zamknij

Sport

Powrót na zwycięską ścieżkę! Koszykarski Śląsk pokonał GTK po wyrównanym meczu

2021-02-25, Autor: Bartosz Królikowski

Wrocławianie sprowadzili na siebie więcej kłopotów niż powinni mieć, ale ostatecznie skończyli z tarczą. Koszykarze Śląska Wrocław pokonali w Hali Orbita GTK Gliwice 80:72, wracając na triumfalną ścieżkę po dwóch porażkach z rzędu.

Koszykarze Śląska Wrocław powrócili do akcji ligowej po niespełna dwutygodniowej przerwie na rozgrywki Pucharu Polski oraz mecze reprezentacji Polski. Czy była to udana przerwa? Zależy na którą część spojrzeć. Wszakże Aleksander Dziewa zaliczył wreszcie długo wyczekiwany debiut w kadrze narodowej, która wywalczyła awans na przyszłoroczny EuroBasket. Zawodnik Śląska zagrał nieco ponad minutę z Hiszpanią (88:89) rzucając 2 pkt i 11 minut przeciw Rumunii (88:81), zdobywając 8 pkt. Gorzej poszło mu z kolei w barwach WKS w Pucharze Polski. Wrocławianie odpadli bowiem niespodziewanie już w ćwierćfinale, przegrywając ze Spójnią Stargard.

Reklama

Niestety WKS złapał ostatnio małą zadyszkę jeśli chodzi o formę, przegrywając 3 z ostatnich 4 spotkań. Było to w dużej mierze spowodowane kontuzjami, bowiem przeciwko Spójni, czy w ostatnich dwóch spotkaniach ligowych zabrakło bardzo ważnych Bena McCauleya oraz Ivana Ramljaka. Na dodatek z urazami zmagali się Kacper Gordon czy Maksymilian Zagórski, co znacznie ograniczyło trenerowi Vidinowi możliwość rotacji. Aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, klub sprowadził nowego zawodnika. Kontrakt z WKS-em podpisał 24-letni Maciej Bender, który rzecz jasna nie był dostępny już w meczu z GTK. Spore szanse na występ miał natomiast Ramljak. Dużo gorzej z McCauleyem, który znalazł się na ławce, ale bez większych możliwości wejścia na boisko.

Dzisiejsi rywale WKS-u, GTK Gliwice, w ostatnim czasie natomiast zanotowali zwyżkę formy. Wygrali swoje dwa ostatnie spotkania i to z nie byle kim, bowiem Treflem Sopot oraz Polskim Cukrem Toruń. Dało im to awans na ósme miejsce w tabeli Energa Basket Ligi.

Wrocławianie rozpoczęli mecz wyraźnie zmotywowani, by zacząć odbudowę formy, a najlepiej od zwycięstwa. Agresywną defensywą oraz skutecznym atakiem szybko wyszli na prowadzenie 11:1, spuentowane znakomitym wsadem Ivana Ramljaka. Pod kątem efektywności rzutów ogólnie pierwsza kwarta była dla Śląska dość udana, gdyż ich procent skuteczności w rzutach z gry wynosił 61%. Dobrze spisywał się przede wszystkim Aleksander Dziewa, a Michał Gabiński rzucił dwie trójki. Ostatnie minuty tej partii należały jednak do GTK, które skutecznie utrudniało Śląskowi rozegranie i zmniejszyło straty. Gospodarze wygrali ją tylko 25:19.

W drugiej kwarcie gra nieco bardziej się wyrównała, choć było to spowodowane małym kryzysem Śląska, który miał kilka okazji by znacznie odskoczyć gliwiczanom, ale ich nie wykorzystał. Zwłaszcza Elijah Stewart nie mógł się „wstrzelić”, mając ledwie 2 pkt po prawie ośmiu minutach na boisku. WKS utrzymywał niemalże przez cały czas 6-8 pkt przewagi, ale nie sposób było nie odnieść wrażenia, że wciąż nie wyciskali maksa ze swojej gry. Wszystkich szans jakie tworzyła im solidnie spisująca się defensywa. Widać to było w statystykach, gdzie skuteczność z gry spadła im do 46%. Mimo to na przerwę wrocławianie schodzili prowadząc 41:35.

Po powrocie na parkiet mecz wciąż był bardzo wyrównany. Koszykarze Śląska skutecznie przedzierali się pod kosz rywali i zdobywali w ten sposób punkty, ale dużo gorzej radzili sobie z rzutami za trzy. Tych po 7 minutach trzeciej kwarty mieli trafionych zaledwie 5 na aż 23 próby. GTK natomiast nie odpuszczało, niwelując w pewnym momencie straty do zaledwie 3 pkt. W końcowych minutach kwarty kilka bardzo ważnych punktów zdobył Aleksander Dziewa, jeden z najlepszych dziś na parkiecie. Dzięki niemu, przed ostatnią partią WKS prowadził 64:56.

Tą z kolei znacznie lepiej rozpoczęli goście, którzy w cztery minuty odrobili niemalże całe straty (68:67). Śląsk tak naprawdę sam wpędził się w kłopoty nieskutecznością. GTK nawet w pewnym momencie doprowadził do wyniku remisowego (71:71), co zwiastowało spore emocje w końcówce. Goście zrobili naprawdę wiele, aby Śląsk uciekł im naprawdę daleko z wynikiem. Nie trafiali kluczowych rzutów, grali gorzej w defensywie. WKS robił równie wiele by im nie uciec, nie wykorzystując bardzo wielu z tych prezentów, ale mimo to wrocławianie na 46 sekund przed końcem prowadzili 78:72 i mieli piłkę. Tej szansy już nie zaprzepaścili i ostatecznie triumfowali 80:72.

Jakkolwiek to nie zabrzmi, ten mecz był dużo bardziej emocjonujący niż powinien być. Chodzi o to że Śląsk na przestrzeni całego meczu miał bardzo dużo okazji by odskoczyć rywalom, ale to tak zdecydowanie. Na różnicę punktów która nie pozostawi złudzeń co do zwycięzcy tego spotkania. Brakowało im dzisiaj skuteczności w wielu ważnych momentach, ale na ich szczęście nie na tyle, żeby kosztowało to porażkę. Ważne ostatecznie że wygrali, bo po dwóch ostatnich przegranych było to bardzo ważne pod kątem mentalnym. Duża w tym zasługa Aleksandra Dziewy, który akurat nie zawodził w kluczowych momentach i był najlepiej punktującym zawodnikiem zespołu.

Tym meczem WKS kończy swoją serię sześciu domowych spotkań z rzędu. Następne spotkanie to powrót na wyjazdy. W czwartek 4 marca o 17:35 zagrają na Pomorzu Zachodnim, gdy zmierzą się z Kingiem Szczecin.

WKS Śląsk Wrocław – GTK Gliwice 80:72 (25:19, 16:16, 23:21, 16:16)

Śląsk: Gibson 15, Dziewa 26, Jovanović 13, Gabiński 6, Ramljak 9 oraz Stewart 5, Strzępek 0, McCauley 0, Wójcik 2, Szlachetka 4, Tomczak 0, Żeleźniak 0

Trener: Oliver Vidin

GTK: Persons 16, Gołębiowski 4, Szymański 0, Delas 0, Varnado 8 oraz Wiśniewski 0, Henderson Jr 25, Bogues Jr 2, Heliński 0, Radwański 0, Diduszko 7, Szewczyk 10

Trener: Matthias Zollner

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jaką nazwę powinien nosić skwer przy Zakładzie Karnym przy ul. Kleczkowskiej?




Oddanych głosów: 458