zamknij

Sport

Przed FutureNet Śląskiem koszykarski maraton. Na początek GKS Tychy [ZAPOWIEDŹ]

2018-10-16, Autor: prochu

O GKS-ie Tychy ostatnio zrobiło się głośno głównie ze względu na drużynę hokeja, która jako pierwszy polski zespół odniosła zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W najbliższą środę do Wrocławia przyjeżdża koszykarska drużyna GKS-u, która będzie chciała pokrzyżować plany FutureNet Śląska na czwarte zwycięstwo w sezonie. Początek meczu o 19:30 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim.

Koszykarski GKS o Eurolidze może pomarzyć, ale od kilku lat regularnie bez większych problemów melduje się w fazie play-off 1. ligi. Drużyna Tomasza Jagiełki za każdym razem musiała tam jednak uznać wyższość silniejszych rywali. W sezonie 2015/16 Miasto Szkła Krosno bez większych problemów pokonało ekipę ze Śląska w półfinale, rok później w pierwszej rundzie po zaciętych bojach lepsza okazała się Spójnia Stargard, a w ubiegłym sezonie ta sama drużyna pokonała GKS w półfinale. Tyska drużyna najśmielej zapukała do bram ekstraklasy w sezonie 2008/09, kiedy prowadziła 2:1 w decydującej o awansie do PLK serii ze Stalą Stalowa Wola. GKS przegrał jednak dwa ostatnie mecze - piąty, u siebie, aż 63:85 - a dwa lata później spadł do 2. ligi.

Reklama

Przed sezonem z drużyny odeszło aż czterech zawodników, którzy stanowili o jej sile. Norbert Kulon - podstawowy rozgrywający - oczywiście podpisał kontrakt z FutureNet Śląskiem, w barwach którego w środę będzie miał okazję zagrać przeciwko swojej byłej drużynie. Dawid Słupiński zamienił GKS na ekstraklasowy GTK Gliwice, Filip Małgorzaciak przeszedł do Rawlplug Sokoła Łańcut, z drużyną pożegnał się też doświadczony Marcin Kowalewski. Z trzonu zespołu ostali się jedynie Michał Jankowski i Damian Szymczak, którzy bardzo dobrze rozpoczęli obecne rozgrywki, notując średnio ponad 13 punktów na mecz w pierwszych trzech kolejkach. Kto z kolei zasilił szeregi przyjezdnych? Najważniejszym transferem wydaje się pozyskanie 36-letniego Pawła Zmarlaka. Silny skrzydłowy zalicza dziesiąty sezon na parkietach 1. ligi (grał m.in. w Tychach podczas wspomnianych, bardzo udanych rozgrywek 2008/09), a w MKS-ie Dąbrowa Górnicza i GTK Gliwice - skąd przyszedł do Tychów - biegał po parkietach ekstraklasy. Z pierwszoligowych rywali dołączyli skrzydłowy Paweł Bogdanowicz (wcześniej Pogoń Prudnik) i Piotr Wieloch (Biofarm Basket Poznań), który zastąpił Kulona na pozycji rozgrywającego.

Początek rozgrywek zespół GKS-u może zaliczyć do udanych. Na inaugurację tyszanie przegrali minimalnie (85:90) z Rawlplug Sokołem Łańcut, jedną z najsilniejszych ekip w lidze i jedyną obok Śląska niepokonaną drużyną po 3. kolejkach. Kolejne dwa spotkania to pewne zwycięstwa: 75:61 w Kutnie z Polfarmexem i 86:70 u siebie z Elektrobud-Investment ZB Pruszków. Z bilansem 2-1 GKS jest na 4. miejscu w tabeli, dwie pozycje niżej od FutureNet Śląska, który z Sokołem przegrywa jedynie różnicą małych punktów.

Z kolei zawodników Radosława Hyżego czeka w najbliższych tygodniach prawdziwy pierwszoligowy maraton. W ciągu 25 dni FutureNet Śląsk rozegra aż siedem spotkań! Dwukrotnie kolejki 1. ligi zaplanowano na środę, ponadto 30 października WKS - także w środku tygodnia - awansem rozegra mecz 10. serii spotkań. Tak duże natężenie meczów może spowodować, że szanse dostaną zawodnicy rzadziej wykorzystywani w rotacji przez trenera Hyżego.

- Nigdy nie wiadomo, kiedy trafi się okazja na pokazanie się w 1. lidze. Jestem cierpliwy, a cierpliwy to i kamień ugotuje. Podczas każdego spotkania jestem gotowy, by wyjść na parkiet i pokazać się z jak najlepszej strony - mówi Sebastian Bożenko, który łączy grę w pierwszym zespole z rolą lidera drugoligowych rezerw. - Nie jest to trudne połączenie, przynajmniej dla mnie. Potrafię to sobie poukładać, rozmawiam na ten temat zarówno z trenerem Hyżym, jak i z trenerem Jankowskim. Jestem świadomy tego, jak wygląda moja rola w pierwszym zespole i jak odmienna jest ona w drugim. Samo trenowanie i gra z tak doświadczonymi zawodnikami jak Robert Skibniewski czy Norbert Kulon, przynosi same korzyści. Wiem, że mogę się od nich bardzo dużo nauczyć i staram się czerpać z tego pełnymi garściami - przyznaje młody rozgrywający.

W ubiegłym sezonie oba spotkania między Śląskiem, a GKS-em, niewielką różnicą punktów wygrywali gospodarze. W Tychach GKS zwyciężył 96:88, we Wrocławiu koszykarze WKS-u zrewanżowali się wygraną 94:86. W przedsezonowym turnieju w Lesznie Śląsk minimalnie pokonał drużynę Tomasza Jagiełki 81:78. I choć na papierze GKS nieco się osłabił, a szkoleniowiec przyjezdnych tonuje nastroje, to środowy mecz na pewno nie będzie łatwy dla zawodników FutureNet Śląska. Zespół z Tychów zawsze gra solidnie i ambitnie, bez względu na skład personalny. Niemniej faworytem bez wątpienia są gospodarze. Początek spotkania o godzinie 19:30 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

W którym z wrocławskich wydarzeń z okazji 11 listopada najchętniej wziąłbyś udział?






Oddanych głosów: 999