zamknij

Sport

Przygotowania idą pełną parą. Koszykarski Śląsk jest już po pierwszym sparingu oraz debiutach nowych zawodników

2020-07-30, Autor: Bartosz Królikowski

Do rozpoczęcia sezonu koszykarskiej Energa Basket Ligi pozostał już niecały miesiąc. Zawodnicy Śląska Wrocław stopniowo zwiększają swoje treningowe obroty, a nawet rozegrali już pierwszy sparing, będący okazją do debiutu dla nowych zawodników.

Ubiegły sezon, który został brutalnie przerwany przez koronawirsua, WKS zakończył na siódmej pozycji, a gdyby nie pandemia, mógł się pokusić o nawet wyższe miejsce. To jak na beniaminka bardzo dobry wynik, jednak jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Trener Oliver Vidin pokazał w minionym sezonie, że jest naprawdę solidnym fachowcem, odbudowując pogubioną drużynę po zwolnieniu Andrzeja Adamka. Choćby dlatego fani Śląska mogą być dobrej myśli. Wszakże nadzieja, że okres przygotowawczy, nawet tak nietypowy jak w tym roku, pod wodzą Serba, może tylko wzmocnić drużynę, by w nadchodzącej kampanii mogła walczyć o jeszcze lepszy wynik niż wspomniana siódma pozycja.

Reklama

WKS zdążył rozegrać już nawet pierwszy sparing. We wtorek, w hali Aqua Zdrój w Wałbrzychu, zmierzyli się z trzynastą ekipą ubiegłego sezonu – GTK Gliwice, którą pokonali dość wysoko, bowiem 81:59. Wrocławianie co oczywiste nie pokazali jeszcze swojego najlepszego oblicza. Ich gra nie była płynna, za trzy punkty rzucali koszmarnie (3/21), a strat oraz fauli nie brakowało. Jednak wyciąganie jakichkolwiek konkretnych wniosków na tym etapie przygotowań jest bez sensu. Zwłaszcza że Śląsk w swym składzie miał tylko i wyłącznie zawodników z Europy. Devoe Joseph, Torin Dorn, Michael Humphrey, a także nowe nabytki: Artur Labinowicz, Garrett Nevels oraz Elijah Stewart, nie przybyli jeszcze do Polski. Ich przyjazd spodziewany jest na końcówkę najbliższego tygodnia. Sparing z gliwiczanami był okazją do przetestowania wielu młodych zawodników, jak Kacper Gordon, Tomasz Żeleźniak, czy Szymon Walski. Jakuba Musiała zabrakło z powodu kontuzji barku (będzie pauzował od 1 do 3 tygodni). Oczywiście na parkiet wybiegli także gracze pierwszej drużyny oraz dwoje z nowych koszykarzy Śląska – Serb Strahinja Jovanović i Węgier Akos Keller. Rozgrywający z Bałkanów pokazał się z naprawdę dobrej strony, rzucając 16 pkt (najwięcej ex aequo z Aleksandrem Dziewą) oraz notując 7 asyst. Grający na pozycji środkowego Keller, punktów zdobył mniej (7), ale na uwagę zasługuje wynik 9 zbiórek.

Mierzący aż 208 cm wzrostu Węgier to duża nadzieja dla Śląska na solidne wzmocnienie strefy podkoszowej. W trakcie swojej kariery Akos Keller grał nie tylko w ojczyźnie, gdzie w sezonie 2016/17 został mistrzem kraju, ale także we Francji, Chorwacji, czy Włoszech. Grał również w lidze ABA, czyli rozgrywkach dla klubów z Bośni, Serbii, Chorwacji, Czarnogóry oraz Słowenii. Jest także etatowym reprezentantem Węgier. Wystąpił na Mistrzostwach Europy w 2017 roku, gdzie Madziarze doszli do 1/8 finału.

- Na ME mierzyłem się z najlepszymi zawodnikami na Starym Kontynencie, chociażby z Paulem Gasolem. Z kolei w lidze ABA grałem przeciwko centrom, którzy teraz występują w NBA, na przykład przeciw Jusufowi Nurkiciowi czy Nikoli Jokiciowi. To właśnie tam nauczyłem się naprawdę twardej gry. Jako swoje atuty wymieniłbym dobrą obronę i etykę pracy. Elementem do poprawy bez wątpienia jest skuteczność z rzutów wolnych – powiedział w wywiadzie dla strony koszykarskiego Śląska, Akos Keller.

 

Jego dotychczasowe przygody poza Węgrami nie były póki co zbytnio udane. We Francji, w zespole Pau-Orthez pełnił rolę głównie zmiennika. Natomiast w Chorwacji, w KK Zadar, również nie spędzał na parkiecie tyle czasu ile by chciał, a gdy już grał, to na mało satysfakcjonującym poziomie.

- W Pau-Orthez byłem zmiennikiem najlepszego centra w lidze francuskiej, więc walka o miejsce w składzie była naprawdę ciężka. Do tego na początku sezonu przeszedłem operację usunięcia wyrostka robaczkowego. Bardzo źle wspominam ten zabieg i rekonwalescencję, która polegała na tym, że przez 2 miesiące nie mogłem robić właściwie nic. Po tym musiałem niejako na nowo nauczyć się biegania, skakania, rzucania i wszystkich innych elementów koszykówki. W Zadarze z kolei nie do końca dogadywałem się z trenerem, co przekładało się na słabsze występy – skomentował Keller

- Zawsze czuję, że stać mnie na więcej. Dlatego cały czas ćwiczę, zarówno na parkiecie, jak i siłowni. Staram się także zdrowo odżywiać, rozciągać przed i po treningach, dbać o swój organizm. Mówiąc o formie życia mam na myśli przede wszystkim kondycję fizyczną. Na pewno będę potrzebował nieco czasu, by wrócić do pełni koszykarskiej formy po pięciu miesiącach bez gry. To jednak dotyczy wszystkich – ocenił swoją obecną dyspozycję Węgier

Doświadczony 31-latek problemy zdrowotne ma już zatem za sobą, a dogadanie się z trenerem Vidinem póki co nikomu problemów nie sprawiło. We Wrocławiu czeka go także cała rzesza głodnych dobrej gry kibiców, co dla każdego zawodnika jest dodatkową motywacją. Na pewno Akos Keller w wysokiej formie, będzie zawodnikiem, który w znacznym stopniu wpłynie na losy meczu.

- Przed transferem rozmawiałem z trenerem i moim agentem. Powiedzieli mi, że Wrocław to piękne miasto z wieloma fanami koszykówki. Podpisałem kontrakt, ponieważ oferta Śląska była dobra i konkretna, a ponadto będę miał tutaj szansę walczyć o miejsce w wyjściowej piątce na swojej nominalnej pozycji. Oczywiście przy wyborze nowego klubu ważne było też dla mnie, czy w danej lidze na trybunach będą mogli pojawiać się kibice – powiedział Akos Keller

Teraz węgierski środkowy będzie kontynuował dalsze przygotowania z zespołem Śląska do nadchodzącego sezonu. Razem z Aleksandrem Dziewą oraz Michałem Gabińskim zadba o to, aby strefa pod koszem wrocławian, była istnym piekłem dla rywali.

Początek sezonu już w piątek 28 sierpnia. Śląsk Wrocław zmierzy się wówczas w Hali Orbita z Enea Astorią Bydgoszcz.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy to skandal, że dwa szpitale nie przyjęły rodzącej?




Oddanych głosów: 237