Kultura

Przegląd kina estońskiego

Przegląd najnowszej kinematografii estońskiej, który odbędzie się w dniach 19-25 lutego w kinie „Warszawa – sali NOT” będzie okazją do zobaczenia nie pokazywanych wcześniej w Polsce filmów estońskich, a tym samym da możliwość zapoznania się widzom z kulturą Estonii.

Reklama

Kinematografia krajów nadbałtyckich jest wciąż w Polsce mało znana. Tymczasem, zwłaszcza filmy z Estonii zdobywają coraz większe uznanie na festiwalach i przeglądach międzynarodowych. Podczas tygodniowego pokazu filmów estońskich w kinie Warszawa - sala NOT będzie można zobaczyć między innymi „Naszą Klasę”, zdobywcę wyróżnienia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlowych Warach 2007 oraz „Taarka”, pierwszy na świecie film nakręcony w języku Seto.

 

19.02, godz. 20.00

NÓŻ (Knife), reż. Marko Raat, Estonia 2007, 60 min.

35-letni Ekke jest agentem nieruchomości. Z premedytacją zraża do siebie żonę i córkę prowokując walki ze swą matką i klientami. Wszytko po to, żeby przełamać monotonię codziennej egzystencji. Desperacko poszukując urozmaicenia życia i ciągle nowych wrażeń. Pewnego dnia traci nad wszystkim kontrolę.

 

20.02, godz. 20.00

007 PRZYGÓD FRANKA I WENDY (Frank & Wendy), reż. Priit Pärn, Kaspar Jancis, Ülo Pikkov i Priit Tender, Estonia 2005 , 75 min.

Frank i Wendy to agenci FBI do zadań specjalnych. Chociaż ich fizjonomie słabo kojarzą się z bohaterami Archiwum X, to jednak zadania, jakie mają do spełnienia, przywodzą na myśl parę heroicznych agentów. Ratowanie świata to dla nich chleb powszedni, dlatego też na kolejną misję zostają skierowani do światowej wylęgarni zła, którą jest... Estonia. Chociaż wydaje się, że nic nie jest w stanie powstrzymać tajnych agentów od osiągnięcia celu. „007 przygód Franka i Wendy” to pierwotnie siedmioczęściowy animowany serial złożony z dziewięciominutowych szkiców. Zszyte w film pełnometrażowy stanowią wyjątkową, nieco cierpką (i pieprzną zarazem) rozrywkę dla dorosłych. Nie brak tu także polityki - Estończycy świetnie się bawią kosztem sąsiadujących Łotyszów, "głupich" Amerykanów i rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. Świat wokół agentów wypełniony jest czarnym humorem, absurdem i surrealizmem. Ta prowokująca animacja to także niezwykła parodia współczesnej kultury.

 

21.02, godz. 20.00

NASZA KLASA (Klass), reż. Ilmar Raag, Estonia 2007, 99 min.

Opowieść o szokujących realiach szkoły publicznej autorstwa debiutującego scenarzysty i reżysera – Ilmara Raaga. Szesnastoletni Joosep pada ofiarą swoich sadystycznych kolegów, których denerwuje jego cichy sposób bycia i introwertyczna natura. Jednym z jego prześladowców jest nowy w szkole, śmiały i przystojny Kaspar. Chłopak początkowo ulega presji nowego otoczenia, ale z czasem staje po stronie Joosepa i razem z nim niesie piętno klasowego ostracyzmu. Pewnego dnia Kaspar i Joosep postanawiają wszystko zmienić... Film Raaga nie jest jedynie społecznym studium problemów dorastania, ale uniwersalnym obrazem ciemnej strony ludzkiej natury, która pod wpływem stresu i silnych emocji może okazać się nieobliczalna.

 

Nagrody:

- Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy 2007 – nagroda FIPRESCI i Nagroda Specjalna Jury;

- Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Karlowych Warach 2007 – Wyróżnienie Specjalne w konkursie East of West.

 

22.02, godz.17.00

KINNUNEN, reż. Andri Luup, Estonia 2007, 85 min.

Fin Juha Kinnunen przyjeżdża do Estonii w poszukiwaniu żony. Jego rodaczki są dla niego zbyt mało kobiece i ma nadzieję, że w Tallinie szybko znajdzie niepalącą blondynkę, czekającą na wymarzonego kawalera. Aby móc porozumieć się z przyszłą żoną, zapisuje się na intensywny kurs estońskiego. Nauczycielką jest młoda kobieta, Õie. Niestety, zupełnie nie w typie Kinnunena. Juha zamieszcza ogłoszenie w gazecie i zaczyna czekać na kandydatki. Czy niezbyt przystojny, skrajnie introwertyczny, nie mający w Estonii żadnego źródła utrzymania i nie mówiący po estońsku główny bohater ma jakieś szanse na szczęśliwe zakończenie swojej wyprawy? A może szczęście jest bliżej niż mu się wydaje?

 

23.02, godz.20.00

SKLEP Z MARZENIAMI (Shop of dreams) – reż. Peeter Urbla, Estonia 2005, 110 min.

25-letnia Alice wraca z wakacji w Portugalii i dowiaduję się, że właśnie została pozbawiona pracy. Studio telewizyjne, w którym zajmowała się projektowaniem kostiumów, bankrutuje. Kobieta wraz z dwiema przyjaciółkami: krawcową i makijażystką, postanawiają założyć własny interes. Film jest zabawną i wzruszającą, afirmującą życie, opowieścią o kobietach, przyjaźni i miłości.

 

24.02, godz.20.00

TAARKA, reż. Ain Mäeots, Estonia 2008, 94 min.

Pierwszy na świecie film nakręcony w języku Seto, opowiadający o życiu folkowej piosenkarki Hilany Taarki. Film pokazuje jej drogę do popularności od odrzuconej przez społeczność kobiety, po legendę muzyki folk. Zanim nadeszła sława i popularność, artystka wywodząca się z grupy etnicznej Seto, borykała się z biedą i odrzuceniem. W utworach swych śpiewała o prawdziwym życiu i emocjach. Hilana Taarka - pogardzana kobieta, uwielbiana piosenkarka.

 

25.02, godz. 20.00

186 KILOMETRÓW /186 Kilometers/, reż. Andres Maimik, Rain Tolk, Estonia 2007, 106 min.

Życie znanego komika Jana Uuspõlda nagle zamienia się w koszmar - jego dziewczyna wyrzuca go z apartamentu, on sam staje się bezrobotny i musi pożyczać pieniądze. Kiedy jego znajomy oferuje mu rolę w spektaklu teatralnym, Jan zgadza się od razu. Jednak ma jeden problem - teatr w którym przygotowywane jest przedstawienie pt. "Kłamstwa w Tartu" znajduje się po drugiej stronie kraju. Jan nie mając żadnych pieniędzy, rusza w drogę autostopem. Czy zdąży na czas i czy przetrwa wszystkie niespodzianki, które czekają go w podróży? Czarna komedia inspirowana życiem aktora Jana Uuspolda. Hit kinowy w Estonii.

 

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 330