Sport

Postawić kropkę nad i. Śląsk Wrocław przed meczem z Budućnostem Podgorica

2012-07-24, Autor: Łukasz Maślanka
Piłkarze Śląska Wrocław pukają do bram Ligi Mistrzów. Zespół trenera Oresta Lenczyka jest bliski, by pokonać pierwszą przeszkodę na drodze do piłkarskiego raju Europy. Muszą jednak wyeliminować czarnogórski Budućnost Podgorica.

Reklama

Przed meczem rewanżowym, wrocławianie są w komfortowej sytuacji. W Podgoricy wygrali pewnie 2:0 i rywale z Czarnogóry we Wrocławiu będą musieli wznieść się na wyżyny umiejętności, by przechylić szalę korzyści na swoją stronę. A i wielki mecz w ich wykonaniu może być tylko łabędzim śpiewem. Bo Śląsk to zespół doświadczony i wątpliwe, by piłkarze trenera Oresta Lenczyka wypuścili awans z rąk.

W Czarnogórze Śląsk zagrał przyzwoicie, choć stylem gry mistrza Polski trudno się zachwycać. Taki zresztą był ton wielu rodzimych ekspertów, którzy narzekali, że Śląsk im się zwyczajnie nie podobał. Trudno jednak mieć pretensje do wrocławskich piłkarzy o to, że w Podgoricy zagrali mądrze. Szybko strzelili gola, a że mecz rozgrywany był w upale, nie forsowali tempa i umiejętnie kontrolowali przebieg spotkania. Drugą bramkę z rzutu karnego dorzucił wtedy kapitan Śląska Sebastian Mila. I kto wie, czy jego gol nie okaże się dla Budućnosti gwoździem do trumny, a dla Śląska pieczęcią na przepustce do dalszej rywalizacji w Lidze Mistrzów.

W rozegranym w weekend we Wrocławiu turnieju Polish Masters, Śląsk przegrał oba mecze, ale zostawił po sobie dobre wrażenie. Mistrzowie Polski pokazali, że potrafią zagrać futbol ciekawy i ładny dla oka, a przy tym pełen ambicji. Bo pamiętamy przecież, że wrocławianie przegrywali z Benfiką Lizbona już 0:2, by doprowadzić - tylko na kilka minut, ale jednak - do remisu. To kolejny dobry znak, po solidnej zaliczce z Podgoricy dający niemal pewność, że to Śląsk Wrocław w środę awansuje do kolejnej fazy eliminacji Ligi Mistrzów. Ale w tych rozgrywkach nie ma tzw. ogórków i rywala z Podgoricy wrocławianie absolutnie nie mogą zlekceważyć.

- Jestem przekonany, że drużyna Budućnosti do Wrocławia przyjedzie po to aby wygrać. Ostudzam optymizm tych, którzy są blisko mnie, z piłkarzami na czele. Czeka nas konfrontacja, z której musimy wyjść zwycięsko i wiele zrobić aby uniemożliwić wygranie tego meczu drużynie z Podgoricy - podkreślał na wtorkowej konferencji prasowej trener Orest Lenczyk.

Doświadczony szkoleniowiec zapowiedział też, że jego zespół czeka korekta składu w porównaniu z tym, który rozpoczął mecz w Podgoricy. W środku obrony zobaczymy Rafała Grodzickiego, który w Czarnogórze nie zagrał, bo musiał odcierpieć karę nałożoną przez UEFA za czerwoną kartkę jeszcze w czasach, gdy bronił barw Ruchu Chorzów. Możliwe też, że w pierwszej jedenastce trener Lenczyk wystawi Sylwestra Patejuka.

- Patejuk może zagrać nawet od początku. On grywa mniej, ale biorę pod uwagę to, że jest po raz pierwszy w przygotowaniach u mnie. My przygotowujemy go w ten sposób, aby jego największe zalety, czyli szybkość i drybling, eksplodowały w każdym spotkaniu.

W kadrze Śląska na środowy mecz może też się znaleźć kilku młodych piłkarzy, którzy w meczu turnieju Polish Masters z Athletic Bilbao pokazali się z niezłej strony. To m.in. Paweł Garyga. Trener Lenczyk na konferencji prasowej podkreślił, że młody pomocnik jest w niezłej dyspozycji, a jego dodatkowy atut to fakt, że obecnie w Śląsku nie ma zbyt wielu klasycznych skrzydłowych. I Garyga w środę może po raz drugi w swojej karierze - mamy nadzieję, że nie po raz ostatni - znaleźć się w kadrze zespołu na mecz w ramach europejskich pucharów.

Piłkarze z Podgoricy we Wrocławiu nie będą mieli nic do stracenia. Mogą sobie pozwolić na to, by przyjąć ofensywną taktykę i odważnie atakować bramkę Śląska licząc na to, że szybko strzelą gola. A kontaktowa w skali dwumeczu bramka może przynieść im dodatkowy wiatr w żagle.

- W jutrzejszym meczu najważniejsze będzie pierwsze 15 minut. Postaramy się kontrolować grę, żeby jak najszybciej zdobyć pierwszego gola, bowiem może on dać nam pewną przewagę. Jeżeli pierwszą bramkę strzelimy w drugiej połowie, to także nie będzie to zbyt późno, pod warunkiem, że wcześniej nie pozwolimy zdobyć bramki Śląskowi - analizuje Radislav Dragicević, trener zespołu z Podgoricy.

Już w pierwszym meczu Czarnogórcy pokazali, że są zespołem groźnym. I w Podgoricy Śląsk kilka razy mógł dziękować szczęściu, że nie stracił gola. Dlatego wrocławianie w środowym meczu powinni zagrać maksymalnie skoncentrowani i uważni, nie dając rywalowi rozwinąć skrzydeł. A jeśli przy okazji pokuszą się o gola, wówczas bramy trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów staną przed nimi otworem.

- Uważam, że nie ma takiej różnicy między naszym zespołem i Budućnostem Podgorica, jak między Śląskiem i zespołami z Polish Masters. Istotne jest, aby nie zagotowały się głowy, że mistrz Polski jest na etapie, gdy rywal z Czarnogóry tak naprawdę jest już pokonany - kończy trener Orest Lenczyk

Rewanżowy mecz 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów, Śląsk Wrocław - Budućnost Podgorica, środa (25 lipca br.), godz. 20:45, Stadion Miejski we Wrocławiu przy Alei Śląskiej.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 301