zamknij

Wiadomości

Rodzice nie chcą, żeby ich dzieci chodziły do szkoły… na piechotę

2016-08-31, Autor: bas

Coraz mniej małych mieszkańców Wrocławia chodzi do szkoły na piechotę. Z analizy przeprowadzonej przez stowarzyszenie Akcja Miasto wynika, że aż połowa dzieci z klas 1-3 codziennie dojeżdża do szkoły samochodami.

Reklama

– Wychowujemy pokolenie, które przemieszczanie się po mieście utożsamia z podróżą samochodem. Zmienić przyzwyczajenia dzieci, gdy już staną się dorosłe, będzie niezwykle trudno. Dużo łatwiej to osiągnąć wśród uczniów podstawówek, którzy zresztą mają do pokonania stosunkowo małą odległość – tłumaczy Jakub Nowotarski, prezes stowarzyszenia Akcja Miasto i członek rady ds. mobilności przy wiceprezydencie Adamskim.

W czerwcu na zlecenie urzędu miejskiego Akcja Miasto sprawdzała, czy drogi do wybranych szkół są bezpieczne. Badania przeprowadzono w okolicy placówek przy Gałczyńskiego, Inflanckiej, Solskiego i Wietrznej. W ramach projektu oprócz obserwacji przeprowadzano też ankietę wśród dzieci i rodziców.
Z badań wynika, że połowa dzieci uczęszczających do klas 1-3 jest codziennie dowożona do szkoły samochodami. Na piechotę do szkół regularnie chodzi jedynie 7% uczniów.

Uczniowie klas 4-6 są nieco bardziej samodzielni, choć i tak 32% ankietowanych przyznaje, że codziennie dowozi swoje dzieci do szkoły samochodem.

– Regularnie słyszymy, że udział podróży samochodem powinien zmniejszać się powoli. Rzeczywistość pokazuje jednak, że jest zupełnie na odwrót: zamiast do tramwajów wrocławianie przesiadają się do samochodów – i to w tempie całkowicie rewolucyjnym – zauważa Nowotarski.

Jako powód takiego stanu rzeczy wielu ankietowanych wskazuje względy bezpieczeństwa. Aż 43% ankietowanych uważa, że ich dzieci nie są bezpieczne idąc do szkoły pieszo. Jeszcze gorzej jest w przypadku rowerzystów, aż 62% rodziców obawiałoby się o bezpieczeństwo swoich pociech, gdyby te miały dojeżdżać do szkoły rowerem.

– Bezpieczeństwo dzieci wzrośnie, jeśli więcej z nich wybierze dotarcie do szkoły pieszo lub rowerem. Im więcej pieszych i rowerzystów, tym bezpieczniej, potwierdzają to dziesiątki badań empirycznych z miast całego świata – przekonuje Arkadiusz Kuna z Akcji Miasto. – Pierwszym krokiem do zmiany rzeczywistości powinno być połączenie działań edukacyjnych ze zmianami infrastrukturalnymi we wszystkich szkołach podstawowych. Te pierwsze są niezbędne, by przekonać rodziców do posyłania dzieci do szkoły pieszo lub rowerem. Przebudowa newralgicznych miejsc byłaby z kolei dla nich zachętą i dowodem na to, że droga do szkoły staje się coraz bardziej bezpieczna. W efekcie mniej dzieci będzie docierać do szkoły samochodem - stopniowo zaczną znikać konflikty przy parkowaniu, a ruch uliczny będzie mniej uciążliwy dla okolicznych mieszkańców. To sprawi, że będzie jeszcze bezpieczniej, więc jeszcze więcej dzieci dotrze do szkoły w aktywny sposób – tłumaczy Kuna.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Zak Baron 2016-09-02
    08:13:43

    1 0

    Pokazujcie jak jest gdzie inndziej. Bo mowa , że cos jest źle czy dobrze to jednak porównania. W sąsiednich krajach Czechach, austrii, Węgrzech itp.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy podoba Ci się projekt Muzeum Książąt Lubomirskich?




Oddanych głosów: 138