Sport

Przed meczem Śląska z Pogonią Szczecin: wrocławianie chcą się odkuć po klęsce z Legią [ZAPOWIEDŹ]

Zbliża się koniec ekstraklasowego grania w 2016 r. W przedostatnim meczu na Stadionie Wrocław w tym roku, Śląsk podejmie Pogoń Szczecin. Zespół trenera Mariusza Rumaka postara się odzyskać w oczach kibiców po kompromitującej wpadce z Legią Warszawa. Musi też wywalczyć komplet punktów, aby nie utknąć na dobre w grupie spadkowej Ektraklasy. 

Reklama

To będzie drugie spotkanie Śląska i Pogoni w tym sezonie. Pierwsze rozegrano w sierpniu, a zwycięsko wyszedł z niego Śląsk, wygrywając 2:0 po golach Adama KokoszkiFilipe Goncalvesa. Czy i tym razem wrocławianie zgarną trzy pkt. na “Portowcach”? To może być trudne, bo od sierpniowego meczu w obu zespołach sporo się pozmieniało. Śląsk wytracił impet, a ostatnio jego forma jest raczej kiepska: przegrał w Poznaniu z Lechem 0:3 i z Legią Warszawa u siebie aż 0:4, po beznadziejnej grze.

Pogoń zaś gra w kratkę i tak na dobrą sprawę trudno powiedzieć, czego można po niej się spodziewać. Potrafiła zremisować z bardzo mocną w tym sezonie Lechią Gdańsk, zdemolować Wisłę Kraków 6:2, by w ostatniej kolejce ligowej ulec Koronie Kielce aż 1:4. Zespół trenera Kazimierza Moskala, który w wakacje zastąpił na stanowisku Czesława Michniewicza, ma ewidentnie problem z utrzymaniem równej dyspozycji. Na niekorzyść Pogoni przemawia też to, że w tym sezonie słabo radzi sobie na wyjazdach: w gościach wygrała dwa razy, trzy razy remisowała i cztery razy przegrała. Z drugiej strony, Śląsk u siebie jest obecnie maruderem Ekstraklasy: z dziewięciu meczów na Stadionie Wrocław wygrał… jeden i strzelił tylko sześć goli, tracąc aż 15.

Wrocławianie muszą jednak wygrać z Pogonią, bo rywale do miejsca w górnej ósemce tabeli powoli zaczynają im uciekać. Przez porażkę z Legią Śląsk spadł na miejsce nr 9 i do zajmującej ósmą pozycję Korony Kielce traci dwa pkt. Za plecami wrocławian też jest gorąco, bo tyle samo punktów (czyli 21) ma obecnie Wisła Kraków, “oczko” mniej uzbierała Arka Gdynia, a 19 pkt. ma Piast Gliwice. Ewentualna porażka z Pogonią, przy zwycięstwach sąsiadów w tabeli, może zatem wpakować Śląsk w poważny kryzys i stagnację w grupie broniącej się przed spadkiem. A tego we Wrocławiu nikt nie chce. Coraz głośniej mówi się, że wiosną przyszłego roku klub zostanie przejęty przez nowego właściciela, ale najpierw Śląsk musi awansować do grupy mistrzowskiej. Kolejne porażki wrocławian mogą wystraszyć inwestora, a to będzie biznesowa katastrofa.

W poprzedniej kolejce ligowej Śląsk dostał dotkliwe lanie od Legii Warszawa. Na oczach 22 tys. kibiców na swoim stadionie przegrał 0:4, a trzy gole stracił w pierwszych 10 minutach gry. Wynik beznadziejny, a forma Śląska w tym meczu była jeszcze gorsza. Mimo to, trener Mariusz Rumak deklaruje odważnie, że jego zespół z Pogonią nie zagra o odzyskanie twarzy.

- Nie odbieram meczu z Legią jako klęski wizerunkowej. W sporcie raz się wygrywa, innym razem przegrywa. Oczywiście, po 7 minutach było 0:3, mieliśmy wtedy szansę na gola, mogliśmy wrócić, ale jej nie wykorzystaliśmy. To nie jest tak, że teraz musimy walczyć o odzyskanie twarzy. W sporcie różnie bywa z wynikami - podkreśla szkoleniowiec Śląska.

Jest pewne, że o zwycięstwo z Pogonią Śląsk powalczy w zmienionym składzie. Już po meczu z Legią trener Rumak narzekał, że wielu jego piłkarzy zasługiwało na zmianę. Teraz na pewno nie zagra Filipe Goncalves, ukarany zawieszeniem na trzy mecze za bezmyślny, brutalny faul na Miroslavie Radoviciu z Legii. W jego miejsce może wskoczyć Ostoja Stjepanović, choć niewykluczone, że trener zdecyduje się na eksperyment i w środku pola wystawi nominalnego napastnika, Mariusza Idzika. Zmian można się spodziewać także na skrzydłach Śląska: Łukasz MadejAlvarihno z Legią zagrali kompromitująco źle. Teraz szansę gry powinien dostać Peter Grajciar, a także będący w coraz lepszej formie Mario Engels. Szkoleniowiec Śląska uczula jednak, że kolejne mecze w tym sezonie weryfikują potencjał jego zespołu, na co wpływ ma m.in. krótka kołdra, jeśli chodzi o skład.

- Słyszałem opinię jednego z trenerów, że Śląsk ma super graczy i naszym obowiązkiem jest zajęcia minimum 4 miejsca. To bzdura, jeśli chodzi o potencjał zespołu. Mówię to głośno i wyraźnie. Trzeba twardo stąpać po ziemi. Uważam, że stać nas na miejsce w pierwszej ósemce, mamy potencjał na górną połowę tabeli - ocenia Mariusz Rumak.

Oprócz Filipe, w Śląsku nie zobaczymy leczącego kontuzję Mariusza Pawelca. W Pogoni zaś będą musieli poradzić sobie bez ważnego pomocnika. Kontuzji kolana doznał Spas Delev i dla “Portowców” będzie to duże osłabienie. Ale i bez błyskotliwego Bułgara szczecinianie mają kim straszyć. W obronie gra świetnie znany we Wrocławiu z czasów gry w Śląsku Jarosław Fojut, w pomocy walczy doświadczony Rafał Murawski wspierany przez Kamila Drygasa. W ataku znajdziemy zaś nieźle dysponowanego w tym sezonie Adama Frączczaka, który z obrońcy został przekwalifikowany na napastnika, a w nowej roli radzi sobie nieźle - ma na koncie już pięć goli.

- Pogoń nie do końca jest nieprzewidywalnym zespołem, z rozchwianą formą. Ostatnio ich mecze wyglądają różnie, ale skoro potrafili ustabilizować dyspozycję i zaliczyć serię 7 meczów z rzędu bez porażki, to świadczy o dużej klasie zespołu ze Szczecina. Potrafią jednak wygrać z silnym przeciwnikiem, jak z Legią, a zgubić punkty z teoretycznie słabszą drużyną. W sobotę to od nas będzie zależało, jak ten mecz się potoczy - kończy trener Mariusz Rumak.

18. kolejka Lotto Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin, sobota (3 grudnia br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak powinniśmy świętować 11 listopada?





Oddanych głosów: 1120