zamknij

Sport

Powrót piłkarskiej kadry do Wrocławia. Reprezentacja Polski zagra z Bośnią i Hercegowiną [ZAPOWIEDŹ]

2020-10-14, Autor: Bartosz Królikowski

Po ponad dwóch latach nieobecności, piłkarska reprezentacja Polski powróci na Stadion Wrocław. Zespół Jerzego Brzęczka po remisie w raczej średnim stylu z Włochami (0:0), powalczy o drugie zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Rywalem Polaków będzie zespół, nad którym odnieśliśmy swoją jedyną jak dotąd wiktorię w tym turnieju – Bośnia i Hercegowina.

Było to dokładnie 11 września 2018 roku, gdy kadra narodowa ostatnio rozegrała jakiekolwiek spotkanie na wrocławskim stadionie. Na Dolny Śląsk przyjechali wówczas Irlandczycy, a nasi reprezentanci zremisowali z nimi w meczu towarzyskim po golach Aidena O’Briena oraz Mateusza Klicha. Od tamtej pory Polacy już na Stadionie Wrocław nie zagrali. Mieli to zrobić wcześniej w tym roku. Wedle pierwotnych planów, zespół Jerzego Brzęczka miał rozegrać tu jeden z meczów przygotowawczych do Euro 2020. Spotkanie planowane było na 27 marca 2020 roku, a rywalami mieli być Finowie. Jak wiadomo, pandemia koronawirusa pokrzyżowała te plany i wrocławscy kibice znów musieli czekać. Na szczęście tylko kilka miesięcy, a nie kolejne dwa lata czy więcej.

Reklama

Mecz z Bośniakami będzie pierwszym od bardzo wielu lat reprezentacyjnym starciem o stawkę na Stadionie Wrocław. Choćby ostatnie pięć spotkań na tej murawie to były tylko i wyłącznie spotkania towarzyskie. Tym razem na Dolny Śląsk zawitają rozgrywki Ligi Narodów. Jest to europejski turniej organizowany od sezonu 2018/19. Został on stworzony, aby uniknąć rozgrywania spotkań czysto towarzyskich o przysłowiową „pietruszkę” i nadać im dodatkowego wymiaru. Wszystkie kraje zrzeszone w UEFA podzielone zostały na 4 dywizje (A, B, C, D), z kolei każda dywizja na cztery grupy, po cztery zespoły (trzy w dywizji D). Polacy trafili do tej najmocniejszej dywizji A, a w grupie oprócz Bośniaków mają jeszcze Włochów oraz Holendrów. Zwycięzca każdej z grup w dywizji A trafi do półfinału, ostatnia drużyna spadnie do dywizji B, a zespoły z drugich i trzecich miejsc po prostu utrzymają się na tym poziomie na którym są obecnie.

CZYTAJ TEŻ: MECZ POLSKIEJ REPREZENTACJI NA STADIONIE WROCŁAW. MPK URUCHOMI LINIE SPECJALNE

Dla zawodników Jerzego Brzęczka będzie to czwarty mecz grupowy w tegorocznej edycji. Jak dotąd przegrali oni z Holandią na wyjeździe (0:1), zremisowali u siebie z Włochami (0:0) oraz wygrali z Bośnią i Hercegowiną na wyjeździe (2:1). To jednocześnie ich trzecie, a zarazem ostatnie spotkanie w trakcie tej przerwy reprezentacyjnej. Co można powiedzieć o ich dotychczasowej, październikowej postawie? Pierwszy mecz, czysto towarzyski, z Finlandią był okazją do przetestowania nowych zawodników oraz rozwiązań taktycznych. Polacy wreszcie zagrali ofensywnie i odważnie, a co za tym idzie skutecznie, dzięki czemu triumfowali 5:1. Na boisku w Gdańsku brylowali przede wszystkim młodzi zawodnicy: Jakub Moder (środkowy pomocnik Lecha Poznań), Sebastian Walukiewicz (stoper włoskiego Cagliari), czy Michał Karbownik (lewy obrońca Legii Warszawa). Absolutnym bohaterem był jednak strzelec hattricka Kamil Grosicki. Dobrze znany wszystkim polskim kibicom „Grosik” ma ostatnio problemy z grą w swoim klubie West Bromwich Albion, ale jeśli spotkaniami reprezentacji chciał wysłać trenerowi angielskiej drużyny sygnał, że potrafi być w formie mimo to, to zrobił to w sposób perfekcyjny. Oczywiście Finowie pomimo obecności w ich kadrze kilku ciekawych graczy (Teemu Pukki z Norwich, czy bramkarz Brescii Calcio, Jesse Joronen) to zespół raczej z nizin europejskiego futbolu i pokonanie ich nie jest wielkim osiągnięciem, to nasi reprezentanci miewali problemy nawet z takimi drużynami, więc należy ich pochwalić.

Co do drugiego meczu, znacznie trudniejszego, przeciwko Włochom (0:0), to tu już ocena zależy od tego jak do tego podejść. Wszakże z jednej strony Polacy zagrali przyzwoite spotkanie na tle bardzo mocnej reprezentacji. Natomiast z drugiej strony, Włosi nie zagrali na miarę swojego potencjału i byli do pokonania. Pytanie też, czy chcemy sobie stawiać poprzeczkę na poziomie remisu z przeciętnie grającymi Włochami. Mam świadomość, że jako cały zespół Squadra Azurra mają znacznie lepszych piłkarzy, ale bez stawiania sobie nieco wyższych celów oraz oczekiwań niż remis po średniej grze z mocnymi rywalami, nie pójdziemy do przodu. Oczywiście Liga Narodów to w gruncie rzeczy wciąż są spotkania towarzyskie, tylko takie którym nadano jakąś tam stawkę i nieco większy prestiż. Ale jeżeli chcemy chociaż pragnąć na Euro w przyszłym roku czegoś więcej niż wyjścia z grupy, choć wiem że obecnie trudno mieć na to nadzieję, to nawet z takimi zespołami musimy chcieć więcej. Jeśli chodzi o pozytywy, to na pewno gra w obronie. Owszem gdyby Włosi byli skuteczniejsi, Łukasz Fabiański nie zachowałby czystego konta. Ale przede wszystkim para stoperów Kamil Glik – Sebastian Walukiewicz wyglądała bardzo solidnie. Dla tego drugiego mecze z Finlandią oraz Włochami były pierwszymi w dorosłej kadrze (ma 20 lat), a wyglądał w nich jak stary kadrowy wyjadacz. Bardzo dobrze również przeciwko Włochom wyglądał inny debiutant, Jakub Moder. Jerzy Brzęczek wreszcie odważył się dać młodym graczom prawdziwą szansę i nie zawiódł się.

Następni rywale Polaków, Bośniacy, to jak dotąd jedyna w grupie drużyna bez zwycięstwa. Ich dotychczasowy bilans to remisy z Włochami oraz Holandią oraz porażka z naszą reprezentacją. Oni również w trakcie obecnej przerwy reprezentacyjnej rozegrali już dwa mecze. Oprócz wspomnianego remisu z Holendrami (0:0), mają za sobą mecz barażowy o awans na Euro z Irlandią Północną. Nasi najbliżsi rywale zremisowali z nimi 1:1, ale odpadli z dalszej fazy baraży po karnych (3:4). To nie zmienia jednak faktu, że w bośniackich barwach gra kilku zawodników o uznanej w Europie marce. Edin Dzeko to wysoki (193 cm wzrostu) doświadczony napastnik, który strzelał w Bundeslidze, Premier League, a obecnie od kilku lat jest gwarantem goli dla włoskiej AS Romy. Miralem Pjanić przez lata był czołową postacią również Romy, a potem przez kilka sezonów grał dla Juventusu. Obecnie natomiast reprezentuje barwy FC Barcelony. Skrzydłowy tureckiego Istanbul BB Edin Visca, to od wielu lat jedna z największych gwiazd Super Lig (351 meczów, 100 goli, 98 asyst). Natomiast Sead Kolasinac, lewy obrońca Arsenalu, ma już na koncie przeszło 94 mecze w niemieckiej Bundeslidze (Schalke) oraz 78 w Premier League.

Wrocławskich kibiców zapewne trapi jedno pytanie, które zawsze pojawia się przy okazji spotkań naszej kadry we Wrocławiu. Czy zagra Robert Lewandowski? Wszakże na pięć ostatnich meczów reprezentacji na Stadionie Wrocław, „Lewy” zagrał tylko w jednym (z Nigerią (0:1)) przez 67 minut. Otóż… nie wiadomo. Lewandowski zszedł z urazem nogi w 82. Minucie starcia z Włochami i jego występ jest niepewny. Także niestety, ale jakieś fatum wciąż tu wisi. Pozostali kadrowicze problemów nie mają i jeśli nasz kapitan jednak zagra, to Polska będzie mogła przystąpić do meczu w najsilniejszym składzie.

Mecz Polska-Bośnia odbędzie się w środę 14 października o 20.45 na Stadionie Wrocław. Transmisja spotkania będzie dostępna na TVP 1 oraz TVP Sport, a także online na sport.tvp.pl.

Dotychczasowe mecze Polaków w Lidze Narodów 2020/21:

Holandia – Polska 1:0 (Bergwijn 61’)

Bośnia i Hercegowina – Polska 1:2 (Hajradinović 24’(K) – Glik 45’, Grosicki 67’)

Polska – Włochy 0:0

Przewidywany skład reprezentacji Polski:

Szczęsny – Kędziora, Glik, Bednarek, Karbownik – Grosicki, Moder, Krychowiak, Klich, Jóźwiak - Milik

Wielkie wydarzenia i sukcesy wrocławskiego sportu. Przekonaj się ile pamiętasz [QUIZ]

Wielkie wydarzenia i sukcesy wrocławskiego sportu. Przekonaj się ile pamiętasz [QUIZ]

Na przestrzeni lat, wrocławski sport wielokrotnie zaznał smaku sukcesu. Zarówno indywidualni sportowcy jak i całe drużyny przywoziły medale z przeróżnych imprez od lekkoatletyki i pływania, przez sport osób niepełnosprawnych, aż po piłkę nożną czy koszykówkę. Oto quiz sprawdzający ile pamiętamy z najważniejszych wydarzeń i sukcesów w sportowym życiu Wrocławia.

Rozwiąż quiz

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy kupiłbyś mieszkanie w czasie kryzysu?




Oddanych głosów: 345