie można zobaczyć zarówno najgłośniejsze polskie fabuły Kieślowskiego („Krótki film o miłości”), jak i mniej znane filmy dokumentalne z jego dorobku („Refren”). Szczegóły znajdują się tutaj. Bilety, w cenie 18 i 20 zł, można kupować za pośrednictwem strony internetowej kina.

W sobotę w Kinie Nowe Horyzonty odbędzie się pokaz filmu “Zabij to i wyjedź z tego miasta” połączony ze spotkaniem z reżyserem tej produkcji Mariuszem Wilczyńskim. Pełnometrażowa produkcja wybitnego autora animacji artystycznej była jednym z najciekawszych tytułów prezentowanych na ubiegłorocznym Berlinale i została wyróżniona na prestiżowym festiwalu animacji w Annecy.

– Czułe, hipnotyzujące dzieło Wilczyńskiego imponuje galerią postaci, które przemawiają w filmie głosami m.in.: Ireny Kwiatkowskiej, Andrzeja Wajdy, Marka Kondrata, Barbary Krafftówny, Daniela Olbrychskiego, Tomasza Stańki, Krystyny Jandy czy Anny Dymnej. Szczególnym rozmówcą reżysera jest jego przyjaciel – Tadeusz Nalepa, którego utwory i słowa nadają rytm strumieniowi wspomnień i kierunek prowadzenia historii – czytamy w opisie filmu. Animacja Wilczyńskiego to "wzruszające pożegnanie z naznaczonym wojną pokoleniem jego rodziców, ale i przypomnienie, że rozmowa z tymi, którzy nas ukształtowali nie ma końca" .

Jej autor, w swojej pracy twórczej zajmuje się m.in. malarstwem, performansem – tworzeniem filmów animowanych na żywo i przede wszystkim – autorskich filmów animowanych. Reżyser został określony przez „The New York Times” jednym z najważniejszych współczesnych mistrzów w tej dziedzinie; jest też jedynym polskim autorem animacji artystycznej, który miał przegląd swojej twórczości w słynnym Museum of Modern Art w Nowym Jorku i pierwszym Polakiem, którego animacje prezentowano w The National Gallery w Londynie. Joshua Siegel – kurator ds. filmu w The Museum of Modern Art – stwierdził, że Wilczyński należy do „najwybitniejszych współczesnych twórców animacji na świecie”.

W sobotę, 13 marca, o tej samej godzinie, w Kinie Nowe Horyzonty odbędzie się spotkanie z reżyserem Mariuszem Wilczyńskim, połączone z pokazem tej produkcji. Szczegóły znajdują się tutaj.

W KNH i Dolnośląskim Centrum Filmowym wyświetlane są także m.in. filmy „Amonit”, „Słudzy” i „Obiecująca. Młoda. Kobieta”. – Wszyscy mówili, że Cassie (w tej roli zjawiskowa Carey Mulligan) była obiecującą, młodą kobietą dopóki tajemnicze wydarzenie nagle nie zakłóciło jej przyszłości. Dziewczyna rzuca studia medyczne, wprowadza się z powrotem do zatroskanych rodziców i zaczyna pracę w lokalnej kawiarni – czytamy w opisie filmu. Jego bohaterka jest „niesamowicie inteligentna, kusząco przebiegła, nocą prowadzi sekretne, podwójne życie i realizuje swój mroczny plan”. Z kolei w filmie „Amonit” zagrały Kate Winslet i Saoirse Ronan. To historia uczucia między dwiema kobietami, które „rodzi się na przekór skostniałym normom i stereotypom”. „Słudzy” to zaś trzymający w napięciu wschodnioeuropejski film noir, który rzuca światło na mroczne epizody czechosłowackiej historii, a w szerszym kontekście ukazuje podłoże wielu współczesnych problemów". Bilety na seanse można kupować w kasach lub na stronach internetowych tych kin.

Literackie wydarzenie

W marcu Wrocław odwiedzą laureatki i laureaci najważniejszych polskich nagród literackich przyznanych w ubiegłym roku. Będzie to powrót do spotkań z pisarkami i pisarzami z cyklu „Salon zdobywców”. Tym razem będą jednak transmitowane na żywo w sieci. W niedzielę o 17 z Łukaszem Orbitowskim (zdobywca Nagrody Literackiej m.st. Warszawy) i Radkiem Rakiem (laureat Nagrody Literackiej Nike) porozmawia Irek Grin. Spotkanie będzie można śledzić na żywo podczas transmisji z Klubu Proza (Przejście Garncarskie 2) na Facebooku Wrocławskiego Domu Literatury, Wrocławia Miasta Literatury, Klubu Proza i Wrocławskich Targów Dobrych Książek.

Wystawy

W piątek, 12 marca, w Muzeum Współczesne Wrocław otwierta została nowa przestrzeń wystawienniczą na 5. piętrze, dedykowaną projektom fotograficznym. Pierwszym pokazem w nowej przestrzeni jest wystawa fotografii Bartosza Hołoszkiewicza „Wyznaczony obszar ewakuacji”. – Dokładnie dekadę po wydarzeniach w regionie Tōhoku w 2011 roku – trzęsieniu ziemi, niszczącej fali tsunami i wybuchu elektrowni w Fukushimie, Bartosz Hołoszkiewicz przywołuje traumę tych dni i zabiera nas w bezpieczne miejsce, w wyznaczony obszar ewakuacji – można przeczytać w opisie ekspozycji, której kuratorem jest Paweł Bąkowski.

Co prawda najwyżej położony Punkt Widokowy w Polsce wciąż nie jest czynny, ale od piątku, 12 marca, chętni mogą obejrzeć w nim wystawę„DNA Miasta”. Na ekspozycji nie brakuje nawiązań do gier komputerowych, komiksu, obrazów znanych mistrzów, ale też dziecięcych wycinanek. Wystawa „DNA Miasta” znajduje się na 49 piętrze Sky Tower i jest czynna codziennie, od 12 marca, w godzinach otwarcia Punktu Widokowego. Aby na nią wejść, należy zasłonić usta i nos oraz zdezynfekować ręce przed wejściem. Dozowniki znajdują się na poziomie 0 oraz +49. Jednorazowo ekspozycję może zwiedzać 15 osób (wjazd odbywa się co 20 minut). Bilety, w cenie 12 zł (uglowy) i 18 zł (normalny) można kupować tutaj.

Organizatorzy ekspozycji podkreślają, że na większości prezentowanych na niej obrazów można dostrzec „zachwyt dynamiką aglomeracji - tętniącymi życiem ulicami i parkami, tłumem ludzi wypełniających miejskie przestrzenie, pięknem zurbanizowanego krajobrazu”. Na wystawie można będzie zobaczyć obrazy Michała Jędrczaka, Magdaleny Karwowskiej, Alicji Kogut, Magdaleny Kurek, Jana Wojciecha Malika, Barbary Olszewskiej, Janusza Orzechowskiego, Stanisława Tomalaka oraz Michała Węgrzyna.

– Młodzi artyści podejmują rękawicę i wdają się w polemikę z motywem urbanistycznym. Nie robią tego bynajmniej naiwnie - biorą miasto ze wszystkimi jego wadami i zaletami – mówią inicjatorzy ekspozycji. I zapewniają, że „tej sztuce daleko do futurystycznych postulatów, jakoby pędzące auto było piękniejsze niż Nike z Samotraki”. –  Artyści, których prace prezentujemy na wystawie “DNA Miasta”, potrafią dostrzec piękno w szarej codzienności, w przedmiotach, na które zwykle nie zwracamy uwagi – dodają organizatorzy.

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy lubisz lato?



Oddanych głosów: 420