zamknij

Sport

Rekordowy mecz FutureNet Śląska i powrót na fotel lidera [RELACJA, ZDJĘCIA]

2019-01-27, Autor: prochu

Koszykarze FutureNet Śląska Wrocław rozgromili przed własną publicznością SKK Siedlce 121:79. Podopieczni Radosława Hyżego zachwycali grą w ataku - czego efektem jest rekordowa zdobycz punktowa w tym sezonie - tymczasem przyjezdni próbowali odpowiadać, jak tylko mogli. Siedlczanie przyjechali jednak do Wrocławia w okrojonym składzie, zaledwie w siódemkę, bo część zawodników przegrała z grypą.

Przyjezdni musieli zdawać sobie sprawę z nikłych szans na zwycięstwo, przyjechali bowiem do stolicy Dolnego Śląska w ledwie 7-osobowym składzie. Z tak wąską rotacją, wydawało się, że zwycięstwo WKS-u jest formalnością. Po świetnym początku meczu w wykonaniu Aleksandra Leńczuka, Śląsk prowadził 15:4. W kolejnych minutach SKK zaczęło prezentować się niespodziewanie dobrze i po kilku trafieniach Bartosza Wróbla oraz trójkach Michała SadłoRomana Janika zbliżyło się do Trójkolorowych. Końcówka pierwszej kwarty należała jednak do Aleksandra DziewyNorberta Kulona - gospodarze prowadzili 29:22.

Reklama

Na początku drugiej części gry błyskawiczna koszykówka drużyny Radosława Hyżego kilka razy zakończyła się kontrami i otwartymi pozycjami, które wykorzystali rywale. Siedlczanie mimo to zaczęli jednak wyraźnie odstawać i nie byli w stanie znaleźć żadnej odpowiedzi na rządzącego pod koszem i na łuku Aleksandra Dziewę. Dominacja silnego skrzydłowego przełożyła się na szybko rosnącą przewagę FutureNet Śląska, która w przerwie wyniosła 21 punktów (60:39). Na tamten moment Dziewa miał już na koncie 19 punktów i 7 zbiórek.

W trzeciej kwarcie okazało się, że dotychczasowe popisy najlepszego zawodnika WKS-u to dopiero próbka jego możliwości. W ciągu kolejnych 10 minut Dziewa podwoił swój dorobek punktowy i po trzech ćwiartkach miał na koncie już 38 punktów! Drużyna Michała Spychały szukała pozycji na półdystansie po zasłonach i po odegraniach spod kosza na zewnątrz, ale przy tak wąskiej rotacji dawało już o sobie znać zmęczenie. Po pół godziny gry gospodarze prowadzili aż 96:53!

Niemal całą czwartą kwartę Dziewa przesiedział na ławce, przez co nie powiększył już swojej zdobyczy punktowej. Pod jego nieobecność, ciężar gry brali na siebie Tomasz Żeleźniak, Jakub Musiał czy Norbert Kulon. W szczytowym momencie przewaga podopiecznych Radosława Hyżego wyniosła 45 pkt, ale po ostatniej syrenie na tablicy widniał wynik 121:79. Wrocławianie ustanowili tym samym strzelecki rekord tego sezonu w 1. lidze.

- Rywal poniekąd nam pasował, jest całkiem dobry w ofensywie, co potwierdził zdobywając przeciwko nam 104 punkty w październiku, ale za to sporo brakuje mu w obronie. Łatwiej jest rzucić dużą ilość punktów przeciwko nim, niż innym zespołom. Do tego dzisiaj otworzyło się kilku zawodników, stąd korzystny, ostateczny wynik - mówi po spotkaniu Aleksander Dziewa.

- Dzisiaj trafiliśmy bardzo duży procent oddanych rzutów. Jesteśmy znani z tego, że jesteśmy drużyną ofensywną, w większości meczów zdobywamy powyżej 80 punktów. Przeciwnicy mieli utrudnione zadanie grając tylko w siedmiu - przy tempie, które narzucamy, wytrzymanie 40 minut na parkiecie musiało być trudne. W trzeciej i czwartej kwarcie po rywalach było już widać brak sił - dodaje Tomasz Żeleźniak.

Ten mecz był prawdziwym potwierdzeniem dominacji, ale dłuższa euforia nie jest stosowna - w końcu przeciwnikiem była najsłabsza drużyna ligi. Zawodnicy Radosława Hyżego powrócili jednak na zwycięską ścieżkę w najlepszy z możliwych sposobów. Naturalnym celem jest pozostanie na niej jak najdłużej, a najbliższa okazja do wykonania kolejnego kroku nadarzy się już w sobotę o 18. W serii trzech kolejnych domowych meczów, następnym rywalem Trójkolorowych będzie Księżak Syntex Łowicz.

FutureNet Śląsk Wrocław - SKK Siedlce 121:79 (29:22, 31:17 36:14, 25:26)
FutureNet Śląsk: Dziewa 38 (4), Żeleźniak 20 (4), Musiał 13 (3), Kulon 12 (1), Leńczuk 12 (2), Jakóbczyk 9 (2), Pietras 7, Jarmakowicz 4, Michałek 2, Tomczak 2, Bożenko 2.
SKK: Wróbel 25 (3), Sadło 13 (2), Pabianek 10 (2), Janik 9 (1), Sobiło 9 (1), Król 8 (2), Kołodziński 5.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy przyłączycie się do akcji #WROCŁAWNIEMARNUJE?




Oddanych głosów: 57