zamknij

Wiadomości

Rędziński zostaje Rędzińskim, czyli wyniki głosowania i dzień otwarty obwodnicy

2011-08-28, Autor: Łukasz Maślanka, bk
Sporo atrakcji w programie, ale też dokuczliwy upał i nerwy kolejkowiczów oczekujących na to, by wejść na Most Rędziński - tak wyglądał dzień otwarty na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Na koniec dnia drogowcy przedstawili wyniki głosowania na nazwę mostu i okazało się, że Rędziński zostaje Rędzińskim.
Prace na ostatnim odcinku AOW dobiegają właśnie końca. I za kilka dni cała droga, licząca prawie 8 km, zostanie oddana do użytku kierowców. Wtedy jednak i piesi, i rowerzyści będą mogli na AOW jedynie popatrzeć. Trasa ta to de facto autostrada, chodników przy niej nie będzie, a jedynie ścieżka techniczna oddana na potrzeby drogowców.

Dlatego w sobotę inwestor, czyli wrocławski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zaprosił wrocławian na przeprawę - imponujący wantowy Most Rędziński, jedną z największych tego typu przepraw na świecie. Wrocławianie zaproszenie przyjęli ochoczo. Tuż po godz. 9, po oficjalnym otwarciu uroczystości i chwilę przed konferencją prasową premiera Donalda Tuska i marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny, która odbyła się na AOW, na drodze wiodącej do mostu można było spotkać tłumy zwiedzających, m.in. rowerzystów czy rodziny z dziećmi. Część z nich skracała sobie drogę, wdrapując się na AOW przez... barierki drogowe tuż przy nasypie obok stadionu na Pilczycach.

- To jedyna okazja, by przyjrzeć się Mostowi Rędzińskiemu. Mieszkam niedaleko i codziennie ogladałam tę przeprawę. Byłam bardzo ciekawa, jak ten piękny, kolosalny most prezentuje się z bliska. Mam nadzieję, że będę mogła mu się przyjrzeć - mówiła nam Iwona, na co dzień pracująca w branży kosmetycznej.



GDDKiA przygotowała sporo atrakcji w programie sobotniej uroczystości. To m.in. wyścig kolarski z udziałem legendarnych polskich cyklistów: Henryka CharuckiegoRyszarda Szurkowskiego, wystawa zabytkowych maszyn, dzięki którym dawniej drogowcy budowali trasy dla aut, prezentacja możliwości mobilnego laboratorium, w którym specjaliści analizują np. substancje potrzebne do budowy szos, a także paradę motocykli Harley Davidson. Z kolei wieczorem, na zamknięcie uroczystości, planowany jest pokaz iluminacji Mostu Rędzińskiego.



Największym magnesem, przyciągającym wrocławian na sobotni festyn na AOW, była jednak możliwość zwiedzenia tej imponującej rozmiarami przeprawy. I tu pojawił się problem. Bo oficjalnie na samym moście trwają jeszcze ostatnie prace i jest to plac budowy, dostępny jedynie dla robotników i inżynierów. Dlatego organizatorzy zdecydowali, że na most będą mogły wchodzić po kolei jedynie kilkunastoosobowe grupy, wyposażone wcześniej w kaski i pouczone o zasadach bezpieczeństwa. A że sobotnia aura wybitnie nie sprzyjała staniu w “ogonkach” do przeprawy, było sporo nerwów, rozczarowania i irytacji.

- Przyszedłem tu dziś właśnie po to, by obejrzeć Most Rędziński. Rozumiem, że trwa budowa i nie można wpuścić każdego chętnego bez nadzoru, ale szkoda, że organizatorzy nie pomyśleli, by wcześniej uprzedzić o tym uczestników dzisiejszego dnia otwartego. Mogę się założyć, że większość z osób, która tu dziś przyszła, była przekonana, iż na most będą mogli wejść w każdej chwili. Sam na razie dałem sobie spokój ze staniem w kolejce, bo upał jest taki, że pot leje się po plecach i myślę tylko o tym, by znaleźć cień, a nie, by czekać, aż doczekam się na swoją kolej - irytował się Tomek, informatyk z Wrocławia.



Na koniec dowiedzieliśmy się o wynikach głosowania na nazwę przeprawy przez Odrę. Największą liczbę głosów zdobyła nazwa: MOST RĘDZIŃSKI uzysując 8725 głosów, co stanowi 55.38 proc. wszystkich oddanych głosów. Druga w kolejności propozycja nazwy: Most Śląski zdobyła 4203 głosy, co stanowi 26.68 proc. wszytskich oddanych głosów. W głosowaniu wzięło udział 15.755 osób.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (9):
  • ~Piotrek 2011-08-27 21:26:16

    Dokładnie, to było żenujące - niby wielka feta, można zobaczyć z bliska most, ale jak już zobaczyłem te barierki to już było wiadomo, że będą jakieś problemy... Minus!

    0 0
  • ~ 2011-08-28 10:30:53

    Za barierką było jeszcze gorzej. Pierwsza rzecz to było przedostać się przez nią. Ponieważ nikt nad tym nie panował, więc przy mnie ludzie prawie stratowali dziecko, a mnie wywichnięta ręka bolała dłuższą chwilę. W połączeniu z opisywanym upałem nie nastrajało mnie to pokojowo, więc kiedy już w drodze na most ochrona zwróciła mi uwagę że idę za daleko od grupy zwróciłem uwagę że powinni raczej porządek z tym co się dzieje przy wejściu - barierce.

    To się panu ochroniarzowi nie spodobało i kazał mi opuścić most. Ponieważ w mojej obronie stanął ojciec więc i jemu kazano most opuścić.

    Oczywiście uznałem to za jakiś absurd, ale ochroniarz zaczął mnie szarpać wołając sobie do pomocy dwóch innych.

    Ostatecznie sprawę udało się jakoś załagodzić, ale powiem tyle: ktoś dał organizacyjnie ciała na całej linii. Zwróciłem uwagę że chyba powinni spodziewać się że tyle osób przyjdzie po tym co gazety napisały.

    Odpowiedź? Nas nie interesuje co wypisują gazety. Tak, wycieczkę będę długo wspominał. Bez wątpienia.

    0 0
  • ~qwe 2011-08-28 11:35:15

    Organizacyjna lipa. Nie tego się spodziewałem.

    0 0
  • ~kg 2011-08-28 11:59:40

    Ciekawe co byście zobaczyli wśród 100tys tłumu na moście? Też byście narzekali. A ochrona nie dałaby rady gonić baranów włażących na barierki i pylon.

    0 0
  • ~ 2011-08-28 12:11:42

    Osobiście uważam, że pomysł dzielenia chętnych do obejrzenia mostu z bliska na grupy był racjonalny. Tyle, że informacje o prognozowanej pogodzie nie są objęte tajemnicą państwową. I można było pomyśleć np. o wodzie dla oczekujących, a także o namiotach czy parasolach, pod którymi można było czekać na swoją kolej i chronić się przed skwarem. Miło, że zorganizowano open day na AOW, ale mam wrażenie, że organizacyjnie można było zrobić tam więcej i lepiej.

    0 0
  • ~jam 2011-08-28 16:01:54

    Czyli co, dali loda, ale kazali lizać przez szybę... znowu!

    0 0
  • ~w. 2011-08-28 21:39:12

    Byłem na podobnej imprezie przed otwarciem mostu Siekierkowskiego w W-wie. Tam bez problemu można było wejść na most - w końcu na tym poległa cała atrakcja. Jak bym wiedział, że tu będą takie problemy nie ciągnąłbym ze sobą dzieci i gości z W-wy. Taki niewypał, falstart.... Taki wstyd....

    0 0
  • ~woj 2011-08-28 21:48:27

    Byłem parę lat temu w W-wie na podobnej imprezie na moście Siekierkowskim. Tam nie było problemu żeby wejść na most - w końcu na tym polegała cała atrakcja. Gdybym wiedział, że będą takie problemy nie ciągnąłbym ze sobą w ten upał dzieci i gości z W-wy. Taki niewypał.... falstart....Taki wstyd....

    0 0
  • ~PE 2011-08-29 09:51:18

    Porażka. A niestety takich coraz więcej. Beznadziejna organizacja. Dymałem w gorącym słońcu przez całe miasto na rowerze, po to, żeby nie wejść z rowerem nawet na most. Kazali mi go zostawić przed wejściem. A, że nie miałem go czym przypiąć to moja droga okazała się na marne. Po czym udałem się na pokaz ratownictwa w czasie wypadku, który zorganizowano w miejscu zwężonym gdzie był płot okalający tor gokartowy. Czyli miejsca dla widowni było tyle ile zajmuje jeden pas jezdni max półtora pasa. A jak by tego było mało to ciągle jakiś samochód chciał przejechać przez miejsce gdzie było mnóstwo ludzi z rowerami i nie mieliśmy się gdzie przesunąć. Laretka przejechała, ale już TVN24 nie zostało przepuszczone przez tłum. ŻAL

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto powinien być wiceprezydentem Wrocławia "z Nowoczesnej"?




Oddanych głosów: 267