Sport

Remis jak porażka. Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 3:3

2012-11-25, Autor: Łukasz Maślanka
Po takim meczu na myśl nasuwają się tylko krótkie, żołnierskie słowa. Piłkarze Śląska mieli zwycięstwo na tacy, ale roztrwonili przewagę i pozwolili Jagiellonii Białystok doprowadzić do remisu.

Reklama

Mecz Śląska z Jagiellonią Białystok pokazał całe piękno futbolu. Były w tym meczu bramki, i to aż sześć. Było kilka ładnych akcji, były czerwone kartki, była walka do końca. Ale to kibice "Jagi" mogą być dumni ze swoich piłkarzy, za to fani wrocławskiego Śląska wręcz przeciwnie.

Śląsk dobrze wszedł w mecz. Dziesięć minut gry wystarczyło, by objął prowadzenie po strzale Cristiana Diaza z rzutu karnego. Pod koniec pierwszej połowy na 2:0 podwyższył Przemysław Kaźmierczak i nic nie wskazywało na to, że na Stadionie Miejskim we Wrocławiu będzie jeszcze tyle emocji. A na początku drugiej części meczu można było obstawiać w ciemno, że wrocławianie wygrają ten mecz w cuglach. Najpierw drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał stoper Jagiellonii Ugo Ukah, a kilka minut później trzecią bramkę dla Śląska strzelił Piotr Ćwielong. Wydawać by się mogło, że było po wszystkim. Zwłaszcza, że w pierwszej połowie piłkarze z Białegostoku prezentowali się najwyżej średnio i nie zapowiadało się, że jeszcze zaskoczą.

Ale zaskoczyli. I dobili Śląsk w dziesięć minut, pokazując przy tym godny podziwu charakter i waleczność. Zaczęło się w 71. minucie, gdy rzut karny po faulu Amira Spahicia na Euzebiuszu Smolarku na gola zamienił Tomasz Kupisz. Od tego momentu Śląsk też grał w dziesiątkę, bo Bośniak został przez sędziego Szymona Marciniaka wyrzucony z boiska. A jeszcze wrocławianie nie otrząsnęli się po tym ciosie, gdy musieli przyjąć kolejny, bo kontaktowego gola strzelił Dawid Plizga. Trzeba napisać, że pomocnikowi "Jagi" bardzo pomogli pomocnicy Śląska, Przemysław KaźmierczakDalibor Stevanović, którzy w niezrozumiały sposób stracili piłkę tuż przed polem karnym, a Plizga prezent wykorzystał bez problemów.

Dawid Plizga miał też duży udział w trzeciej bramce dla Jagiellonii. To po jego akcji lewym skrzydłem i dobrym dośrodkowaniu Smolarek popisał się efektownym wolejem, pokonując bezradnego Mariana Kelemena. Przy tej akcji obrońcy Śląska po raz kolejny "popisali się" ogromną nonszalancją, kryjąc powietrze, a nie piłkarzy rywala.

Ostatnie dziesięć minut gry dostarczyło sporo emocji. Śląsk rzucił się do ataku i próbował sforsować obronę Jagiellonii. Wrocławianie mieli wymarzoną okazję, by odzyskać prowadzenie. Ale Stevanović, dobijając strzał Waldemara Soboty, w sobie tylko znany sposób z kilku metrów posłał piłkę ponad poprzeczką, chociaż strzelał do pustej bramki. Natomiast "Jaga" mogła zadać decydujący cios już w doliczonym czasie gry. Wtedy piłkarze Śląska stracili piłkę w środku pola, Nika Dżalamidze pognał na bramkę Śląska, ile sił w płucach i zanosiło się, że pokona Kelemena. Ale wtedy świetnym wślizgiem popisał się Mariusz Pawelec, który już w polu karnym odważnie, ale skutecznie wyłuskał piłkę spod nóg Gruzina. I mecz zakończył się remisem 3:3, choć to Śląsk był o krok od wygranej, po którą jednak nie potrafił sięgnąć.

 

Mecz ułożył się dla Śląska dramatycznie i wrocławskim piłkarzom należą się słowa krytyki za to, że w dziesięć minut oddali zwycięstwo po serii głupich błędów. Ale trzeba też dodać, że do feralnej 70. minuty Śląsk grał naprawdę dobrze. Było widać pomysł w jego grze, wrocławianie stosowali wysoki pressing i w pierwszej połowie potrafili zdominować rywala. Nie można też odmówić piłkarzom obu ekip waleczności. Szkoda, że to Jagiellonii ambicja wyszła na dobre, a Śląsk stracił zwycięstwo, na które przez niemal cały mecz solidnie zapracował. Ale mimo pechowego remisu widać, że w drużynie mistrza Polski drzemiei potencjał, który może jeszcze przynieść dobre owoce. Za to koniecznie trzeba pracować nad regularnością i grą w obronie. 

Zobaczcie, jak relacjonowaliśmy dla Was na żywo mecz Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok:

90.+5. Koniec meczu.
90.+3. Plizga wpada w pole karne, Kaźmierczak wyłuskał mu piłkę spód nóg i wybił ją na rzut rożny.
90.+1. Pawelec ratuje wynik! Głupia strata Śląska w środku pola, z kontrą pognał Dżalamidze, Mariusz Pawelec odważnym, ale bardzo celnym wślizgiem w ostatniej chwili odbiera Gruzinowi piłkę, już w polu karnym!
90. Mecz potrwa dłużej o pięć minut. Pięć minut nadziei dla Śląska Wrocław.
86. Trener Levy desperacko szuka zwycięstwa - zmęczonego Ćwielonga zmienia Holender Johan Voskamp.
85. Sobota już się rozpędzał z piłką, miał otwartą drogę w pole karne Jagiellonii, ale sędzia zatrzymał piłkarza Śląska w blokach startowych, odgwizdując spalonego.
81. Niesamowite! Dalibor Stevanović nie trafił do pustej bramki z kilku metrów, dobijając strzał Waldemara Soboty! Po chwili Słoweniec schodzi z boiska, zastępuje go Rok Elsner.
80. Jagiellonia kończy mecz w dziewiątkę, czerwoną kartkę obejrzał Filip Modelski!
79. To już nie są żarty, to jest koszmar. Śląsk - Jagiellonia 3:3, po golu Smolarka w 79. minucie. My wiemy, że np. niedźwiedzie zapadają w sen zimowy, ale profesjonalni sportowcy uprawiający zawód piłkarza absolutnie mogą spać w trakcie meczu!
77. Żółta kartka dla Plizgi za próbę wymuszenia rzutu wolnego.
73. Co się dzieje w tym meczu, proszę Państwa! Ledwo Śląsk musiał przełknąć gorycz po straconej bramce, a już stracił kolejną! Tym razem, po ładnej akcji, Kelemena pokonał Dawid Plizga. Szacunek dla Jagi za walkę do końca, Śląsk musi mocno wziąć się w garść!
70. A to niespodzianka - Śląsk mecz będzie kończył w dziesiątkę. Za faul na Smolarku w polu karnym z boiska wyleciał Amir Spahić, sędzia dyktuje jeszcze jedenastkę dla "Jagi", a na gola pewnie zamienił ją Tomasz Kupisz.
70. Kaźmierczak potężnie z dystansu, ale Słowik tym razem nie dał się zaskoczyć.
65. Znowu groźnie! Diaz trafia w poprzeczkę, strzelając niemal z linii bramkowej, ale sędzia uznał, że Argentyńczyk wcześniej faulował bramkarza Jagiellonii.
63. Stevanović, Sobota, gol... Nie, jednak nie - sędzia uznał, że bramka padła z pozycji spalonej. Ale Śląsk poczyna sobie na boisku z dużą łatwością, białostoczanie marzą już chyba, żeby ten mecz się skończył.
58. I mamy 3:0 dla Śląska Wrocław, proszę Państwa. Tym razem na listę strzelców wpisał się Piotr Ćwielong, który w polu karnym ładnie ograł Filipa Modelskiego i technicznym strzałem z ostrego kąta pokonał Jakuba Słowika.
57. Trener Tomasz Hajto już chyba wie, że jego zespół we Wrocławiu poniesie porażkę. Dlatego ogrywa młodego, zaledwie 17-letniego Adama Dźwigałę, który zastąpił na boisku Tomasza Frankowskiego.
52. No to chyba Jagiellonia dziś ostatecznie się posypała. Ugo Ukah fauluje Cristiana Diaza na linii pola karnego i sędzia karze go żółtą kartką. A że to już jego druga, Ukah musi z czerwoną kartką opuścić boisko. Dwie bramki stracone, gra w dziesiątkę - "Jaga" będzie musiała dokonać cudu, żeby cokolwiek jeszcze ugrać w tym meczu. Z rzutu wolnego strzelał Diaz, Słowik odbija piłkę na rzut rożny.
49. Ćwielong wyprowadza kontratak, fauluje go Filip Modelski, żółta kartka dla piłkarza Jagiellonii. Rzutu wolnego Śląsk nie wykorzystał, wszystko skończyło się spalonym.
46. Zaczynamy drugą połowę meczu! Jagiellonia po przerwie wzmacnia siłę ofensywną - Gusicia zmienił Euzebiusz Smolarek.
No i mamy koniec pierwszej połowy. Do przerwy Śląsk prowadzi 2:0.
45. Frankowski z dystansu, próbował podkręcić piłkę, ale cóż... Piłka wyszła poza boisko, z dala od bramki Śląska.
43. Błąd obrony Jagiellonii, Śląsk wychodzi z kontrą, Diaz do Ćwielonga, Ćwielong próbował zgrać z prawego skrzydła, ale obrońcy naprawili swój błąd i skończyło się tylko rzutem rożnym, z którego już nic dla Śląska nie wyniknęło.
40. Pejović strzela z dystansu, ale naprawdę zawstydzająco...
38. Znowu gol dla Śląska! Szczęśliwym strzelcem Przemysław Kaźmierczak. Najpierw "Kaz" po rzucie rożnym mocno uderzył głową, piłka zatańczyła na linii bramkowej i obrońcy Jagi wybili ją, ale za krótko i Kaźmierczak grzmotnął z całej siły, posyłając piłkę do bramki rywala! Okazuje się jednak, że już pierwszy strzał Kaźmierczaka znalazł drogę do celu.
35. To mogła być akcja na remis. Jaga wyszła z kontrą, Dżalamidze przebiegł pół boiska, w polu karnym Śląska wkręcił Tomasza Jodłowca i strzelił - Kelemen efektownie wyłapał ten strzał. Koledzy Dżalamidze z drużyny mieli do niego dużo pretensji, bo mógł podawać, a nie samemu decydować się na strzał.
33. Potężna bomba Diaza! Gdyby ten strzał wpadł do bramki Jagi, mielibyśmy gola kolejki! Niestety, Argentyńczyk strzelił nieco za mocno.
31. Okres lepszej gry Jagiellonii - piłkarze z Białegostoku tkają akcje, kilka razy pod bramką Śląska się zakotłowało. Szczęśliwie dla wrocławian, nic z tych ataków nie wynika.
28. Pierwsza zmiana w Jagiellonii - za Norambuenę wchodzi Luka Pejović. Czyżby kontuzja? Piłkarz Jagi opuszczał boisko wyraźnie utykając.
27. Ależ szarpnął Nika Dżalamidze! Gruziński piłkarz Jagiellonii ograł Spahicia i strzelił z ostrego kąta. Marian Kelemen z trudem odbił piłkę przed siebie i dobrze, że nikt z Jagi nie zamykał tej akcji, bo mielibyśmy remis.
24. Przemysław Kaźmierczak z dystansu, pewnie łapie to Słowik.
22. Rzut wolny dla Śląska, w podbramkowym tłoku najlepiej odnalazł się Rafał Grodzicki, ale trącił piłkę za słabo i futbolówka minęła bramkę Jagiellonii.
21. Uroki piłkarskiej ligi polski, czyli - na boisku dzieje się niewiele. Piłkarze próbują, biegają, ale z ich starań niewiele wynika. Gra toczy się głównie w środku pola.
16. Śląsk dobrze ułożył sobie mecz, szybko strzelona bramka sprawia, że to Jagiellonia musi wkładać więcej sił w to, żeby wyrównać. A mistrzowie Polski mogą skupić się na destrukcji i szukaniu okazji do kontrataku.
9. Gusić fauluje Sebastiana Milę, rzut wolny dla Śląska. Będzie gol? Nie, ale... Mamy rzut karny dla Śląska! W 11. minucie na gola zamienił go Cristian Diaz, jest 1:0 dla Śląska! "Jedenastkę" sędzia podyktował po tym, jak Ugo Ukah faulował w polu karnym Rafała Grodzickiego.
Kibiców z Białegostoku jest ok. 50, przywieźli flagę "Jaga wita gospodarzy". Miły gest. Za to kibiców Śląska jest dziś na meczu może ok. 10 tys., może nieco więcej. Słowem - z trybun stadionu wieje pustką.
5. Śląsk mocno wszedł w mecz, Jagiellonia musi się skupić na obronie, bo wrocławianie póki co stale goszczą pod jej bramka.
3. Amir Spahić musiał niedawno oglądać mecz ligi NFL, bo jego próba dośrodkowania wyglądała jak strzał kickera w amerykańskim futbolu, czyli w piąty rząd trybun.
2. I już pierwsza groźna akcja Śląska - strzelał Dalibor Stevanović, Słowik nie bez problemów obronił to uderzenie.
1. Zaczynamy!

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 3:3 (2:0)
Bramki: Cristian Diaz (11. - karny), Kaźmierczak (38.), Ćwielong (58.) - Kupisz (71. - karny), Plizga (73.), Smolarek (79.).

Śląsk: Kelemen - Pawelec, Grodzicki, Jodłowiec, Spahić - Sobota, Stevanović (82. Elsner), Kaźmierczak, Mila, Ćwielong (86. Voskamp) - Cristian Diaz.
Jagiellonia: Słowik - Modelski, Ukah, Pazdan, Gusić (46. Smolarek) - Kupisz, Dżalamidze, Norambuena (28. Pejović), Grzyb, Plizga - Frankowski (56. Dźwigała).

Żółte kartki: Pawelec, Elsner - Ukah, Modelski, Plizga.
Czerwona kartka: Spahić (70. - za faul w polu karnym) - Ukah (52. - za dwie żółte), Modelski (80. - za dwie żółte).
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Widzów: ok. 12 tys.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~emeryt 2012-11-25
    16:12:40

    0 0

    Fryzjer ma proces. Czasy i wyniki w piłce się zmieniają,

  • ~Maciej 2012-11-26
    09:44:04

    0 0

    I, że za nasze pieniądze taki chłam...

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 562